Home / Inne / Jurand Kuśmierczyk trenował na ranczu Valentino Rossiego

Jurand Kuśmierczyk trenował na ranczu Valentino Rossiego

Dla Juranda Kuśmierczyka tegoroczny sezon zaczął się znakomicie. W prestiżowej serii Yamaha bLU cRU zajmował już miejsca pierwszej piątce, a w maju wziął udział w programie szkoleniowym VR46 Yamaha Master Camp na słynnym ranczu Valentino Rossiego, gdzie miał też okazję spotkać się z legendą motorsportu. Zdobytą tam wiedzę będzie mógł wykorzystać już w najbliższy weekend podczas 1. rundy Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostw Polski na Torze Poznań.

Ranczo Valentino Rossiego to wyjątkowe miejsce, gdzie legenda wyścigów trenuje, prowadzi swój biznes i wychowuje następców w ramach Akademii VR46. Położone jest we włoskiej Tavullii, która sama w sobie wygląda jak królestwo Rossiego, bo związane z nim miejsca można spotkać na każdym kroku. Zawodnik Szkopek Team Jurand Kuśmierczyk trafił tam w ramach 10. edycji programu treningowego VR46 Yamaha Master Camp, po tym jak podczas zawodów Yamaha bLU cRU w Aragon szef fabrycznej ekipy wylosował jego nazwisko.

Byłem tam przez tydzień wraz z czterema innymi zawodnikami jeżdżącymi w pucharze Yamaha bLU cRU. Każdy dzień mieliśmy zaplanowany co do minuty. Wyjazdy na tor, treningi, nauka, inne ćwiczenia – wszystko pod okiem doświadczonych zawodników i trenerów. Było sporo pracy, ale też dużo zabawy, bo jeździliśmy i trenowaliśmy z najlepszymi na świecie. Mogłem się cieszyć i wyciągnąć z tych zajęć jak najwięcej dla siebie – mówi 17-letni zawodnik Szkopek Team.

Młodymi talentami we Włoszech zajęli się m.in. Marco Bezzecchi – kierowca już odnoszący sukcesy i mający za sobą debiut w MotoGP oraz Marco Belli, wybitny trener, specjalizujący się w wyścigach flat track, czyli jeździe na luźnej nawierzchni. Z jego usług korzystało wielu utytułowanych zawodników z najważniejszych serii wyścigowych.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Pierwszego dnia Marco Belli uczył nas podstaw flat track. Następnie mieliśmy trening z Marco Bezzecchim na mini motardach Yamaha YZ85 na torze Jeepers Cart. Na flat track wracaliśmy w kolejnych dniach, były też wyścigi esportowe, karting i sesje supepole, gdzie staraliśmy się wykręcać jak najlepsze czasy. Spędziliśmy też trochę czasu na ranczu, gdzie obserwowaliśmy trening akademii Valentino Rossiego. Vale przyszedł do nas, zamieniliśmy parę słów i zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie. Spotkanie było krótkie, ale to i tak wielkie przeżycie osobiście poznać Rossiego – wylicza Jurand Kuśmierczyk.

Utalentowany zawodnik Szkopek Team zebrał wyjątkowe doświadczenia, które na pewno pomogą mu rozwinąć się sportowo. Pierwszą okazją do sprawdzenia formy Juranda będzie 1. runda Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostw Polski, która odbędzie w najbliższą sobotę i niedzielę sobotę na Torze Poznań. Obok Juranda (klasa Superstock 600) zobaczymy tam też Dawida Nowaka (Supersport 300). Na krajowy tor po przerwie wrócił też Paweł Szkopek, najbardziej doświadczony i utytułowany polski zawodnik, mentor dwóch młodych kierowców Szkopek Team.

Treningi na różnych nawierzchniach rozwijają czucie motocykla, więc jest to dla Juranda niewątpliwie dobra nauka. Najważniejsze jednak, że Jurand wrócił mocniejszy psychicznie, co dało się już zaobserwować podczas treningów w Poznaniu. Upewnił się, że wszystko co staram się mu przekazać ma sens i potwierdzają to zawodnicy trenujący na ranczo, choćby to, że nie trzeba być najszybszym od pierwszego okrążenia, ważne by stopniowo łapać rytm. Pobyt na ranczo wyeliminował też element tremy, bo skoro Jurand trenował z najlepszymi i był konkurencyjny, to mógł wzmocnić poczucie własnej wartości jako kierowcy. Zobaczył, jak wielki wpływ na tak wysokim poziomie mają detale, każdy najmniejszy element może być decydujący – komentuje Paweł Szkopek.

Zawodników Szkopek Team czeka pracowity czas – po rundzie mistrzostw Polski Paweł Szkopek rusza do Belgii na kolejną rundą mistrzostw EWC (wyścigi długodystansowe), a Jurand Kuśmierczyk i Dawid Nowak 10-11 czerwca pojadą w trzeciej rundzie pucharu Yamaha bLU cRU.

Źródło: inf. prasowa

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Redakcja

Komentarze: 1

  1. Bardzo fajnie, na pewno sporo się nauczył. Być zauważonym przez szkółkę VR to już coś. Oby Jurand szybko wskoczył jeszcze wyżej np do CEV Moto3. A tak na marginesie u boku Bezzecchiego wyglądał pewnie jak młodszy brat :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
171 zapytań w 1,341 sek