Home / Inne / Kolejny krok do przodu AF Racing Ducati Toruń w Alpe Adria

Kolejny krok do przodu AF Racing Ducati Toruń w Alpe Adria

Drugą rundę tegorocznego cyklu Alpe Adria zespół AF Racing Ducati Toruń może niewątpliwie zaliczyć do udanych. Marko Jerman w niezwykle mocnej stawce zajął bowiem szóste i siódme miejsce.

Tegoroczne zmagania w „królewskiej” klasie Superbike mają niezwykle mocną obsadę. Wystarczy wspomnieć, że zwycięzca zawodów w Assen, Karel Hanika, to zawodnik znany z występów w mistrzostwach świata Moto2, Moto3, WorldSBK i prestiżowym juniorskim przedsionku Moto GP – Red Bull Moto GP Rookies Cup. W stawce klasy SBK było całe grono tych, którzy w swoim sportowym CV mają już zapisane starty w światowych i europejskich czempionatach.

Jak w tym gronie wypadł Marko Jerman, jedyny reprezentant AF Racing Teamu, który startował w Holandii? Okazuje się, że naprawdę dobrze, choć zarówno sam zawodnik, jak i cały zespół dopiero „uczą się” nowego Ducati V4.

Zaczęło się jednak nie najlepiej. Podczas pierwszego wolnego treningu Marko uzyskał dopiero jedenasty rezultat w gronie 21 startujących. Co gorsza, jego czas bardzo znacząco odbiegał od rezultatów uzyskiwanych przez czołówkę.

Na drugim treningu było już jednak zdecydowanie lepiej. Słoweniec reprezentujący barwy ekipy Ducati uzyskał szósty wynik jednego okrążenia toru, jednak strata do Karela Haniki była jeszcze spora, bo aż trzysekundowa.

Kliknij, aby pominąć reklamy

W sesji kwalifikacyjnej Jerman był dziewiąty, ponownie z trzema sekundami straty do niezwykle szybkiego Czecha. Reprezentant AF Racing szczególnie błysnął w najważniejszej części zawodów, czyli w obu wyścigach. W pierwszym z nich Marko był szósty, a różnica w czasie najszybszego okrążenia pomiędzy nim a większością zawodników z czołówki spadła już poniżej jednej sekundy. Za jego plecami znalazł się cały szereg utytułowanych rywali.
W drugim wyścigu był siódmy, notując tempo bardzo zbliżone do tego z „race 1”.

Zadowolenia z przebiegu zawodów w Assen nie ukrywa szefostwo teamu. “Widać, że małymi kroczkami idziemy we właściwym kierunku – podkreśla Dariusz Małkiewicz, menedżer zespołu. – Zbliżamy się do czołówki. To jeszcze nie jest takie tempo, ażeby już pozwalało myśleć o podium, ale sądzę, że jeszcze w tym sezonie powalczymy o „pudło”. Już w tej chwili Marko stara się trzymać tej czołowej grupy, ma z nią kontakt na dystansie. Ci rywale, zwłaszcza z miejsc 4-6 nie uciekają mu za daleko. Co nas najbardziej cieszy, widzimy, że mamy jeszcze spore rezerwy. Dotyczy to zarówno motocykla, który stopniowo coraz lepiej poznajemy pod kątem technicznym, odnajdujemy dla niego coraz lepsze ustawienia, jak i samego zawodnika, który wjeżdża się w Ducati i mówi wprost, że jest jeszcze w stanie co nieco urwać z tych czasów, dzięki lepszej jeździe. Jeśli poprzez poprawę każdej z tych rzeczy zyskamy po kilkadziesiąt setnych sekundy na okrążeniu, to gdy wszystko faktycznie zagra, będziemy w stanie uzyskać te tempo pozwalające na realną walkę o podium.”

Kolejna runda tegorocznego cyklu Alpe Adria odbędzie się w dniach 28-30 czerwca na węgierskim torze Pannonia Ring.

Źródło: inf. prasowa

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarze 3

  1. Paweł a mógłbyś podać czasy? Marka i zwycięzcy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
124 zapytań w 0,400 sek