Home / Artykuły / „Moją mocną stroną jest hamowanie” – Diogo Moreira specjalnie dla MOTOGP.PL

„Moją mocną stroną jest hamowanie” – Diogo Moreira specjalnie dla MOTOGP.PL

źródło: facebook.com/mtfoundation77

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Diogo Moreirą, brazylijskim zawodnikiem zespołu MT Helmets, który przewodzi klasyfikacji debiutantów w kategorii Moto3. Wywiad przeprowadziłem po rundzie w Jerez.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Aleksander Bala: Cześć Diogo! Dobrze Cię widzieć. Przede wszystkim gratuluję świetnej formy w Twoich pierwszych wyścigach w Moto3. Czy przed rozpoczęciem sezonu spodziewałeś się, że będziesz w stanie regularnie walczyć z najlepszymi zawodnikami?

Diogo Moreira: Szczerze to nie. Na początku sezonu myśleliśmy o kończeniu wyścigów w czołowej piętnastce i zdobywaniu punktów. Jednak po dobrym weekendzie w Katarze, gdzie byłem szósty, teraz celujemy, aby regularnie być w czołowej grupie

AB: Zanim pomówimy o tym sezonie, chciałbym się nieco więcej dowiedzieć o Twoich początkach z wyścigami motocyklowymi. Z tego co wiem to zaczynałeś od motocrossu, nieprawdaż? 

DM: Tak, zacząłem od motocrossu w wieku 5 lat. W 2012 po raz pierwszy ścigałem się na asfalcie, a w 2017 przyjechałem do Hiszpanii, aby rozpocząć nowe życie i brać udział w tutejszych zawodach. W 2019 startowałem w Europejskim Pucharze Talentów, rok później przeszedłem do FIM CEV Moto3, a w kolejnej kampanii dołączyłem także do Red Bull Rookies Cup.

AB: Jestem więc ciekaw dlaczego zdecydowałeś się skoncentrować na wyścigach drogowych. Co było powodem, że wybrałeś je zamiast motocrossu?

DM: Kiedy spróbowałem wyścigów drogowych bardziej mi się spodobały. Myślałem wtedy, że pojadę dwa wyścigi i wracam do motocrossu, jednak po nich bardziej je polubiłem i uznałem, że powinienem spróbować szczęścia z motocyklem drogowym.

AB: Rozmawiając jeszcze na temat Twojej drogi do Moto3 i przeprowadzki do Europy nie mogę nie wspomnieć, że ścieżka kariery dla nieeuropejskich zawodników,  zawsze zdawała się być dużo trudniejsza. Muszą oni bowiem opuścić swój kraj i przenieść się tutaj w bardzo młodym wieku, aby móc ścigać się w FIM CEV czy Red Bull Rookies Cup. Moje pytanie brzmi więc jak trudno było Ci przenieść się do Europy będąc jeszcze młodziutkim chłopakiem?

DM: Przeprowadzka z Brazylii do Hiszpanii była bardzo trudna, ponieważ byłem tu tylko z moim ojcem. Szczególnie pierwsze dni nie były dla nas łatwe i choć z czasem zaczęliśmy się adaptować, to było ciężko.

źródło: facebook.com/mtfoundation77

AB: Mogę sobie wyobrazić, że nie pomagała także pandemia koronawirusa, która uderzyła podczas Twojego pobytu w Hiszpanii. Czy to prawda, że krótka wizyta w domu pomiędzy rundami w Argentynie i Ameryce była Twoją pierwszą od trzech lat?

DM: Tak, po zawodach w Argentynie udałem się do Brazylii, aby zobaczyć moją rodzinę i przyjaciół. Ostatni raz byłem tam w 2019, więc nie jest łatwo przebywać w innym kraju.

AB: Czy zanim dołączyłeś do padoku Motocyklowych Mistrzostw Świata otrzymałeś jakąś pomoc od różnych zawodników czy zespołów, która miała duże znaczenie dla Twojej kariery?

