Home / MotoGP / Max Biaggi zakończył pierwsze oficjalne testy

Max Biaggi zakończył pierwsze oficjalne testy

Nowy kierowca zespoły Alstare Suzuki Corona Extra, Max Biaggi zakończył trzydniowe testy na torze Vallelunga we Włoszech. Dosiadając motocykla w specyfikacji K6, Max wykonał każdego dnia po około 70 okrążeń, podczas których pracował głownie nad ustawieniem komfortowej pozycji za kierownicą motocykla. Pomimo, iż Vallelunga mogłaby być nazwana „domowym torem” Biaggiego, on sam nie jeździł na tym torze od ponad 15 lat. Zapoznanie się ze specyfikacją zarówno motocykla jak i opon Pirelli to główne cele jakie przyświecały Rzymianinowi.

To trochę zabawne, że wszyscy myślą, że to mój domowy tor, gdyż ja sam nie byłem tutaj od bardzo dawna, ostatni raz jakiś 15 czy 16 lat temu. Jest tutaj zupełnie nowa sekcja, więc zacząłem najpierw od nauki toru. Nie mogę konkretnie powiedzieć, że Vallelunga jest dobrym torem do testowania, ponieważ mieliśmy tak wiele rzeczy do zrobienia i naprawdę mógłbym tak powiedzieć mając więcej doświadczenia, lub gdyby ktoś inny tutaj przeprowadzał testy.

Pomimo upału panującego nad torem , ogromna rzesza kibiców w liczbie ponad 5000 przybyła na tor by oglądać swojego pupila. Fakt to tym dziwniejszy, że dokładnie w tym samym czasie cały świat swe oczy skierowane miał na tor w Valencii, gdzie warzyć się miały losy tytułu mistrza świata klasy MotoGP.

Głównym celem tych kilku dni było nauczenie się wiele nowych rzeczy. Motocykl jest cięższy od tych do których wcześniej używałem, a to oznacza wiele pracy nad otrzymaniem dobrego balansu oraz sprawienia aby zawieszenie pracowało w taki sposób jaki oczekuję. Oczywiście muszę nauczyć się jak się jeździ na oponach Pirelli, oraz jak zmiana pewnej części motocykla oddziałuje na inne jego obszary. Byłem z dala od ścigania przez ponad rok, więc w tym momencie moje podejście jest raczej spokojne. Lubię kiedy wszystko jest uporządkowane i jestem zdeterminowany tak ciężko pracować dopóki motocykl nie będzie tak dobry jak może być. Mieliśmy kilka problemów podczas testów, ale to raczej nic wielkiego. Jestem pewien, że zobaczymy dalszą poprawę podczas następnych testów. Pracuję teraz z kompletnie nową ekipą a to kolejna rzecz do której potrzeba czasu aby się przyzwyczaić. Naszym wspólnym celem jest być konkurencyjnym od pierwszego wyścigu przyszłego sezonu.-zakończył słynny „cesarz Rzymu”

Kolejne testy już początkiem tego miesiąca. Prawdopodobnie już wtedy Max dosiądzie Suzuki w specyfikacji na sezon 2007.

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
18 zapytań w 0,670 sek