Home / Moto2 / Moto3 / GP Niemiec: Oncu i Sasaki zdominowali wyścig na Sachsenringu!

GP Niemiec: Oncu i Sasaki zdominowali wyścig na Sachsenringu!

Deniz Oncu w końcu doczekał się premierowej wygranej w klasie Moto3. Turek w ostatnim zakręcie toru skutecznie zaatakował murowanego faworyta do zwycięstwa Ayumiego Sasakiego. Obaj zdominowali rywalizację. Trzeciego Daniela Holgado wyprzedzili bowiem o ponad 12 sekund. Lider tabeli obronił podium przed Ivanem Ortolą. Co ważne, jego najbliższy rywal w klasyfikacji generalnej Jaume Masia był dopiero szósty.

Zmagania przebiegały w słonecznej aurze. Zawodnicy mieli do przejechania dwadzieścia trzy okrążenia. Z pole position startował Ayumi Sasaki. Japończyk stracił na starcie pozycję na rzecz team-partnera Collina Veijera oraz Ivana Ortoli. W sekcji zakrętów 6-7 zdołał jednak odzyskać prowadzenie.

Po pierwszym okrążeniu za Sasakim znajdowali się Deniz Oncu, Ivan Ortola, Daniel Holgado i Collin Veijer, który po udanym starcie stracił nieco rytmu, wypchnięty z idealnej linii jazdy przez Turka. Z końca stawki startował szósty w czasówce David Munoz. Hiszpan za przewinienie w kwalifikacjach musiał jeszcze odbyć karę dłuższego przejazdu.

Na trzecim okrążeniu Veijer wywrócił się w „dwunastce”. Odważnym atakiem Holgado odebrał trzecią lokatę Ortoli. Lider tabeli uzyskał najlepszy czas okrążenia. Za Hiszpanami znajdował się Diogo Moreira, który wyprzedzał Jaume Masię i Davida Alonso. Czołową dziesiątkę zamykali Tayio Furusato, Stefano Nepa oraz Ryusei Yamanaka.

Sasaki prowadził z przewagą pół sekundy nad drugim Holgado, który na czwartym kółku wyprzedził Oncu. Turek popełnił błąd i pojechał szeroko w jednym z zakrętów. Bardzo szybko jechał Munoz. Hiszpan awansował już na trzynaste miejsce. Nadal jednak czekała go kara „long lap”. Po odbyciu jej na piątym okrążeniu spadł na dwudziestą drugą lokatę.

Prowadzący Sasaki budował przewagę, która oscylowała w granicach sekundy. Patrząc na różnicę czasową w kwalifikacjach, wydawało się pewne, że w tej sytuacji Japończyk bez problemu odjedzie reszcie stawki. O drugą lokatę pojedynkowali się Holgado z Oncu i Ortolą. Turek naciskał lidera tabeli. Blisko 1,5 sekundy za nimi znajdował się Masia, który prowadził grupę pościgową składającą się z kilkunastu zawodników. Za kierową Leopard Racing jechali między innymi Moreira, Alonso, Nepa, Yamanaka oraz Furusato, który w międzyczasie spadł na dziesiąte miejsce.

W trzecim zakręcie siódmego kółka Holgado pojechał szeroko, co wykorzystał Oncu. Turek tracił w tym momencie do Sasakiego około 1,5 sekundy. Blisko nich znajdował się Ortola, który posiadał już ponad trzy sekundy przewagi nad grupą pościgową. Prowadził ją Nepa, który wyprzedzał Yamanakę i Moreirę. Błąd popełnił Masia, w efekcie czego spadł na dziewiątą lokatę. Czołową dziesiątkę zamykał Furusato. Ostrzeżenie za przekraczanie limitów toru otrzymał Filippo Farioli.

Oncu prezentował bardzo wysokie tempo, dzięki czemu niwelował stratę do Sasakiego, jednocześnie odjeżdżając od Holgado i Ortoli. Na czternaście okrążeń przed metą Japończyka i Turka dzieliła sekunda. Już ponad 5,5 sekundy do Ortoli traciła grupa pościgowa, która mocno się tasowała. Na jej czele jechali Yamanaka, Moreira, Nepa, Masia oraz Alonso. Za dziesiątym Furusato znajdował się Xavier Artigas. W czołowej piętnastce mieścili się jeszcze Kaito Toba, Matteo Bertelle, Andrea Migno i Jose Antonio Rueda. Na szesnastej lokacie znajdował się już jednak Munoz, który po odbytej karze szybko odrabiał straty.

