Zielono-żółta niespodzianka dla Millera na GP Australii
Jack Miller otrzymał od Pramac Yamahy wyjątkowy prezent na GP Australii. Jego motocykl zyskał zielono-żółte malowanie w narodowych barwach gospodarzy. To pożegnanie Australijczyka z domową rundą MotoGP przed przejściem do World Superbike w sezonie 2027.
Nowe barwy zaprezentowano po piątkowych treningach na Phillip Island, przy zakręcie noszącym nazwisko Millera. Na Yamasze YZR-M1 wyeksponowano jego numer 43 oraz pożegnalne napisy. Kolorystykę motocykla uzupełniają specjalny kask i kombinezon.
Niespodzianka wyraźnie poruszyła zawodnika, któremu towarzyszyli bliscy i członkowie zespołu. „Nie wiem, jak mam powstrzymać emocje w ten weekend” – napisał Miller w mediach społecznościowych. Podkreślił znaczenie wspólnego przeżywania ostatniego domowego GP z rodziną, przyjaciółmi i kibicami.
To pożegnanie z australijską rundą w roli zawodnika MotoGP, ale nie z wyścigami. W przyszłym sezonie Miller będzie reprezentował Yamahę w World Superbike. Specjalne malowanie przygotowano właśnie na jego ostatni występ przed własną publicznością w królewskiej klasie.
Źródło: instagram.com, speedcafe.com, yamaha-motor.com




W deszczu gość wymiatał, z tego głównie go zapamiętam. W Superbike może się liczyć