Dwaj najlepsi zawodnicy MotoE nie ukończyli wyścigu w Jerez de la Frontera. Urzędujący mistrz Matteo Ferrari na hamowaniu przewrócił Erica Granado na 2. okrążenia do końca. Nie zmienia to faktu, że najjaśniejszym punktem 2. wyścigu w Hiszpanii była postawa Dominique’a Aegertera, który w swoim 2. starcie w elektrycznej serii odniósł zwycięstwo.
Wyniki wyścigu (TOP10)
1. Dominque Aegerter (Dynavolt Intact GP)
2. Jordi Torres (Pons Racing 40) + 2.688
3. Mattia Casadei (Ongetta SIC58 Squadracorse) + 3.759
4. Alex de Angelis (Octo Pramac MotoE) + 4.484
5. Niccolo Canepa (LCR E-Team) + 4.537
6. Lukas Tulovic (Tech3 E-Racing) + 5.980
7. Mike Di Meglio (EG 0,0 Marc VDS) + 6.133
8. Josh Hook (Octo Pramac MotoE) + 6.513
9. Xavier Simeon (LCR E-Team) + 8.695
10. Xavi Cardelus (Avintia Esponsorama Racing) + 10.583
Źródło: crash.net
Przesadzony był ten manewr Ferrariego. Granado mógłby na spokojnie dogonić Aegertera, a to czy by go wyprzedził to już inna sprawa.
Tak czy inaczej, powoli sprawdza się to co kiedyś mówiłem – outsiderzy ścigali się przed laty w CRT/Open, a teraz mają MotoE. I trzeba przyznać że wyścigi z ich udziałem są nie mniej ciekawe od Grand Prix czy WorldSBK.