Quartararo: „Zawsze będę wdzięczny Yamasze”

Fabio Quartararo przeżywa obecnie bardzo trudny okres startów w Yamasze. Projekt silnika V4 okazał się „niewypałem”, a za pasem sezon 2027. Nie cichną echa o tym, że Francuz ma już podpisany kontrakt z Hondą HRC i niebawem zostanie to ogłoszone. Francuz podkreśla, że choć ostatnie lata nie były udane, to jest wdzięczny Yamasze za lata sukcesów i danie mu szansy.

O „El Diablo” zrobiło się głośno, jeszcze zanim trafił do Motocyklowych MŚ. Brylował wówczas w Pucharze CEV (obecnie MŚ Juniorów Moto3), zdobywając tytuły mistrzowskie w latach 2013-2014. Następnie Fabio awansował do Moto3, gdzie przez dwa sezony pokazywał potencjał. Kontuzja jednak zaburzyła jego rozwój i ostatecznie nie zawalczył o tytuł mistrzowski.

Kliknij, aby pominąć reklamę

W 2017 roku Quartararo awansował do Moto2, gdzie jeździł przez dwa kolejne lata. Po sezonie nauki w zespole Sito Ponsa „El Diablo” zdecydował się na starty w Speed-Upie. Niezbyt konkurencyjny motocykl nie pozwolił mu na walkę o mistrzostwo. Francuz pokazał jednak prędkość m.in. podczas GP Katalonii, które kompletnie zdominował.

W sezonie 2019 Fabio, choć zajął dopiero 10. miejsce w klasyfikacji generalnej MŚ Moto2, otrzymał szansę startów od satelickiej ekipy SRT Yamaha. Francuz zszokował padok MotoGP, zdobywając aż sześć pole position oraz siedmiokrotnie razy stawał na podium. W kilku wyścigach o mało nie pokonał samego Marca Marqueza!

W 2020 roku Quartararo zaczął sezon covidowy od dwóch wygranych! W obliczu kontuzji Marqueza Fabio wyrósł na faworyta numer jeden to tytułu Mistrza Świata! Małe doświadczenie i seria błędów odbiła się jednak na formie „El Diablo” w pozostałych wyścigach. Poza GP Katalonii, które wygrał, w żadnym wyścigu nie stanął na podium. Ostatecznie sezon zakończył na rozczarowującym 8. miejscu, ze stratą 43. pkt do Joana Mira.

Kliknij, aby pominąć reklamę

W sezonie 2021 Yamaha zdecydowała się awansować Fabio na stanowisko etatowego kierowcy fabrycznej Yamahy. Francuz zamienił się miejscami z odchodzącym w cień Valentino Rossim. Quartararo pokazał wówczas pełnię swojego talentu, przyćmiewając Mavericka Vinalesa. Stawał łącznie dziesięć razy na podium, w tym pięciokrotnie na jego najwyższym stopniu. Wywalczył tytuł mistrzowski z dorobkiem 278. pkt. W ocenie wielu ekspertów „El Diablo” zrobił wówczas różnicę. Motocykl Yamahy uznawano wówczas za słabszy w stosunku do Ducati. A w drugiej połowie było to wyraźnie widać.

W roku 2022 obrona tytułu się nie powiodła, choć w pierwszej fazie sezonu Fabio wyrobił sobie znaczną przewagę nad popełniającym liczne błędy Francesco Bagnaią. Motocykl Yamahy coraz mocniej jednak odstawał od konkurencji. Ostatecznie Quartararo przegrał mistrzostwo różnicą zaledwie 17. pkt! Zważywszy jednak na formę Yamahy, był to jednak i tak imponujący wyczyn.

Kolejne sezony to „równia pochyła” dla Yamahy, która rzadko dawała Fabio szansę walki w czołówce. Francuz zaufał jednak japońskiej stajni, podpisując z nimi kontrakt na zawrotną sumę aż 12. mln rocznie! Dobre warunki finansowe nie szły jednak w parze z osiągami M1-ki.