DM: Tak, trenuję z Markiem [Marquezem] i Maverickiem [Vinalesem] i myślę, że to dla mnie bardzo ważne, gdyż wiele się od nich uczę, nie tylko trenując, ale także pomogli mi poznać padok, gdyż MotoGP to inny świat i musisz umieć zrozumieć tych ludzi, więc uważam że dużo mnie nauczyli.

AB: Jeszcze jedno pytanie odnośnie drogi do MotoGP dla zawodników z Ameryki Południowej. Jak dotychczas ta sztuka udała się niewielu. Być może to dlatego, że nie mają tam odpowiedniego programu, aby pokazać swój potencjał. Dla przykładu Asia Talent Cup napędził kariery wielu azjatyckich zawodników. Czy uważasz, że jeśli Ameryka Południowa otrzymałaby tego typu program, to zobaczylibyśmy więcej zawodników z tamtego regionu?

DM: Myślę, że jest to możliwe, aby mieć więcej Brazylijczyków w Mistrzostwach Świata, ale musimy mieć własny puchar talentów. Nie jestem jednak prezesem naszego związku, więc nie mogę tu nic zrobić, ale takie coś bardzo pomogłoby Brazylijczykom w drodze do MotoGP.

AB: W Twoich social mediach możemy zobaczyć, że masz wielu fanów, szczególnie z Brazylii, ale nie tylko, a jesteś dopiero debiutantem w mistrzostwach.  Czy stwarza to dla Ciebie jakąś presję?

DM: Nie, jestem z tego dumny. Jestem debiutantem i jadę dopiero siódmy wyścig w Moto3, ale mam już bardzo wielu fanów w Brazylii i na świecie. Myślę, że to bardzo ważne dla zawodnika, ponieważ pozwala to czerpać radość z tego co się robi i daje dużo siły.

źródło: facebook.com/mtfoundation77

AB: Jak być może wiesz, były plany, aby zorganizować GP Brazylii w tym roku, jednak niestety nie uda się tego zrobić. Czy uważasz, że Brazylijczycy są w stanie wypełnić trybuny po brzegi, szczególnie kiedy mają konkurencyjnego zawodnika w jednej z kategorii?

DM: Myślę, że to ważne dla Brazylijczyków, ale także i dla mnie, ponieważ teraz kiedy jestem w mistrzostwach, ludzie zaczęli interesować się wyścigami i oglądać Moto3. Być może pewnego dnia uda się nam zorganizować Grand Prix, na przykład w 2024. Uważam, iż jesteśmy na dobrej drodze i Brazylia jest z tego powodu szczęśliwa.

AB: Jak już wspomniałeś, miałeś szansę ścigać się na podobnych maszynach do Twojej aktualnej w Red Bull Rookies Cup czy FIM CEV Repsol. Jestem ciekaw czy awans do Mistrzostw Świata wymagał od Ciebie kompleksowej zmiany stylu życia i sposobu treningów w porównaniu do serii juniorskich?

DM: Niespecjalnie. W jakimś stopniu na pewno, ale niezbyt dużym, ponieważ zawsze byłem dobrze przygotowany. Tu z pewnością potrzebuję nieco więcej siły, gdyż w MŚ Moto3 mamy około 6 okrążeń więcej na wyścig niż w FIM CEV Moto3 i musimy nad nią pracować, ale trenuje teraz tyle samo co z zeszłym roku, więc niewiele się zmieniło.

AB: Te wszystkie puchary juniorskie pozwalają się uczyć wielu torów. Kiedy dołączyłeś do MŚ Moto3 znałeś już Jerez czy Portimao, jednak byłeś także bardzo szybki na torach, na których debiutowałeś jak np. Mandalika, Termas de Rio Hondo, COTA, czy Lusail. Jaki jest więc Twój klucz na szybką adaptację do nowych torów?

DM: Myślę, że te nowe tory są dla mnie nawet lepsze, ponieważ wtedy nie każdy zawodnik zna obiekt i jestem w stanie jechać w prowadzącej grupie, przynajmniej na początku wyścigu.

AB: Masz jakieś cele na ten sezon czy planujesz skupić się na nauce? 

