Home / Moto2 / Moto3 / Jason Dupasquier nie żyje

Jason Dupasquier nie żyje

Ciężko ranny w wypadku w sobotnich kwalifikacjach Moto3 Jason Dupasquier zmarł w niedzielę w szpitalu. Zawodnik zespołu PruestelGP miał 19 lat.

Szwajcar przewrócił się na torze Mugello pomiędzy zakrętami #9 i #10, tuż przed dwoma kolejnymi zawodnikami. Od razu wywieszono czerwoną flagę, a Dupasquierem zajęły się służby medyczne. Został przetransportowany do szpitala we Florencji w ciężkim, ale stabilnym stanie.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Jednak obrażenia głowy, klatki piersiowej oraz jamy brzusznej okazały się na tyle poważne, że młody zawodnik zmarł mimo wysiłków lekarzy. Jason Dupasquier miał na koncie 20 startów w klasie Moto3. W tym roku punktował we wszystkich dotychczasowych rundach.

Źródło: motogp.com

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL regularnie od 2009 roku.

komentarzy 12

  1. To jak zawsze wiadomość, której nie chciano usłyszeć…

    [*]

  2. Raz na kilka lat niestety ten czarny scenariusz stanie się faktem. Niestety na tego typu rzeczy nie da się nic poradzić, choćby nie wiem co. To sport ekstremalny, a utrata życia wpisana jest w tą rywalizację. Wyrazy współczucia dla najbliższy. Miejmy nadzieję, że Jason jest w lepszym świecie, gdzie święci triumfy. :((

    • Może chodzi o 2 i 3 zdanie, które mogą brzmieć nieco zbyt oschle, bezwzględnie w tej sytuacji? (Nie ja minisowalem, ale jestem w stanie zrozumieć)

      Nie da się nic poradzić? Może, ale zamiast uznawać to za fakt, nie należy ustawać w dążeniu do tego żeby było bezpieczniej. (Patrz halo w f1, które było krytykowane i wdrażane lata a bez niego moglibyśmy Romana już nie oglądać). W motogp może być trudniej, ale każda zmiana na lepsze jest potrzebna, żeby zmniejszać prawdopodobieństwo takich sytuacji.

      • Dlatego napisałem, że cokolwiek się nie poprawi, zawsze istnieje ryzyko utraty zdrowia a nawet życia. Ale fakt jest faktem – trzeba dążyć do poprawy bezpieczeństwa.

  3. Trzeba wierzyć, że młody będzie się w niebiesiech ścigał przez całą wieczność !

  4. Dlatego uważam że piłkarze czy tenisiści nie powinni tyle zarabiać oni bardzo mało ryzykują . W sportach motorowych jest o wiele trudniej , trzeba mieć dużo kasy , mało się zarabia a dużo ryzykuje . Więc to zawodnicy sportów motorowych powinni zarabiać tą kasę co piłkarze i reszta ludzi którzy mało ryzykują.

    • Z Twojej wypowiedzi wynika, że w takim wypadku górnicy, ludzie na rusztowaniach, dachach czy innych wysokościach, różnego rodzaju ratownicy itp. itd. również powinni zarabiać więcej niż piłkarze czy tenisiści a nawet niż zawodnicy wyścigów motocyklowych bo oni ryzykują codziennie przez kilka godzin a nie raz na dwa tygodnie. Pozdro!

  5. spoczywaj w spokoju JASON. bardzo smutna wiadomosc.

  6. Masakra jakaś. Całe życie było przed nim. Jednak jak każdy w tym sporcie zdawał sobie sprawę z ryzyka i możliwej ceny jaką może przyjść za to zapłacić. Zawsze można jakoś poprawic bezpieczeństwo i trzeba próbować ale nie uczynisz wyścigów 100%bezpiecznymi niestety. upadki zawsze będą się zdarzac i niestety czasami najgorsze ich następstwa jak dzisiaj. Oby jak najrzadziej. R.I.P Jason

  7. Może ktoś z Was umieścić tu zestawienie torów wyścigowych na których doszło do wypadków ze skutkiem śmiertelnym ? Mam na myśli tylko wyścigi z cyklu MotoGP czyli wszystkich trzech klas. Może taki przedział od 1990 na przykład. Dzięki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
134 zapytań w 0,644 sek