Home / Artykuły / Zarco dla MOTOGP.PL: „Zagram kiedyś koncert w Polsce”

Zarco dla MOTOGP.PL: „Zagram kiedyś koncert w Polsce”

Po trzech latach spędzonych w zespole Pramac Ducati, Johann Zarco zaczął w tym roku nową przygodę, przechodząc do satelickiej ekipy LCR Honda. Mimo, że RC213V wciąż nie jest zbyt konkurencyjnym motocyklem, Francuz wygląda na nim naprawdę szybko, i jak dotąd jest obok Joana Mira najszybszą Hondą, a w pierwszym wyścigu był nawet przed mistrzem świata z 2020 roku. Choć wydaje się, iż kariera Zarco zmierza już ku końcowi, #5 wydaje się tym nie przejmować, i z optymizmem spogląda na dalszą część swojej przygody w zespole Lucio Cecchinellego. Przed GP Portugalii miałem przyjemność przeprowadzić z Francuzem krótką rozmowę.

Jak się czujesz przed weekendem w Portimao? Odniosłeś kilka sukcesów na tym obiekcie, pole position w 2022 czy podium w 2021 roku. Jak się czujesz przed tym weekendem?

Johann Zarco: Czuję się dobrze. Mamy za sobą dopiero jedno GP, w Katarze, które było dobrym otwarciem sezonu dla nas, wspólnie z Lucio, z całym zespołem, z Hondą. Teraz jesteśmy w Europie, na torze, na którym ja dobrze sobie radziłem, i na którym Honda była konkurencyjna w zeszłym roku. Jestem bardzo ciekaw, by zobaczyć, czy będziemy dużo bardziej konkurencyjni aniżeli w Katarze, czy też nie – czy będzie podobnie. Jestem gotowy, czekamy na jutro; jeśli temperatura i pogoda będą okej, to jest dobry tor, na którym możemy się dobrze bawić.

Chcę cię zapytać co sprawia, że jesteś tak szybki na tym motocyklu. Oczywiście, nie walczysz o czołowe pozycje, ale obok Joana Mira byłeś jak na razie najszybszą Hondą. Skąd u ciebie ta prędkość?

Wykorzystuję moje doświadczenie. Dodatkowo lubię nowy motocykl, mam pozytywne podejście, co pomaga mi w posiadaniu dobrej energii, kiedy wsiadam na motocykl. Cieszę się z tego, że na ten moment jestem najlepszym zawodnikiem na Hondzie, choć oczywiście to dopiero pierwszy wyścig. Jest to też w pewnym sensie głównym celem, by najszybciej jak to możliwe rozwijać się na nowym motocyklu, ale to nie jest pierwszym celem. Pierwszym celem jest walka z najszybszymi zawodnikami, i jeśli wszystkie motocykle Hondy będą walczyć w czołówce, będziemy szczęśliwi. To nie mogę być tylko ja. Na ten moment nie jesteśmy na szczycie; walczyłem z Joanem Mirem, jechaliśmy razem i byłem w stanie dojechać do mety przed nim, co było dobre. Zobaczymy, mimo że nie walczymy o pierwsze miejsca, Honda daje mi dobre odczucia, i bardzo dobrze jest je mieć, ponieważ jeśli chodzi o rozwój, ważne jest, by mieć przyjemność z jazdy motocyklem.

Twoim zdaniem, kiedy Honda wróci do regularnej walki o czołowe pozycje? Da się podać jakiś przedział czasowy?

Tak szybko jak to możliwe, może będziemy mieli niespodziankę tutaj, w Portimao. Mam nadzieję, że będziemy czuć potencjał na walkę o podia przed przyszłym sezonem. Chciałbym to czuć już w październiku, podczas wyścigów w Azji.

Chciałbym się dowiedzieć jaka atmosfera panuje w garażu. To nie jest pierwszy rok, kiedy Honda ma problemy, więc czy wygląda to w stylu: skupmy się, niedługo wrócimy na szczyt; czy nie wygląda to tak dobrze… jak na przykład w Pramacu?

Atmosfera jest bardzo dobra. Zespół pracuje z uśmiechem, ponieważ naprawdę dużo cierpieli w zeszłym roku. Po magicznym momencie, jakim było zwycięstwo Rinsa, złapał kontuzję, i każdego weekendu pracowali z innym zawodnikiem. To nie było fajne dla mechaników, praca bez jasno określonego celu. Celem jest przejechanie całego sezonu, bycie zdrowym przez cały sezon, jednocześnie dając z siebie maksimum. Kiedy zawodnik jest w stanie utrzymać taką progresję, takie wyniki, atmosfera w boksie także jest lepsza, ponieważ pracują w takim samym kierunku, co zawodnik, z taką samą motywacją. To jest coś co mamy w tym momencie, i widząc wszystkie zmiany, jakie zaszły w Hondzie, dobrze widzieć u wszystkich wysoką motywację.

