Home / Moto2 / Moto3 / GP Kataru: Alonso Lopez zaczyna sezon Moto2 od zwycięstwa!

GP Kataru: Alonso Lopez zaczyna sezon Moto2 od zwycięstwa!

Alonso Lopez obronił się przed świetnie jadącym Barrym Baltusem, dzięki czemu sięgnął po zwycięstwo na torze Lusail w Katarze! Dla Belga to pierwsze podium w karierze! Podium dopełnił Sergio Garcia, który obronił się przed zespołowym partnerem Ai Ogurą. Dzisiejszy wyścig stał bez wątpienia pod znakiem nieprzewidywalności nowych opon Pirelli. Pod koniec kompletnie tempo stracił Aron Canet, który przeciął linię mety jako dziesiąty. Fatalny wyścig zaliczyli Fermin Aldeguer i Tony Arbolino, którzy w ogóle nie zdobyli punktów!

Zmagania przebiegały w sprzyjających warunkach. Zawodnicy mieli do przejechania osiemnaście okrążeń. Z pole position startował Aron Canet. Obok niego ustawili się Alonso Lopez i Albert Arenas. Kolejne pozycje zajęli Manuel Gonzalez, Tony Arbolino i Barry Baltus. Dopiero z siódmej lokaty startował faworyt rywalizacji Fermin Aldeguer. Do wyścigu nie dopuszczono Jake’a Dixona, który w trakcie kwalifikacji zaliczył poważny upadek.

Canet zaliczył bardzo słaby start, w efekcie czego spadł na szóstą lokatę. Na prowadzenie wyszedł Lopez, który wyprzedzał Gonzaleza i Arenasa. Czwarte miejsce zajmował Arbolino, natomiast piąte Baltus. Początek wyścigu nie był udany dla Aldeguera, który spadł na trzynastą lokatę.

Arbolino przypuścił skuteczny atak na trzeciego Arenasa. Straty odrabiał Canet, który wyprzedził Baltusa, a kilka zakrętów później Alberta. O pozycję lidera walczyli Lopez z Gonzalezem. Najszybsze okrążenie uzyskał Izan Guevara, który jechał ósmy.

Canet prezentował najlepsze tempo z czołówki. Dogonił i wyprzedził Arbolino, a chwilę potem Gonzaleza. Przed nim znajdował się już tylko Lopez. Alonso skutecznie zaatakował na trzecim kółku. Dopiero dwunaste miejsce zajmował Aldeguer, który nie miał tempa.

Cztery kółka za nami. Canet po odzyskaniu prowadzenia uzyskał najlepszy czas okrążenia. Za nim jechali Lopez i Gonzalez. Arenas tracił już ponad 0.6 sekundy do Manu. Jechał tuż przed Ai Ogurą i Barrym Baltusem, którzy wyprzedzili Arbolino. Tony po dobrym początku zaczął tracić dystans do czołówki. Włoch był naciskany przez Guevarę i Zontę van der Goorbergha. Dwunastą lokatę utrzymywał Aldeguer. Bez tempa na piętnastej pozycji jechał Celestino Vietti.

Na szóstym okrążeniu Lopez odzyskał prowadzenie kosztem Caneta. Chwilę później Aron stracił drugą lokatę na rzecz Gonzaleza. Arenas nadal tracił do nich 0,6 sekundy. Tuż za nim jechali Ogura i Baltus. Sekundę za Belgiem znajdował się Van der Goorbergh, który wyprzedził Arbolino. Do pracy wziął się Aldeguer, który awansował na dziewiąte miejsce. Tempo stracił natomiast Guevara, który po przyzwoitym początku spadł na szesnaste miejsce. W zakręcie pierwszym tymczasem wywrotkę zaliczył debiutujący w Moto2 Ayumu Sasaki.

Osiem okrążeń za nami. Lopez z Gonzalezem odskoczyli do Caneta. Stratę do Hiszpana odrabiał natomiast Ogura, który wyprzedził Arenasa. Albert spadł na szóstą lokatę, wyprzedzony jeszcze przez Baltusa. Siódme miejsce zajmował Van der Goorbergh, który wyprzedzał Sergio Garcię i Aldeguera. Czołową dziesiątkę zamykał niemrawo jadący Arbolino. Po ostatni punkcik jechał Celestino Vietti. Poza czołową piętnastką znajdował się Filip Salac.

Dziesięć kółek przed nami. Bardzo dobre tempo prezentował Baltus, który najpierw wyprzedził Ogurę, a następnie Caneta. Zdobywca pole position ewidentnie tracił tempo i blokował rywali. Na szóstą lokatę awansował Garcia, który wyprzedził Arenasa i Van der Goorbergha. Na dziewiątej pozycji pozostawał Aldeguer, który kompletnie nie liczył się w tym wyścigu. Jeszcze gorzej spisywał się Arbolino, który w trakcie walki z Joe Robertsem stracił przyczepność, w efekcie czego spadł wypadł z toru i spadł na czternastą lokatę! Na szczęście kierowca Marc VDS utrzymał się na motocyklu.

