Home / Moto2 / Moto3 / GP Katalonii: Wygrana Dixona w Moto2! Acosta i Arbolino w defensywie

GP Katalonii: Wygrana Dixona w Moto2! Acosta i Arbolino w defensywie

Jake Dixon przekuł pole position na zwycięstwo, sięgając po wygraną na hiszpańskim torze Montmelo pod Barceloną. Anglik na finiszu wyprzedził Arona Caneta. Trzecie miejsce zajął Albert Arenas, dla którego to pierwsze podium w Moto2. Jako szóty linię mety przeciął Pedro Acosta, który pod koniec rywalizacji stracił tempo przez problemy z oponami. Jeszcze gorzej poradził sobie Tony Arbolino. Włoch przez cały weekend nie miał tempa i mimo świetnego startu ostatecznie zajął dopiero siedemnaste miejsce.

Zmagania przebiegały w korzystnych warunkach. Zawodnicy mieli do przejechania dwadzieścia jeden okrążeń. Z pole position startował Jake Dixon. Dopiero z dwudziestej pozycji ruszał Tony Arbolino. Niezbyt dobrze spisał się również Pedro Acosta, który zajął dopiero dziewiątą lokatę.

Na starcie Anglik utrzymał prowadzenie. Tuż za nim znajdowali się Manuel Gonzalez, Ai Ogura i Aron Canet. Kolejne pozycje zajmowali Alonso Lopez, Sergio Garcia i Fermin Aldeguer. Jako ósmy jechał Acosta, który wyprzedzał Alberta Arenasa i Sama Lowesa. Arbolino zaliczył rewelacyjny start, awansując na jedenastą pozycję!

Na drugim okrążeniu Lopez próbował zaatakować w pierwszym zakręcie Caneta. Był jednak bliski kontaktu i wywrotki z rodakiem. Gonzalez dokonał ataku w „czwórce”, jednak Dixon skutecznie go skontrował. Wywrotkę tymczasem zaliczył jadący z „dziką kartą” Alberto Surra. Włoch wycofał się z rywalizacji.

Ogura stracił trzecią lokatę na rzecz Caneta i Lopeza. Japończyka „podgryzał” również Garcia, który zaliczał nadspodziewanie dobry weekend. Najszybszy czas okrążenia uzyskał Acosta, który jechał siódmy. Na dziewiątą lokatę spadł Aldeguer.

Canet zbliżył się do walczących Dixona i Gonzaleza. Hiszpan próbował ataku w „jedynce”, jednak źle napędził się do „dwójki”, w efekcie czego Aron miał go „na widelcu”. Manu zdołał się jednak obronić. Acosta przeprowadził skuteczny atak na Garcię i dobierał się do Ogury. Japończyk obronił się jednak w „dziesiątce”. Arbolino póki co utrzymywał jedenastą pozycję, nie mając tempa na coś więcej.

Na piątym okrążeniu Gonzalez w końcu skutecznie zaatakował Dixona w sekcji zakrętów 1-2. Chwilę dekoncentracji Anglika wykorzystał Canet, który awansował na drugą lokatę. W międzyczasie Acosta uporał się z Lopezem i Ogurą, awansując na czwartą pozycję. Do Dixona tracił blisko 0,6 sekundy.

Ogura nie miał dobrego tempa, w efekcie czego wyprzedził go również Arenas. Gonzalez nie był w stanie odskoczyć od Caneta i Dixona. Stratę do nich próbował odrobić Acosta.

Lopez popełnił błąd, w konsekwencji czego spadł na ósmą lokatę. Jeszcze gorzej wypadał Arbolino, który po świetnym starcie prezentował jednak bardzo słabe tempo, przez co spadł na piętnastą pozycję. Na czele Gonzalez był naciskany przez Caneta i Dixona. Stratę do 0,3 sekundy zmniejszył do nich Acosta. Piąte miejsce zajmował Arenas, natomiast szóste Garcia. O siódmą lokatę z kierowcami Speed-Up Gresiniego walczył Ogura. Czołową dziesiątkę zamykał Sam Lowes. Wywrotkę w „siódemce” zaliczył Senna Agius, lider klasyfikacji generalnej ME Moto2.