Masz jakiś cel związany z pozycją, na koniec sezonu?

Byłbym naprawdę szczęśliwy, by zakończyć sezon w czołowej 10. Jestem pewien, że jest to możliwe. To jest realny i dobry cel, na ten pierwszy rok rozwoju Hondy.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Czy pod względem mentalnym, ciężko jest przesiąść się z najlepszego motocykla w stawce, na prawdopodobnie najgorszy?

W listopadzie powiedziałbym, że tak. W listopadzie, w którym zrobiliśmy tylko jednodniowy test w Walencji. Ale po przerwie zimowej, kiedy masz czas, by zmienić swój trening w domu, i czas na przemyślenia, czułem się świeżo w Malezji i później w Katarze. Zaakceptowałem, że przechodzę z najlepszego motocykla, na motocykl, który nie jest tak dobry. Tym motocyklem nie jeździ się trudniej, po prostu czas okrążenia nie jest aż tak dobry. To jest główną rzeczą, nad którą musimy popracować, ale przynajmniej nie gubisz się podczas jazdy motocyklem, a to jest bardzo ważne. Jestem w takim momencie mojej kariery, że wszystko co mogłem zrobić z Ducati i z Pramaciem sprawia, że ta przesiadka nie jest trudna.

Czy po GP Australii w 2023 roku, twoje życie się zmieniło? Czujesz się inaczej, wiedząc, że jesteś zwycięzcą wyścigu MotoGP?

Nie, nie czuję się inaczej. Ale czuję mniej presji ze strony fanów czy też dziennikarzy, i to mocno ułatwia życie w padoku, kiedy misja została wykonana. W końcu nikt mnie nie pyta, kiedy nadejdzie to pierwsze zwycięstwo.

Jesteś jednym z najbardziej doświadczonych zawodników w stawce. Spośród obecnych zawodników, prawdopodobnie to ty jeździłeś największą liczbą motocykli. Jak to doświadczenie pomaga ci w sytuacji, w której jesteś obecnie z Hondą?

To doświadczenie pomaga mi w… w byciu spokojnym podczas pracy. Zdajesz sobie sprawę, że motocykl nie zrobi wszystkiego. Wiesz, że jeśli masz problemy na swoim motocyklu, tak samo może być na innym motocyklu, nawet na takim, który jest najlepszy w danej kategorii. Kiedy jeździłem na Ducati, też przechodziłem przez bardzo trudne momenty. Kiedy to zrozumiesz, łatwiej się pracuje i rozwija motocykl, bo kiedy napotykasz jakieś problemy nie panikujesz. Myślę, że doświadczenie zdobyte na innych motocyklach, pomaga mi teraz w nie panikowaniu w boksie.

Kto był twoim najlepszym kolegą z zespołu? Z kim miałeś najwięcej frajdy?

Hmm, miałem naprawdę dobry kontakt z Hafizhem Syahrinem, kiedy byłem w Tech3. On przejął miejsce Jonasa Folgera, więc to nie było zaplanowane, że wejdzie do MotoGP. Ale kiedy to zrobił… jest fajnym gościem, to było fajne. I potem dostałem Jorge Martina. Miałem Jonasa Folgera, Hafizh Syahrina, Pola Espargaro, a teraz mam Nakagamiego, ale przez to, że mamy różne kolory motocykli, wygląda to trochę jakbyśmy byli w innych zespołach. Ale powiedziałbym, że Hafizh Syahrin. Z Jorge Martinem czułem się dobrze, ale chyba z Hafizhem Syahrinem mieliśmy więcej frajdy.

Kiedy skończysz się ścigać, kiedykolwiek to się stanie, co będzie następne? Wiem, że kochasz muzykę, więc… masz już jakieś plany?

By założyć mały zespół, i grać w barach w Paryżu, lub zagrać koncert w Polsce. Nie, jeśli będę miał czas, być może wciąż będę pracował przy motocyklach, ale chciałbym się dowiedzieć jeszcze więcej o muzyce.

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Maciej Marcinkowski

2007 | kontakt: [email protected]

komentarze 3

  1. Muszę przyznać, ze po tej krótkiej rozmowie stwierdziłem, że Johann Zarco to naprawdę miły gość, bardzo fajnie się z nim rozmawia. Niesamowite było dla mnie jak szybko na jego twarzy pojawil się uśmiech, kiedy powiedziałem „GP Australii 2023”

  2. Całe szczęście, że udało się wygrać w zeszłym roku, bo chyba to była dosłownie ostatnia szansa, choć kto wie… a jak będzie grał koncert w Polsce, to będę jednym z pierwszych chętnych na bilety :D

  3. To jest super, że przeprowadzacie wywiady z zawodnikami i są tutaj dostępne. Dziękuję!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
150 zapytań w 2,049 sek