Home / WSBK / Noriyuki Haga: "…przed wypadkiem byłem chyba z pół centymetra wyższy…"

Noriyuki Haga: "…przed wypadkiem byłem chyba z pół centymetra wyższy…"

Kierowcy Yamahy zakończyli dzisiejszy dzień zmagań na torze Losail na miejscach stawiających ich w prowizorycznym pierwszym rzędzie. Najlepszym okazał się Troy Corser uzyskując czas 1’59.627s na oponach wyścigowych. Jego partner z zespołu Noriyuki Kierowcy Yamahy zakończyli dzisiejszy dzień zmagań na torze Losail na miejscach stawiających ich w prowizorycznym pierwszym rzędzie. Najlepszym okazał się Troy Corser uzyskując czas 1’59.627s na oponach wyścigowych. Jego partner z zespołu Noriyuki Haga pomimo poważnego upadku zanotował dobry, czwarty czas dnia.

Uzyskiwanie dobrych rezultatów dzisiejszego dnia było mocno utrudnione przez złe warunki panujące nad torem. Silne podmuchy wiatru szczególnie uderzające kierowców od przodu podczas przejazdu przez prostą start/meta mocno ograniczały prędkości maksymalne oraz utrudniały poprawne składanie się do zakrętu.

Tory Corser opowiedział co nieco o dzisiejszym dniu zmagań: Dobrze, że testowaliśmy tutaj wcześniej, ponieważ dzięki temu mieliśmy przygotowane dobre ustawienia silnika. Podwozie spisuje się dobrze, chociaż trudno go jednoznacznie ocenić przez wiejący wiatr. To chyba są najbardziej wietrzne warunki przy jakich dane mi było się kiedykolwiek ścigać. Nie zmieniałem zbyt wiele w stosunku do ostatnich testów. Poczekamy aż wiatr może przestanie jutro wiać.

Warunki na torze widać dyktowały dzisiaj warunki, o czym Troy mówi w dalszej części wypowiedzi: ”Przyczepność na torze jest porównywalna z tą podczas zeszłotygodniowych testów. Wydaje mi się, że wiatr wdmuchuje i wydmuchuje tyle samo piasku na tor. Problemem jest jednak kierunek wiatru w jakim on wieje.”

Zadowolony z rezultatu jest Noriyuki Haga.„Samurai of Slide” miał dzisiaj poważny wypadek w pierwszym zakręcie, ale ostatecznie zakończył zmagania na dobrym, czwartym miejscu. „Ciężko było osiągnąć dobry rezultat w tych warunkach, jednak sam motocykl sprawuje się bardzo dobrze. Niestety miałem duży uślizg w pierwszym zakręci, przez wodę wydostającą się z motocykla. Wylądowałem centralnie na szczycie mojej głowy. Myślę, że przed wypadkiem byłem chyba z pół centymetra wyższy. Wszystko mnie boli, ale wieczorem odpocznę i jutro powinno być dobrze. Czołowa czwórka jest dobrym rezultatem jak na pierwszy dzień.”

Jak widać humor nie opuszcza sympatycznego Japończyka. Jego plany na drugi dzień są już sprecyzowane: ”Jutro skoncentrujemy się na niewielkich zmianach w zawieszeniu, tak czy inaczej myślę, że już teraz mamy dobry pakiet do tego by się ścigać.” – zakończył „Nitro”.

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
21 zapytań w 3,776 sek