Na półmetku rywalizacji Oncu tracił już tylko 0,5 sekundy do Sasakiego. Ponad trzy za Turkiem jechał Holgado, którego wyraźnie naciskał Ortola. Na czele grupy pościgowej tym razem znajdował się Alonso, który wyprzedzał team-partnera Yamanakę. Kolejne pozycje zajmowali Nepa, Masia i Moreira. Artigas wypchnął z kolei Furusato z czołowej dziesiątki.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Na dziesięć okrążeń przed metą Oncu był już w kontakcie z Sasakim. Turek dawał Japończykowi wyraźnie znać, by naciskał. Wszystko po to, aby rozegrali między sobą walkę o zwycięstwo. Najprawdopodobniej nie wiedział jednak, że Holgado z Ortolą tracą już ponad cztery sekundy. 6,5 sekundy za Hiszpanami znajdowała się siedmioosobowa grupa, prowadzona przez duet GasGas. Moreira awansował na siódme miejsce kosztem Nepy i Masii. Na czternastej pozycji znajdował się Munoz i wydawało się, że na tym nie poprzestanie. Farioli natomiast doczekał się kary dłuższego przejazdu.

Sasaki i Oncu narzucali nieosiągalne dla innych tempo. Od trzeciego Holgado notowali o ponad sekundę lepsze czasy okrążeń. Co ciekawe, straty do Hiszpanów odrabiał Alonso i prowadzona przez niego grupa. Do końca pozostawało osiem kółek. W międzyczasie Adrian Fernandez i Riccardo Rossi otrzymali ostrzeżenie za przekraczanie limitów toru. Farioli natomiast źle wykonał ową karę, w związku z czym musiał ją powtórzyć.

Pięć okrążeń do mety. Oncu jechał, jak cień, za Sasakim. Póki co nie zamierzał jednak przeprowadzać ataku. Już ponad dziewięć sekund za nimi znajdowali się Holgado i Ortola. Do pięciu sekund zniwelowana została do nich strata przez grupę prowadzoną przez Alonso. Za Kolumbijczykiem znajdowali się Masia, Moreira i Nepa. Yamanaka spadł na dziewiątą lokatę. Czołową dziesiątkę zamykał Bertelle, który wyprzedził w międzyczasie Furusato i Artigasa.

Oncu w trakcie jazdy łapał się za łydkę, co mogło sugerować ból. Turek był jednak niezwykle szybki i wydawało się, że byłby w stanie skutecznie zaatakować Sasakiego. Na trzy okrążenia przed metą nadal jednak podążał za Japończykiem. Rywalizacja miała więc rozstrzygnąć się na finałowym okrążeniu. Już blisko 12 sekund za Japończykiem i Turkiem znajdowali się Holgado i Ortola. Tutaj również Ivan zdawał się czekać na ostatnie okrążenie. 4,5 sekundy za nimi jechała grupa pościgowa, prowadzona przez Alonso i Masię. Na dwa okrążenia przed metą w „trójce” wywrotkę zaliczył Matteo Bertelle.

Ostatnie kółko wyścigu. Sasaki rozpoczął nitkę jako lider, jednak Oncu mocno go naciskał. Turek czaił się do ostatniego zakrętu toru… i zaatakował Japończyka! Tym razem Deniz świetnie napędził się na prostą start-meta i nie dał sobie odebrać premierowej i długo wyczekiwanej wygranej w klasie Moto3! Podium dopełnił Holgado, który nie dał się Ortoli. Pojedynek w grupie pościgowej wygrał ostatecznie Alonso, który wyprzedził Masię, Moreirę, Yamanakę i Nepę. Czołową dziesiątkę dopełnił Furusato.

Kolejny weekend już za tydzień w TT Assen.

Źródło: www.crash.net

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Mefisto

komentarze 3

  1. W końcu gorąca głowa Deniza wygrała, oby tak dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
161 zapytań w 1,451 sek