Home / Inne / WMMP 2023: Inauguracyjna runda na Torze Poznań za nami!

WMMP 2023: Inauguracyjna runda na Torze Poznań za nami!

Sezon wyścigowy rozpoczął się na dobre. Wyścigowe Motocyklowe Mistrzostwa Polski wystartowały z przytupem na Torze Poznań, przy okazji odkrywając przed nami fantastyczne talenty.

To był wymarzony start mistrzostw Polski. Ogromna ilość zawodników, którzy zapewnili mnóstwo emocji i świetnej walki, a to wszystko przy przepięknej pogodzie i wsparciu całkiem sporej ilości kibiców. Zdecydowanie nie zawiedli młodzi, głodni sukcesu zawodnicy pokazując ogromne zmiany jakie wystąpiły na naszym podwórku. Zdecydowanie jest nadzieja na międzynarodowe sukcesy w przyszłości z udziałem choćby braci Pawelec lub Juranda Kuśmierczyka. Jeśli chodzi o frekwencję, ale także emocje na torze, największe wrażenie zrobiło BMW M Cup organizowane przez doświadczonego zawodnika Superbike – Irka Sikorę. Już dawno nie widziałem tylu zawodników na raz dosiadających litrowych motocykli na naszym Torze Poznań! Swoją drogą BMW S1000RR dominuje na naszym wyścigowym podwórku. Zacznijmy jednak od początku.

Sobota

Standardowo porządne ściganie rozpoczęło się od mniejszych kategorii, a tych mieliśmy aż trzy. Oczywiście jak to zwykle bywa w przypadku WMMP, wszyscy zawodnicy dosiadający motocykli o pojemności 300cm3 wspólnie ustawili się na prostej start meta. W kategorii Sport 250 zwyciężył Daniel Pilc, a drugi był Mariusz Galer. W Sport 300 zwycięstwo odniosła Gabriela König-Widuch, a za nią na metę wpadli kolejno Michał Dębicki oraz Andrzej Berliński. W SSP 300 bezkonkurencyjny był Mateusz Molik, który wygrał z przewagą ponad 20 sekund nad drugim Konradem Filipowiczem. Trzecie miejsce wywalczył Kacper Raniszewski.

Skoro wspominaliśmy już o talentach… Milan Pawelec. Jedna z naszych wyścigowych nadziei, był absolutnie bezkonkurencyjny w BMW M Cup. Ten młody zawodnik robił czasy niewiele gorsze od rekordu toru co u nie jednej osoby spowodowało opad szczęki. Oczywiście w sobotnim wyścigu pucharu Milan bez najmniejszych problemów uciekł reszcie stawki wygrywając wyścig z gigantyczną przewagą (podkategoria BMW M Cup VIP). W podkategorii BMW M Cup PRO zwyciężył Paweł Sobczyk, drugi był Piotr Prendota, a trzeci Marcin Biernacki, który jeszcze do niedawna walczył na amerykańskiej ziemi. W ogólnej kategorii BMW M Cup zwycięstwo odniósł Sylwester Byczkowski, który wpadł na metę przed Grzegorzem Ulkowskim i Piotrem Grylickim.

W łączonej kategorii Twin 650 wygrał Tomasz Rowiński. Drugi był Sebastian Sztabiński, a trzeci Adrian Witek. W SuperTwin 650 wygrał Jacek Molik, przed Michałem Żukierskim i Przemysławem Komajdą.

W Sport 600 najlepiej poradził sobie Jarosław Szydełko. Podium uzupełnili kolejno Marek Piechuła oraz Dawid Dziadosz. W kategorii SST 600 brylował Jurand Kuśmierczyk, który w trakcie weekendu był zdecydowanie najszybszą sześćsetką. Na drugim miejscu zameldował się Kamil Barcik, a na trzecim Oskar Kalich.

W Sport 1000 wygrał Przemysław Jakóbczak pokonując Mariusza Cichowlaza oraz Jarosława Budzyńskiego.

Wisienką na torcie był łączony wyścig kategorii SST 1000 oraz Superbike. W Stockach „pozamiatał” Oleg Pawelec, który pojechał niewiele wolniej od swojego brata. Drugie miejsce zajął Artur Wielebski, a trzecią pozycję wywalczył Wiktor Ostrowski. W kategorii Superbike zwyciężył Wojciech Wróbel. Pomimo fatalnego startu, drugie miejsce zajął Ireneusz Sikora, który musiał przebijać się niemal z końca stawki. Na trzeciej pozycji wyścig ukończył Piotr Fałat. Niestety z powodu awarii motocykla w wyścigu nie wystartował aktualny mistrz Polski Marek Szkopek.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Niedziela

W kategorii Sport 250 wyścig zakończył się identycznie jak w sobotę czyli zwycięstwem Daniela Pilca. Drugie miejsce zajął Mariusz Galer. W Sport 300 ponownie bezkonkurencyjna była Gabriela König-Widuch, która o prawie 10 sekund wyprzedziła Jakuba Waszaka i o ponad 12 Andrzeja Berlińskiego. W SST 300 mieliśmy prawdziwą ucztę. Mateusz Molik stoczył fenomenalny pojedynek z Kacprem Raniszewskim. Chłopaki walczyli na łokcie do samej mety! Wygrał Mateusz o zaledwie 0.034 sek.! Konrad Filipowicz zajął trzecie miejsce.

