Home / WSBK / Zakaz testów i wprowadzenie przepisów EVO w World Superbike

Zakaz testów i wprowadzenie przepisów EVO w World Superbike

Międzynarodowa Federacja Motocyklowa (FIM) ogłosiła, że w sezonie 2015 cała stawka serii World Superbike będzie musiała spełniać wymagania stawiane przez nowe przepisy, które ujrzą światło dzienne w przyszłym roku pod postacią podklasy EVO. Szykowany jest także zakaz testów. Wszystko w celu ograniczenia kosztów, które już teraz odstraszają mniej zamożne zespoły, przez co stawka WSBK w ostatnich latach mocno się wykruszyła.

Zasady EVO zostaną wprowadzone od 2014 roku jako oddzielna podkategoria w WSBK. W sezonie 2015 pod takimi przepisami będzie musiała startować już cała stawka.

Pomimo, że dokładny charakter tych przepisów nie został jeszcze potwierdzony, to federacja FIM ogłosiła w oficjalnym oświadczeniu:

„Wszystkie zespoły Superbike będą musiały zastosować się do przepisów technicznych EVO, w celu utrzymania stałego procesu redukcji kosztów. Komisja Superbike analizuje zmiany tych przepisów technicznych, które zostaną ogłoszone do końca 2013 roku. Nowe zmiany powinny pozwolić producentom wchodzącym do Mistrzostw być konkurencyjnym, jak również zapewnić łatwiejszą drogę do Mistrzostw Świata dla krajowych mistrzów i zespołów, zarówno przez dzikie karty jak i stały udział.”

Zmiana zasad oznacza, że wszystkie zespoły będą zmuszone jeździć tylko z niewielkim tuningiem silnika i zestawem elektronicznym, ale będą mogły używać w pełni aktualnych specjalizacji podwozia i  części, z zastrzeżeniem limitów cenowych.

Ponadto Komisja Superbike zapowiedziała w sezonie 2014 zakaz prywatnego testowania, który będzie działał od pierwszego wyścigu do ostatniego. Jak to miało miejsce w 2013 roku, Dorna zorganizuje oficjalne testy na Phillip Island w tygodniu poprzedzającym pierwszą rundę.

Tymczasem, w klasie Supersport zostało potwierdzone, że na jeden sezon będzie dozwolone sześć silników.

AUTOR: Redakcja

komentarzy 5

  1. Honda już podobno szykuje całkiem nowe moto na 2015, z silnikiem V4 pod nową specyfikację. W tym kontekście pozostanie Johnnego Rea w zespole wydaje się całkiem rozsądne.

  2. ...............................................

    Ograniczjąc koszty, organizują testy w Australii(na drugim końcu Świata), gdzie większość zespołów ma swoje siedziby w Europie. Troche to takie nie pokolei.

  3. Zespoły mają testy na PI zaraz przed weekendem wyścigowym, więc nie wracają do domu, tym samym nie ponoszą żadnych dodatkowych czy zbędnych kosztów, w tym roku to było 19 lutego, 24 lutego mieliśmy już wyścigi.

  4. ..............................................

    Tak, tak rozumiem. Testują przed wyścigiem, ale chyba mimo wszystko na testy zabierają dużo więcej sprzetu (różne rozwiązania) niz na „zwykły” weekend wyścigowy. Podróż na jakiś europejski tor napewno byłaby tańsza.

  5. Nie wiem, jak to jest od strony organizatora w WSBK, ale w MotoGP z tego co pamiętam niektóre te koszty przewozu ( czy większość, może nawet i całość ) pokrywa Dorna, poprawcie mnie jeśli się mylę.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
93 zapytań w 0,798 sek