Home / MotoGP / Dwa upadki Cala Crutchlowa w Argentynie

Dwa upadki Cala Crutchlowa w Argentynie

Cal Crutchlow

Cal Crutchlow upadł jadąc na 8. miejscu w wyścigu o Grand Prix Argentyny. Brytyjczyk świetnie odrabiał straty po wcześniejszej wywrotce, kiedy to najechał na wilgotną plamę na torze Termas de Rio Hondo. Zawodnik LCR Hondy odrobił kilka pozycji po starcie wyścigu, który z powodu problemów z oponami został skrócony do 20 okrążeń. Ponadto, w połowie zmagań zawodnicy musieli obowiązkowo dokonać zmiany motocykla na drugi, obuty w nowy komplet opon.

Podnosząc się po wywrotce w pierwszym zakręcie, w drugiej fazie wyścigu Crutchlow notował tempo podobne do liderów. Na początku ostatniego okrążenia Cal awansował na świetne, ósme miejsce. Niestety, w zakręcie numer trzy najechał na białą linię, przez co upadł, a szanse na solidny dorobek punktowy zostały pogrzebane w argentyńskim żwirze.

Cal i LCR Honda liczą na więcej szczęścia w Austin, gdzie już w piątek odbędą się pierwsze treningi przed niedzielnym wyścigiem o Grand Prix Ameryk w Austin (Teksas).

Kliknij, aby pominąć reklamę

#35 Cal Crutchlow – nie ukończył: „Oczywiście jestem bardzo zawiedziony. Dawałem z siebie wszystko, a po słabym starcie odrobiłem kilka pozycji. Wjeżdżając w pierwszy zakręt Lorenzo zasłonił mi widok, najechałem na mokrą plamę i wylądowałem na ziemi. Udało mi się podnieść motocykl i jechać dobrym tempem. Odrobiłem trochę strat przed zmianą motocykla. Po obowiązkowym pit-stopie jechałem na maksimum, nawet pomimo pewnych problemów z przednią oponą. Czuję, że dobrze jechałem i wróciłem z tempem, które potencjalnie mogłoby dać podium. Niestety, najechałem na białą linię, kiedy wyprzedzałem Smitha w walce o ósme miejsce, i znowu upadłem. Jestem bardzo zawiedziony, ale wywozimy też z tej rundy kilka pozytywów, bo byliśmy konkurencyjni”.

Lucio Cecchinello (szef zespołu LCR Honda Team): „Niestety w naszym sporcie trafiają się złe niedziele, takie jak ta. Mieliśmy ogromnego pecha, ale musimy patrzeć w przyszłość. Cal to szybki zawodnik, a patrząc na czasy, to po pierwszym upadku jechał szybciej, niż Dani Pedrosa, który finiszował na trzecim miejscu. To oznacza, że jesteśmy konkurencyjni i możemy walczyć w czołówce. Szczerze mówiąc myślę, że mamy potencjał na regularne finisze w czołowej piątce lub szóstce, a może i lepiej, dlatego nadal będziemy bardzo mocno wspierali Cala”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Źródło: inf. prasowa

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

Komentarze: 1

  1. Zdjęcie profilowe Waluk

    Cal od dwóch sezonów robi crashtesty motocykli.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
34 zapytań w 0,654 sek
Zamknij
Zapraszamy na nasz Fanpage!