Najszybszy obecnie na torze był Sergio Garcia. Był sekundę szybszy od lidera! Hiszpan wyprzedził Arenasa i naciskał Ogurę. Tymczasem Baltus dojechał do Gonzaleza i Lopeza. Alonso jako pierwszy zaatakował Manu, który tracił tempo. Chwilę potem Belg wyszedł na drugą lokatę. Tymczasem Aldeguer spadł na jedenaste, natomiast Arbolino na siedemnaste miejsce!

Siedem kółek do mety. Problemy z oponami dawały o sobie coraz mocniej znać. Stawka zaczęła się zacieśniać. Garcia wyprzedził Ogurę i zaczął odrabiać stratę do czołowej trójki. Na czele walczyli ze sobą Baltus z Lopezem, a ich walkę oglądał Gonzalez.

Pojedynek czołowej dwójki sprawiał, że Garcia z Ogurą znajdowali się coraz bliżej tylnego koła Gonzaleza. Daleko za nimi jechał już Canet, który jednocześnie oddalał się od Arenasa. Fatalnie radził sobie Aldeguer. Faworyt sezonu spadł na czternaste miejsce! Osiemnasty był natomiast Arbolino.

Garcia odskoczył od Ogury i dołączył do Gonzaleza. Manu w międzyczasie stracił dystans do pierwszej dwójki. Nadal prowadził Lopez, jednak jak cień za nim podążał Baltus. Tymczasem Guevara wycofał się z rywalizacji!

Kliknij, aby pominąć reklamy

Garcia skutecznie zaatakował Gonzaleza. Hiszpan wydawał się najmocniejszym zawodnikiem na obecnym etapie rywalizacji. Na pięć okrążeń przed metą tracił pół sekundy do Lopeza i Baltusa. Belg póki co unikał ataku na Alonso, czekając na odpowiedni moment.

Sergio momentalnie zbliżył się do Lopeza i Baltusa. Tymczasem tempo stracił Gonzalez, którego wyprzedził również Ogura. Już ponad trzy sekundy do Manu tracił Canet. Siódme miejsce zajmował Arenas, za którym jechali Joe Roberts, Marcos Ramirez i zamykający czołową dziesiątkę Somkiat Chantra.

Trzy okrążenia do mety. Baltus nadal trzymał się tuż za Lopezem. Nieco powietrza zeszło z Garcii, który zaczął tracić do rodaka i Belga. Aldeguer jechał po jeden punkt. Kto by pomyślał, że to będzie aż tak słaby wyścig dla faworyta sezonu!

Dwa kółka do mety. Baltus ewidentnie czekał na atak na ostatnim okrążeniu wyścigu. Lopez dostał polecenie „mapping 2”, co oznacza „zwiększenie mocy”. Celem było bowiem odskoczenie od groźnego Belga. Z tyłu jechał Garcia, który jednak nie miał chyba już opon na walkę o zwycięstwo. Co gorsza, zbliżał się do niego Ogura. Gonzalez z dużą już stratą jechał na piątym miejscu. Miał jednak zdecydowaną przewagę nad szóstym Canetem.

Finałowe okrążenie! Baltus próbował zaatakować, jednak Lopez znakomicie opóźnił hamowanie. Garcia tracił już blisko 0,7 sekundy do rodaka i Belga. Tuż za nim znajdował się Ogura, który nie był bez szans na atak. Baltus robił, co mógł, aby spróbować ataku. Na jednym z zakrętów miał nawet poważny uślizg. Lopez jechał w niektórych zakrętach defensywnie i przede wszystkim bezbłędnie, dzięki czemu sięgnął po zwycięstwo! To trzeci triumf w karierze zawodnika Gresiniego. Zapewne każdy spodziewał się innego reprezentanta tego zespołu na najwyższym stopniu!

Garcia dopełnił podium przed Ogurą. Samotnie piąty linię mety przeciął Gonzalez. Kompletnie tempo stracił Canet, który spadł na dziesiątą lokatę! Przed nim linię mety przecięli Marcos Ramirez, Joe Roberts, Albert Arenas i Celestino Vietti.

Pozostałe punkty wpadły w ręce Somkiata Chantry, Jeremy’ego Alcoby, Zonty van der Goorbergha, Bo Bendsneydera i Deniza Oncu, najlepszego z debiutantów.

Kompletną katastrofą okazał się wyścig dla Aldeguera i Arbolino. Obaj zakończyli zmagania bez punktów! Poza czołową piętnastką znalazł się również Salac.