BMW M Cup to kolejny popis umiejętności młodego Milana Pawelca. Oczywiście był on poza zasięgiem kogokolwiek i uwaga! W drugim wyścigu uzyskał czas 1’32.295 sek. co jest zaledwie 0.168 sek. wolniej od rekordu toru! To jest niesamowite co wyczynia ten młodzieniec mając w rękach litrowy motocykl. W podkategorii BMW M Cup PRO wygrał Paweł Sobczyk, drugi był Piotr Prendota i trzeci Jakub Onak. W BMW M Cup ogólnie wygrał Sylwester Byczkowski, drugie miejsce zajął Piotr Grylicki, natomiast trzecie miejsce na podium wywalczył Sobiesław Markowski.

W Twin 650 zwyciężył Mikołaj Zymon. Drugie miejsce wywalczył Sebastian Sztabiński, a trzecie Michał Sterczała. W SuperTwin 650 podium wyglądało identycznie jak w pierwszym wyścigu. Kolejno od zwycięzcy – Jacek Molik, Michał Żukierski oraz Przemysław Komajda.

Kategoria Sport 600 to popis Jarosława Szydełko, który wygrał z ponad 15-sekundową przewagą nad Markiem Piechułą. Trzecie miejsce zajął Dawid Dziadosz. Jurand Kuśmierczyk pogodził towarzystwo w kategorii SST 600 odnosząc gładkie zwycięstwo nad Oskarem Kalichem i Dawidem Rzymkiem, który odbił sobie fatalny pierwszy wyścig.

Tym razem w Sport 1000 zwyciężył Jarosław Budzyński. Mariusz Cichowlaz podobnie jak w pierwszym wyścigu zajął drugie miejsce, a Jakub Onak trzecie.

Finałowy wyścig weekendu, który łączył kategorię SST 1000 oraz Superbike ponownie zapewnił sporo emocji. W Stockach Oleg Pawelec ponownie bezproblemowo wygrał jak jego brat w BMW M Cup, przy okazji notując czas zaledwie 0,2 sek. słabszy od Milana. Obaj bracia mają niesamowicie podobne, rekordowe tempo. Miejmy nadzieję, że ich rozwój będzie prowadzony tak dobrze jak dotychczas i w przyszłości zobaczymy ich co najmniej w mistrzostwach świata Superbike! Drugie i trzecie miejsce zajęli ponownie Artur Wielebski oraz Wiktor Ostrowski. W kategorii Superbike ponownie wygrał Wojciech Wróbel, ale tym razem do końca musiał odpierać ataki Marka Szkopka, którego tym razem nie zawiodła Yamaha R1. Ostatecznie Wojtek wygrał z przewagą 0,2 sek., ale trzeba przyznać, że obaj zawodnicy dali świetny popis umiejętności. Trzecie miejsce na podium wywalczył Ireneusz Sikora.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Tak wyglądały zmagania pierwszej rundy WMMP w sezonie 2023. Wróćmy jednak do BMW M Cup, gdyż to dzięki temu przedsięwzięciu mieliśmy tak wielu zawodników na torze. O samym pucharze BMW wypowiedział się zawodnik Superbike, kilukrotny mistrz Polski i oczywiście organizator – Ireneusz Sikora.

„Cały czas organizuję Puchary i wspieram młodych zawodników, żeby tylko nie wychodzić z wyścigów. Oczywiście jestem dealerem BMW więc naturalnie promuję tą markę” – zaczyna Ireneusz. „Cały czas szukam swoich następców gdy przyjdzie moment, że ja jako zawodnik Ireneusz Sikora postanowię wyjść ze sportu. Udało się i już w zeszłym roku podjęliśmy pierwsze kroki wobec Milana i Olega Pawelców. To są zdecydowanie super talenty, więc w tej chwili prowadzimy ich razem. Jeżeli będę widział, że są porządnie przygotowani do startów w wyścigach, wówczas ja będę mógł się usunąć z areny i zostawić młodym miejsce. To oczywiście oznacza, że zespół BMW Sikora nadal będzie istniał i cały czas będziemy szukać kolejnych talentów. Co do samego pucharu, to nie są czasy jak kiedyś gdy organizowaliśmy Cupy z Andrzejem Pawelcem, czy to Yamahy R1 czy BMW, że można było zrobić na tym biznes. Teraz robimy ten puchar dla zawodników, aby Ci mogli się pokazać, sprawdzić, aby można było również podnieść frekwencję zawodników w polskich wyścigach motocyklowych. W tym roku zgłosiło się do nas aż 36 zawodników co pokazuje jakim sukcesem jest taki puchar.”

Niewątpliwie Wyścigowe Motocyklowe Mistrzostwa Polski przebyły długą drogę do momentu w którym znajdują się obecnie, ale wygląda na to że wszystko idzie w dobrą stronę. Nasi zasłużeni już zawodnicy tacy jak Andrzej Pawelec, Irek Sikora, Paweł Szkopek robią co mogą, aby wspierać młodych zawodników i wkładają ogrom pracy i serca w rozwój polskich wyścigów motocyklowych. Trzymajmy więc kciuki, aby nasze wyścigowe podwórko rosło w siłę i „hodowało” przyszłych mistrzów świata!

AUTOR: Gucio1846

komentarzy 7

  1. Dlaczego Milan jeździ tylko jako VIP w BMW? Był szybszy mega szybki. Spokojnie mógłby z bratem się ścigać w Stockach.

  2. Brawo Mariusz! 3mam kciuki za kolejne rundy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
160 zapytań w 1,465 sek