Dziesięć okrążeń za nami. Ostrzeżenie za przekraczanie limitów toru otrzymali Lopez, Aldeguer, Somkiat Chantra, Joe Roberts, Barry Baltus i Jeremy Alcoba. Na czele jechało już czterech zawodników, gdyż Acosta dojechał do trzeciego Dixona. Canet w końcu zaatakował Gonzaleza w sekcji zakrętów 1-2. Podobnej sztuki dokonał Acosta na Dixonie. Canet momentalnie odjechał od Manu, w związku z czym Pedro musiał szybko wyprzedzić rodaka, aby ten drugi mu nie uciekł. 1,5 sekundy za czołową czwórką jechał Arenas, który trzymał na dystans Garcię. W „kanapce” zawodników Speed-Upa znajdował się Ogura.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Do końca pozostawało dziesięć okrążeń. Zawodnicy prezentowali nierówne tempo, w związku z czym sytuacja na torze zmieniała się z minuty na minutę. Acosta uporał się z Gonzalezem i gonił Caneta. Na Manu naciskał Dixon. Stratę do zaledwie 0,6 sekundy do Anglika zmniejszył Arenas. Na szóste miejsce awansował Lopez, który wyprzedził Garcię. Na dziewiątą lokatę spadł Ogura, natomiast na siedemnastą Arbolino. Aldeguer jako pierwszy otrzymał karę „long lap” za przekraczanie limitów toru. Hiszpan miał ewidentny problem z jej wykonaniem, w związku z czym dostał jeszcze jedną.

Dixon wyprzedził Gonzaleza w zakręcie pierwszym na dwunastym kółku. Anglik prezentował bardzo dobre tempo, dzięki czemu momentalnie odjechał do Hiszpana i zbliżył się do Caneta oraz Acosty, jadących blisko siebie. W dziesiątym zakręcie czternastego okrążenia Acosta zaatakował Caneta, jednak ten zdołał go skontrować. W sekcji kolejnych wolnych łuków lider tabeli zdołał na dobre wyprzedzić rodaka.

Pojedynek liderów sprawił, że Gonzalez i Arenas dojechali do czołowej trójki. Na siedem kółek przed metą mieliśmy więc aż pięciu zawodników, którzy liczyli się w walce o wygraną.

Na sześć okrążeń przed metą Dixon zaatakował w pierwszym zakręcie Caneta, jednak Hiszpan skontrował go w „czwórce”. Kierowca Sito Ponsa znakomicie napędził się do ostatniego zakrętu toru, dzięki czemu na prostą start-meta wyjechał jako lider wyścigu! Acosta i Dixon zdołali wykorzystać tunel aerodynamiczny, przez co Hiszpan spadł na trzecią lokatę. Miał jednak znakomitą trakcję w zakrętach, dzięki czemu ponownie wyszedł na czoło stawki. Ewidentne problemy z przyczepnością dopadły Acostę, który momentalnie stracił tempo, w konsekwencji czego spadł na piątą lokatę!

Cztery kółka do mety. Prowadził Canet, jednak tuż za nim jechał Dixon. Trzecie miejsce zajmował Arenas. Acosta nie dawał za wygraną i mimo problemów naciskał Gonzaleza. Wraz z Lopezem wyprzedził na prostej start-meta Manu, jednak doszło między nimi do kontaktu, w konsekwencji czego obaj musiał przeciąć szykanę. To sprawiło, że spadli odpowiednio na szóstą i ósmą pozycję!

Tymczasem na trzy okrążenia przed metą Dixon wyprzedził Caneta. Anglik zyskał nieco przewagi nad Hiszpanem, dzięki czemu Aron nie był w stanie skorzystać z tunelu aerodynamicznego. Duże szanse na pierwsze podium miał Arenas, który posiadał około 0,8 sekundy przewagi nad Gonzalezem. Po najlepszy w Moto2 wynik jechał Garcia. Hiszpan zajmował piąte miejsce, jednak nie zamierzał na tym poprzestać. Zdołał bowiem skutecznie zaatakować Manu w „dziesiątce”.

Ostatnie kółko wyścigu. Dixon niezbyt dobrze przejechał pierwszą szykanę toru, dzięki czemu zbliżył się do niego Canet. Niedaleko nich znajdował się Arenas. Hiszpan próbował zaatakować Anglika w ostatnim zakręcie toru. O mało jednak nie zaliczył wywrotki, ledwo utrzymując się na motocyklu! Ostatecznie Jake przekuł pole position na zwycięstwo. Podium dopełnił Arenas. Garcia pokonał Gonzaleza w walce o czwarte miejsce. Jako piąty linię mety przeciął Acosta.

Źródło: www.crash.net

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Mefisto

Komentarze: 1

  1. Odnoszę wrażenie, że spadek formy u Arbolino zbiegł się z informacją o tym, że nie ma dla niego miejsca w MotoGp. Wydawało mi się, że Gresini będzie chciało Włocha u siebie – może trzymają miejsce dla kogoś innego…
    Zapewne dowiemy się po testach na Misano:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
151 zapytań w 1,337 sek