DM: Skupiam się na pracy z wyścigu na wyścig. Chcę cieszyć się ściganiem, zdobywać doświadczenie i poprawiać swoje odczucia na motocyklu. Nie myślę o celach. Jeśli wygram wyścig to świetnie, jednak jeśli ukończę w TOP10 czy TOP15  to także dla mnie dobrze.

źródło: facebook.com/mtfoundation77

AB: Na ten moment co uważasz za swoją mocną stronę, a nad czym zamierzasz pracować?

DM:  Muszę popracować nad ostatnimi okrążeniami wyścigu, aby zostawać w prowadzącej grupie. Moją mocną stroną jest hamowanie. Hamuję bardzo mocno i myślę, że w Moto3 jest to bardzo ważne, ponieważ są tu duże grupy zawodników w wyścigach, a to pozwala ich wyprzedzić.

AB: Faktycznie można to było zauważyć, choćby ostatnio w Jerez, gdzie zyskiwałeś wiele metrów na hamowaniu do zakrętu nr 6. Tu nasuwa się pytanie, czy w Moto3 jadąc w ten sposób można nadwyrężyć przednią oponę, czy raczej nie jest to problemem?

DM: Zawsze wybieram twardą oponę, ponieważ jest lepsza na hamowaniu. Podczas każdej sesji myślę o wyścigu, ale niezależnie czy jadę szybkie kółko czy wyścig, zawsze hamuję późno, więc twarda opona jest dla mnie dobrą opcją, ponieważ cały czas jest taka sama i nigdy nie mam problemów ze spadkiem przyczepności. Dlatego też zawsze wybieram ją na wyścig.

AB: Chciałbym się także dowiedzieć nieco o Twoim życiu poza motocyklem. Co lubisz robić i jak spędzasz czas kiedy się nie ścigasz? 

DM: Kiedy się nie ścigam, spędzam czas w garażu, w którym mam wiele motocykli, przy których majsterkuję. Jest to dla mnie dobre, bo pozwala mi nie myśleć o wyścigach.

AB: Na koniec chciałbym zapytać Cię o zdanie, które możemy zobaczyć na Twoim kasku czyli “Living a dream” (ang. żyjąc marzeniami). Czym jest dla Ciebie to marzenie? 

DM: W tej chwili żyję marzeniami, ponieważ jestem w Mistrzostwach Świata. Myślę, iż jest to marzenie każdego zawodnika, aby tu być. Jeśli pojawi się propozycja awansu do Moto2 w 2023, to mam zamiar skorzystać, jednak w tej chwili o tym nie myślę. Staram się czerpać radość z każdego wyścigu i zdobywać doświadczenie.

AB: Dziękuję Ci bardzo za rozmowę. Mam nadzieję, że podobały Ci się pytania. Chciałbym życzyć Ci wszystkiego najlepszego w pozostałych wyścigach sezonu!

DM: Dziękuję bardzo.

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Aleksander Bala

Wyścigi motocyklowe zacząłem śledzić pod koniec sezonu 2014. Szybko stały się one moją największą pasją i już niedługo później, zacząłem o nich pisać. Lubię zdobywać wiedzę i dzielić się nią w aspektach takich jak: mentalność zawodników oraz przebieg ich kariery, rozwój technologii używanej w motocyklach, poszukiwania młodych talentów czy najciekawsze wydarzenia z przeszłości. Kontakt: [email protected]

komentarze 2

  1. Od tego roku ruszył już North America Talent Cup, więc być może to kwestia czasu kiedy powstanie również South America Talent Cup.

  2. Faktycznie jest jeszcze trochę niezagospodarowanych terenów na świecie, jak Ameryka Południowa, jeśli chodzi o puchary talentów. Wiem, że kiedyś były BR-SBK w Brazylii, ale nie wiem, czy były tam też również małe klasy.
    Śmiesznie, bo chłopak praktycznie nie ma szans pamiętać wielkiego rodaka – Alexa Barrosa :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
172 zapytań w 0,596 sek