Home / MotoGP / Lorenzo: Marquez będzie musiał wybrać, tytuły albo pieniądze

Lorenzo: Marquez będzie musiał wybrać, tytuły albo pieniądze

Jorge Lorenzo w wywiadzie dla hiszpańskiej telewizji DAZN stwierdza, iż Marc Marquez będzie miał do wyboru dwie opcje, kolejne mistrzostwa albo wielkie pieniądze. Zespołowy partner Marca z  rekordowego sezonu 2019 podkreśla, że MM93 chce dalej wygrywać, ale Honda nie daje mu takiej możliwości.

Zbliża się początek sezonu 2023, i będzie to pierwszy raz kiedy bracia Marquezowie nie będą jeździć dla tego samego producenta. Alex Marquez przeszedł bowiem z LCR Hondy do Gresini Racing, gdzie dostanie zeszłoroczne Ducati GP22. Wiele osób uważa, że to Marc 'wysłał’ go do Bolonii, by ten sprawdził jakie to Desmosedici naprawdę jest.

Kontrakt Marca z Hondą obowiązuje do sezonu 2024. W przyszłym roku Marc skończy 31 lat, i nie wydaje się by miało to być za późno na potencjalną zmianę. Marc Marquez od początku swojej kariery w MotoGP jest zawodnikiem ekipy Repsol Honda. Po pierwszych 7 latach w klasie królewskiej miał już sześć tytułów i rekordowy rok 2019, kiedy to zdobył 420 punktów. Wypadek w Jerez w 2020 roku, sprawił że #93 nie liczył się w walce o tytuły w ostatnich trach latach, a Honda kompletnie straciła drogę rozwoju RC213-V. Posezonowe testy w Walencji okazały się być bardzo nieudane dla marki z Asaki, co jeszcze bardziej podsyca atmosferę.

Kliknij, aby pominąć reklamy

„Honda jest marką, z którą wygrałem wszystkie tytuły. Sześć z nich było w MotoGP, a to całkiem sporo. Cały czas mam do Hondy 100% zaufanie, nawet jeśli utracili poprawną drogę. Ufam im, że zrobią dobry motocykl. Moim zadaniem, jest przygotować się jak najlepiej do walki o mistrzostwo, taki jest cel Hondy i całego zespołu. Jeśli chcemy to osiągnąć, musimy wszyscy pracować w jednym kierunku.” – mówi Marquez.

Mimo zapewnień Marca, mówi się że jeśli chce jeszcze być mistrzem świata, będzie musiał opuścić szeregi Hondy. Tak na ten temat wypowiedział się pięcio-krotny mistrz świata, Jorge Lorenzo:

„Marc chce wciąż wygrywać mistrzostwa, ale teraz z Hondą, nie może tego zrobić. Nadejdzie czas, kiedy będzie musiał zdecydować pomiędzy wygrywaniem, a pieniędzmi, chociaż wątpię aby Honda zaoferowała mu kolejny taki kontrakt”.

Źródło: crash.net

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Maciek Marcinkowski

Wielki fan wyścigów motocyklowych, w szczególności MotoGP (Yamaha), kibic Boston Celtics w NBA. "Team work makes the dream work"

komentarzy 13

  1. Pożyjemy zobaczymy. MM93 to nie Vinales ,ktory po jednej zimowej sesji ogłaszal, ze yamaha jest super a on jedzie po tytuł.
    Lepiej narzekać, i być zaskoczeniem, niż się chwalić i zostać rozczarowaniem.

    • Sezon 2023 i tak jest już stracony dla Hondy przed pierwszym wyścigiem.
      Doprowadzenie motocykla do poziomu czołówki MotoGP, to przynajmniej sezon.
      Nawet wtedy MM93 nędzy miał bardzo trudne zadanie, bo to już nie ta sama stawka co kilka lat temu, a on sam już nie reprezentuje mistrzowskiego poziomu . Pojedyncze wygrane czy pudła to już będzie mega sukces dla Hondy, o majstrze w 2023 mogą zapomnieć.