Począwszy od 2023 roku Quartararo tylko cztery raz wywalczył podium w niedzielnym wyścigu! Konkurencja wyraźnie uciekła Yamasze, która nie mogła już polegać na szybkości w zakrętach. Ich jednostka napędowa wyraźnie bowiem odstawała od rywali. Aby zatrzymać Fabio, japoński producent zdecydował się na zastąpienie silnika rzędowego na V4-kę – taką samą, jaką ma konkurencja.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Choć początki wydawały się obiecujące, to obecnie sytuacja nie wygląda najlepiej. „El Diablo” coraz mocniej krytykuje zespół, podkreślając że Yamaha nie poczyniła znaczących postępów względem września zeszłego roku! Tegoroczne GP Włoch wyraźnie obnażyło braki w mocy silnika V4 japońskiej stajni. Ponadto Fabio skarży się na bardzo słabą przyczepność M1-ki, która po zmianie jednostki napędowej straciła swój atut w postaci prędkości w zakrętach.

Mimo wielu trudnych chwil, Quartararo chce pamiętać tylko najlepsze czasy z Yamahą: Cóż, koniec końców, ostatnie lata nie były najlepsze. Nie sądzę jednak, aby to zrujnowało naszą historię. Zawsze będę bowiem wdzięczny Yamasze za lata sukcesów i otrzymaną szansę! Zawsze będę wdzięczny za to, co zrobiliśmy. Oczywiście, ostatnie dwa lata nie były najlepszymi, jakie spędziliśmy razem. Ale nie sądzę, żeby te sześć miesięcy zmieniło nasze relacje”.

Miejsce po Fabio Quartararo najprawdopodobniej zajmie Jorge Martin, a jego zespołowym partnerem zostanie Ai Ogura. Francuz z kolei utworzy skład fabrycznej Hondy z Diogo Moreirą lub Davidem Alonso. Notowania Brazylijczyka wzrosły bowiem po ostatnich dobrych startach w satelickim teamie japońskiego producenta, LCR. Kolumbijczyk mógłby natomiast szlifować swoje umiejętności w zespole Luccio Cecchinellego. Historia Fabio Quartararo pokazuje bowiem, że czasem warto dać szansę młodemu zawodnikowi, niekoniecznie zdobywającemu tytuł w Moto2.

Źródło: crash.net

Powiązane artykuły

3 komentarzy

  1. Pamiętam jaki był lament w internecie po awansie Fabio do MotoGP, że są lepsi, że nie ma prędkości, że po co. Pokazał że warto było na niego postawić.
    Obecnie widać, że brak już motywacji żeby jeździć Yamahą. Oby na Hondzie znowu pokazał pazur 😈

    1. @mark. To ostatnio komentowałem gdzieś, że kto z nas na przełomie 2018/2019 przewidywałby, że on zostanie Mistrzem Świata MotoGP. I po raz kolejny piszę, że sam byłem zdziwiony, że został przygarnięty przez Yamahę i w życiu bym nie przepuszczał, że to jest tak wielki talent. Ok, oglądałem ten występ z moto 2, z Barcelony, ale też oglądałem genialny występ Khairula Pawiego z Argentyny i powtórka historii w Niemczech. W pierwszym przypadku okazało się że facet jest wielkim talentem, a w drugim przypadku??
      Myślę, że naprawdę mało kibiców sądziło, że chłopak który zajął 10 miejsce w generalce w Moto2 jest najlepszym wyborem. Także w pełni rozumiem, tamten lament bo jego dotychczasowe wyniki nie świadczyły ,że to tak „ciężki kaliber talentu”.

      1. @olbaP Suche wyniki prawdy nie mówią. Czy David Alonso nie ma wielkiego talentu? A leprze wyniki w Moto2 mają mniej utalentowani kierowcy 😉

        W ogóle klasa pośrednia wyjątkowo lubi załamywać i nie jest jeden szybciej się odnalazł w GP niż Moto2/250.

Dodaj komentarz

Back to top button