Złamana ręka Jorge Martina! Nie wystartuje w niedzielę!
To bez wątpienia bolesny cios dla Jorge Martina i jego szans na tegoroczne mistrzostwo! Kierowca Aprilii doznał złamania ręki w wyniku wywrotki w sobotnim sprincie o GP Australii! Hiszpan jest niezdolny do startu w jutrzejszym wyścigu!
Mistrz Świata MotoGP z 2024 roku zaliczył uślizg przodu w szybkim ósmym zakręcie toru Philip Island. Duża prędkość sprawiła, że „Martinator” kilkukrotnie „koziołkował” w pułapce żwirowej. Szczegółowe badania wykazały złamania w prawej ręce! Kontuzja ta wyklucza byłego lidera MŚ z jutrzejszego startu!
W oficjalnym oświadczeniu przeczytać można: „Po wypadku Jorge Martin został przewieziony do centrum medycznego na torze. Badanie rentgenowskie wykazało złamanie kości promieniowej prawej ręki oraz podejrzenie złamania kości łokciowej prawej ręki w jej dystalnym odcinku. Martin przejdzie kolejne badania, aby dokładnie ocenić jego stan zdrowia. Martin został uznany za niezdolnego do udziału w jutrzejszym wyścigu”.
To bez wątpienia wielki cios dla obozu Aprilii, który liczył na pierwszy tytuł dla jego kierowcy. Po sobotnim sprincie Martin traci do Marqueza dziesięć punktów. Przy ewentualnej wygranej MM93 w niedzielę ta strata wzrośnie do 35. pkt! Co gorsza, za tydzień GP Malezji, natomiast za dwa tygodnie GP Kataru! Czas nie gra na korzyść „Martinatora”.
Źródło: motogp.com




Niestety, Martin jeśli wróci na tor to najwcześniej na 2 ostatnie rundy w Europie 😕
@mark. Marquezowi został jeden przeciwnik w walce o mistrza- on sam
Bardzo źle się stało. Jestem za MM ale chciałbym by został mistrzem w innych okolicznościach. JM niepotrzebnie tak mocno ryzykował . Był wyraźnie szybszy . Wystarczyło poczekać do ostatniego kółka . Szkoda
@PBrzoza Umiejętność ważenia ryzyka, to też umiejętność, nie jest niezbędna, aby wygrać tytuł, ale żeby być mistrze już tak.
Najgorsze są sytuacje kiedy ktoś wjeżdża w zawodnik lub jest awaria sprzętu. Martin miał podczas tego wyścigu wiele ostrzeżeń, to nie była nagła wywrotka jak u Pecco.
Najlepiej jeśli wszyscy zawodnicy są w pełni sił, ale ze złych najmniej zła jest sytuacja, która wynika z błędu poszkodowanego.