Kliknij, aby pominąć reklamy
Wyniki wyścigu
Pos Rider Nat Team Bike Time
1 Alonso Lopez SPA Sync SpeedUp (Boscoscuro) 35m 45.595s
2 Barry Baltus BEL RW-Idrofoglia Racing GP (Kalex) 35m 45.650s
3 Sergio Garcia SPA MT Helmets – MSI (Boscoscuro) 35m 46.337s
4 Ai Ogura JPN MT Helmets – MSI (Boscoscuro) 35m 47.109s
5 Manuel Gonzalez SPA QJMOTOR Gresini Moto2 (Kalex) 35m 50.695s
6 Marcos Ramirez SPA OnlyFans American Racing Team (Kalex) 35m 50.915s
7 Joe Roberts USA OnlyFans American Racing Team (Kalex) 35m 54.653s
8 Albert Arenas SPA QJMOTOR Gresini Moto2 (Kalex) 35m 54.805s
9 Celestino Vietti ITA Red Bull KTM Ajo (Kalex) 35m 56.305s
10 Aron Canet SPA Fantic Racing (Kalex) 35m 56.474s
11 Somkiat Chantra THA IDEMITSU Honda Team Asia (Kalex) 36m 0.661s
12 Jeremy Alcoba SPA Yamaha VR46 Master Camp Team (Kalex) 36m 4.581s
13 Zonta Vd Goorbergh NED RW-Idrofoglia Racing GP (Kalex) 36m 4.633s
14 Bo Bendsneyder NED Pertamina Mandalika GAS UP (Kalex) 36m 7.933s
15 Deniz Öncü TUR Red Bull KTM Ajo (Kalex) 36m 8.163s
16 Fermin Aldeguer SPA Sync SpeedUp (Boscoscuro) 36m 10.815s
17 Senna Agius AUS Liqui Moly Husqvarna Intact GP (Kalex) 36m 12.655s
18 Darryn Binder RSA Liqui Moly Husqvarna Intact GP (Kalex) 36m 14.110s
19 Dennis Foggia ITA Italtrans Racing Team (Kalex) 36m 15.694s
20 Tony Arbolino ITA Elf Marc VDS Racing Team (Kalex) 36m 15.951s
21 Filip Salac CZE Elf Marc VDS Racing Team (Kalex) 36m 26.798s
22 Diogo Moreira BRA Italtrans Racing Team (Kalex) 36m 28.713s
23 Xavi Cardelus AND Fantic Racing (Kalex) 36m 28.780s
24 Mario Aji INA IDEMITSU Honda Team Asia (Kalex) 36m 28.854s
25 Jaume Masia SPA Pertamina Mandalika GAS UP (Kalex) 36m 29.218s
26 Alex Escrig SPA KLINT Forward Factory Team (Forward) +1 lap
27 Xavier Artigas SPA KLINT Forward Factory Team (Forward) +1 lap
Izan Guevara SPA CFMOTO Aspar Team (Kalex) DNF
Ayumu Sasaki JPN Yamaha VR46 Master Camp Team (Kalex) DNF

Źródło: crash.net

AUTOR: Mefisto

komentarzy 6

  1. Izar nadal w ciemnej dupie.

  2. Bardzo ciekawy wyścig, zaskakujące wyniki i Boscoscuro, który robi robotę. Znakomity debiut MT Helmets. Dwóch debiutantów na podium. Zabrakło ataku Barrego ale chyba bezpiecznie się nie dało. Alonso jechał jak w transie ostatnie kółko. Może Fermin w tym sezonie nie będzie miał takiej autostrady po tytuł jak mogłoby się wydawać. Nie wiem co się stało z tempem Caneta i Arbolino ale wypadli bardzo slabo. Zapowiada się bardzo ciekawy sezon.

  3. Oby ten wyścig nie był jednostkowym przypadkiem i następne były równie emocjonujące. Od dawna już Moto2 była najnudniejszą serią z rozciągniętą stawką jakby ustawioną w procesji. Zmiana dostawcy opon jak na razie na plus. Wydaje mi się, że mniej jest bezbarwnych i przeciętnych zawodników (wyrobników) niż w dawnych latach, takich jak: Luthi, Corsi, Schrotter, Cortese, Baldassarri, Vierge.

    • Ja mam zupełnie inne odczucia. Według mnie jeszcze 5-6 lat temu wyścigi Moto2 były najmniej emocjonujące, ale w ostatnich sezonach uległo to zmianie. Nawet przewyższają emocjami Moto3, które z kolei według mnie stało się najmniej emocjonujacą klasą, choć oczywiście zdarzają się wyjątki.

    • Stawiam, że będzie nieprzewidywalnie do czasu, aż nie ogarną opon. Potem wróci przewidywalność.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
153 zapytań w 1,900 sek