      • No tak przecież honda prowadzi zespół od 3 sezonów i nic nie wie ;⁠-⁠)

        • A Marek to emeryt, który potrafił sie zebrać i wykorzystać fory jakie wszyscy zdecydowali się dać jednorękiemu i fartem wygrać 2 rundy. ;p
          Uwielbiam takie prorocze pitupitu, zapominając o podstawowych faktach.
          a moze tu niektórzy komentujący to potomkowie Pumby?

      • Po pierwsze zbudowanie konkurencyjnego motocykla to raczej kilka lat niz jeden sezon ale MM nigdy nie mial konkurencyjnego motocykla wiec to nie problem. Yamahy i Ducati w jego najlepszych latach zawsze byly lepsze. I akurat nie jestem jego fanem ale geniuszu mu nie odmowie. To on jest ta wartoscia, ktora robila zawsze roznice na moto. A co do stawki, pozwole sobie stwierdzic, ze zaden obecny zawodnik nie osiagnal poziomu MM, Rossiego czy Lorenzo a ci goscie cieli sie jak rowny z rownym ledwo pare lat temu. Dzisiaj stawka jest bardziej wyrownana ale na nizszym poziomie. Moim skromnym zdaniem wszystko zalezy od samego Mareczka. Powazny dzwon. Kilkanascie operacji. W zasadzie trzy lata poza sezonem. Takie rzeczy zostaja w glowie, szczegolnie, ze kwestia kilku lat jest zakonczenie kariery i zycie z konsekwencjami wczesniejszych decyzji. Czasami lepiej byc 6-krotnym mistrzem, ktory wspaniale przezyje reszte zycia niz miec 10 tytulow, byc kaleka i w domu wpatrywac sie w zdobyte puchary bo tylko tyle ci zostalo. Patrzac na jego wiek i zachowanie mysle, ze zaczyna kalkulowac. Nie jest juz narwanym kosmita tylko dojzalym facetem. Ale jak bedzie mial okazje jeszcze wygrywac na pewno z niej skorzysta ale juz chyba nie za wszelka cene.

      • Może tak być, że sezon 2023 będzie stracony, ale na pewno pojawią się wygrane wyścigi przez Marca i obstawiam, że Honda będzie zwyżkować wraz z upływem sezonu.

  2. A moim zdaniem co by nie mówić o MM to jest to „żądna krwi” bestia wyścigowa a w jego żyłach płynie benzyna. Dla niego współzawodnictwo zwyciężanie i wyścigi to niezbędny do życia tlen i dlatego moim skromnym zdaniem wybierze kolejne tytuły MŚ niż kasę (ma już jej wystarczająco dużo aby żyć do końca życia bez potrzeby chodzenia do tzw. pracy :-))) W jego wieku każdy kolejny tytuł MŚ to coś cenniejszego niż tylko kasa i kasa. Zobaczycie że mam rację. Jeśli Honda da ciała to good bye baby i pójdzie to ekipy ze świetnym matocyklem.

  3. A moim zdaniem co by nie mówić o MM to jest to „żądna krwi” bestia wyścigowa a w jego żyłach płynie benzyna. Dla niego współzawodnictwo zwyciężanie i wyścigi to niezbędny do życia tlen i dlatego moim skromnym zdaniem wybierze kolejne tytuły MŚ niż kasę (ma już jej wystarczająco dużo aby żyć do końca życia bez potrzeby chodzenia do tzw. pracy :-))) W jego wieku każdy kolejny tytuł MŚ to coś cenniejszego niż tylko kasa i kasa. Zobaczycie że mam rację. Jeśli Honda da ciała to good bye baby i pójdzie to ekipy ze świetnym motocyklem.

  4. Lorek wroci i pozamiata :))) Pokaze wszystkim jak sie jezdzi :P

    • dokładnie i to na maszynie 2015 albo nawet 2012 czy 2010 (którąś z nich pokazywał, że ma u siebie w domu) i pokaże, że ten ich cały rozwój to tak naprawdę jeden wielki… ciul

  5. Marc będzie znów wygrywał, ale sztuką jest zrobić moto jakie w końcu udało się Ducati po latach porażek, że każdy potrafi na nim szybko jeździć, a w Hondzie i Yamasze tylko lider potrafi.
    Szkoda, że Yamaha nie ma satelity, boję się, żeby nie zrobiła odwrotu jak suzuki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
169 zapytań w 1,483 sek