Home / MotoGP / Pierwsze opinie zawodników MotoGP o COTA

Pierwsze opinie zawodników MotoGP o COTA

Cała piątka kierowców, którzy od wczoraj testują na torze w Austin zgodnie przyznają, że rywale w trakcie kwietniowego Grand Prix mogą mieć nie lada problemy. Konfiguracja Circuit of the Americas nie należy do najłatwiejszych, toteż sama nauka tej trasy zajmuje więcej czasu, niż można się tego było spodziewać. Czy to oznacza, że nazwiska kierowców, którzy uplasują się w czołowej piątce drugiej rundy tegorocznego sezonu o GP Teksasu, znamy już teraz?

Najpierw o zorganizowaniu dla swoich zawodników prywatnych prób na „torze Ameryk” poinformowała Repsol Honda, która jednocześnie była otwarta na dołączenie do niej innych zespołów. Po długich namysłach, na podobny krok zdecydowała się także i Yamaha, wysyłając do Teksasu dwóch swoich fabrycznych kierowców. Po skompletownaiu budżetu, jako jedyny prywatny team, do tych dwóch zespołów dołączył także LCR Honda MotoGP.

„Myślę, że przyjechanie tutaj i nauczenie się toru to naprawdę ważna sprawa. Nadal nie znam go na sto procent, potrzebuję więcej okrążeń aby znaleźć idealne linie przejazdu. Tak czy inaczej to piękna trasa, która posiada w zasadzie każdy rodzaj zakrętów. Na początku znalezienie odpowiedniego toru jazdy nie było łatwe, a ja poprawiłem się o trzy sekundy względem mojego pierwszego szybkiego kółka, co tylko pokazuje, jak trudna jest to trasa”mówił trzeci wczoraj Jorge Lorenzo.

Wracając zaś do sytuacji rywali, obrońca tytułu przyznał: „Myślę, że te tutejsze testy są niezwykle ważne, nawet bardziej istotne niż gdzie indziej. Według mnie, trzy czy cztery sesje przed wyścigiem nie będą wystarczające do tego, aby zrozumieć ten tor. Z pewnością niektórzy zawodnicy, którzy tu nie przyjechali, mogą być nieco z tyłu.”

Tymczasem najszybszy w trakcie pięciu z sześciu dni prób, które w lutym odbywały się w Malezji, Dani Pedrosa potwierdził, że tor w Austin jest zupełnie inny od wszystkich pozostałych w MotoGP. „To zupełnie nowy i inny obiekt, dlatego ważne jest przejechanie tak dużej ilości okrążeń, jak to możliwe. Tor ma wiele ciasnych zakrętów – jak pierwszy łuk – ale są też szybkie szykany i kilka długich prostych. Tempo zmienia się z sekcji na sekcję, co na samym początku jest trochę dziwne.”

Pod wrażeniem toru COTA, gdzie w październiku zadebiutowała Formuła 1, był także i – najszybszy wczoraj – Marc Marquez. Tak jak i rywale, tak i Hiszpan narzekał jednak na słabą przyczepność nawierzchni, a wszystko przez małą ilość kierowców na torze. „To fajny tor, a do tego nie ma ani jednej nierówności. Pierwsza sekcja, gdzie jest wiele szybkich szykan, nie należy do najłatwiejszych. Dodatkowo sektor ten, gdzie trzeba szybko zmieniać kierunek jazdy, wymaga nie lada siły fizycznej i jest to dość wyczerpujące. To zdecydowanie kluczowa sekcja. Na koniec mamy trzy prawe zakręty, znajdujące się jeden po drugim, co sprawia, że ciężko znaleźć odpowiednią linię przejazdu.”

Zachwycony całą infrastrukturą oraz atmosferą panującą wokół toru był również Valentino Rossi. „Naprawdę podoba mi się ten tor, jest po prostu piękny. Jest płynny z wieloma szybkimi zakrętami i sporą ilością zmian kierunków. Jazda tutaj na motocyklu sprawia naprawdę ogromną frajdę!komentował 9-krotny Mistrz Świata, powracający w tym roku na Yamahę. – Są tu trzy ciasne nawroty, które są lepsze dla F1 bo dostarczają możliwości wyprzedzania, ale dla nas są nieco za wolne.”

„Podjazd pod górę przed pierwszym zakrętem pomaga wyhamować motocykl, co jest niesamowite. Dla mnie jednak najlepszy jest drugi łuk, a po nim wjeżdża się w szykanę podobną do tej z Silverstone. Prosta również jest bardzo długa, co być może pomoże przy wyprzedzaniu. Ogólnie rzecz biorąc to naprawdę dobry tor”zakończył 34-latek z Tavullii.

„To bardzo fajny tor z interesującym układem, a wszystko tu jest dobrze zorganizowane. Można zauważyć, że nieco bardziej pasuje on wyścigom samochodowym, zwłaszcza w pierwszej sekcji. Musisz być pewien, że wjeżdżasz w pierwszy sektor z idealną linią przejazdu, bo jeśli popełnisz tu błąd, automatycznie popsułeś całe okrążenie. Zajęło mi więc nieco czasu znalezienie odpowiedniej linii u, ale po paru okrążeniach jazda tu zaczęła dostarczać mi sporo frajdy. Mamy tu sporo ostrych hamowań i szybkich zmian kierunków. To naprawdę techniczna trasa”skomentował natomiast Stefan Bradl.

Z tego co udało nam się dowiedzieć, dwójka ekipy Yamaha Factory Racing ma do dyspozycji zaledwie po jednej Yamasze M1. Dodatkowo team ten, z niewiadomych względów, planuje być może wyjazd z Austin po drugim dniu testów.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
89 zapytań w 0,760 sek