Home / WSBK / Yamaha zatrzyma obecny skład?

Yamaha zatrzyma obecny skład?

Menadżer zespołu Yamahy Massimo Meregalli powiedział że jego zamiarem jest przedłużenie umowy z Benem Spiesem na przynajmniej jeden, kolejny sezon WSBK, jako część niezmienionego składu zespołu. Pozostać miałby więc też Tom Sykes.
Menadżer zespołu Yamahy Massimo Meregalli powiedział że jego zamiarem jest przedłużenie umowy z Benem Spiesem na przynajmniej jeden, kolejny sezon WSBK, jako część niezmienionego składu zespołu. Pozostać miałby więc też Tom Sykes.

Spies wszedł w drugą fazę walki o tytuł mistrzowski — na dziesięć wyścigów do końca strata do Noriyukiego Hagi wynosi już jedynie 14. oczek.

Wielka forma Spiesa — pięć wygranych z sześciu ostatnich wyścigów — przyszła w najważniejszym momencie dla rynku transferowego. Amerykanin był łączony również z miejscem w MotoGP i innymi stajniami w WSBK. Sam zainteresowany powiedział ze decyzję podejmie wkrótce.

Meregalli ma jednak nadzieję że Spies wybierze jeszcze jeden rok z Yamahą, bez względu na to czy uda się wywalczyć mistrzowski tytuł już za pierwszym podejściem.

„Nic jeszcze nie wiem.” — powiedział menadżer Yamahy w wywiadzie dla serwisu crash.net. „Definitywnie pracujemy nad zatrzymaniem go i chcielibyśmy pracować z nim w przyszłym roku. Wiem że celem jego kariery jest MotoGP, ale mam nadzieję że pozostanie w Superbike na kolejny rok i dopiero wtedy odejdzie.”

Wiele na rynku transferowym zależy od decyzji Spiesa. Meregalli ma kilku potencjalnych zastępców Amerykanina. Mówi się, że Spies i James Toseland z Tech3 Yamaha mogą zamienić się miejscami, jednak Toseland utrzymuje że będzie walczyć o zachowanie swojej posady w MotoGP.

„Nie wiem czy będziemy mogli dokonać bezpośredniej wymiany z MotoGP, ale jest on definitywnie jednym z tych których rozważamy.”

Meregalli przyznał że nie chciałby zmieniać składu na sezon 2010. Uważa on, że również Tom Sykes ma pozytywny sezon, pomimo tego że nie stanął w tym roku na podium.

„Oczekiwałem tego podium w ostatnim wyścigu, jestem pewien że gdyby nie wypadek byłoby to możliwe. Ale jesteśmy usatysfakcjonowani ponieważ to jego pierwszy sezon w WSBK no i jest siódmy w mistrzostwach, a przed nim jest taka osoba jak Max Biaggi.”

Meregalli przyznał że Yamaha ma możliwość zatrzymania go na sezon 2010, ale sam Sykes mógłby sobie to zagwarantować finiszując wysoko w wyścigach w Brnie.

„Mamy opcję dla niego na sezon 2010, ale musimy poczekać i zobaczyć gdzie będzie sklasyfikowany na koniec lipca, ponieważ może być w stanie sam przedłużyć z nami umowę, w zależności od pozycji. Nie mogę sam zdecydować, ale myślę że powinniśmy kontynuować z nim pracę.” – zakończył menadżer Yamahy.

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
86 zapytań w 0,881 sek