Było podium, był też pech. Janek Babiarz nie zwalnia tempa w walce o tytuł

Janek Babiarz ma za sobą kolejną rundę cyklu Campionato Italiano Velocità w klasie Ohvale 190, która odbyła się na torze w Viterbo. Polski zawodnik ponownie pokazał świetne tempo, sięgając po drugie miejsce w pierwszym wyścigu. Niestety pech w drugiej próbie sprawił, że nie mógł ukończyć kolejnego wyścigu. Warto odnotować również fakt, że młody motocyklista, który po raz pierwszy rywalizował w sprincie, uplasował się tuż za podium – na czwartym miejscu.

Już od początku weekendu Janek imponował tempem. Jego rywale wielokrotnie ścigali się w Viterbo, tymczasem motocyklista z Krakowa odbył na włoskim torze zaledwie cztery sesje treningowe. „Na treningach w Viterbo kręciłem dobre czasy, wiem co jeszcze mogę poprawić. Na rundzie dojdą dodatkowe emocje i na pewno poprawię ten czas. Widziałem, jakie czasy robili chłopaki w zeszłym roku, więc wiem, że muszę się jeszcze poprawić przed kwalifikacjami” – zapowiadał przed rundą krakowianin. Jak się później okazało nie były to puste słowa. Już w kwalifikacjach Janek pokazał się z bardzo dobrej strony i w rywalizacji z dużo bardziej doświadczonymi zawodnikami wywalczył drugą pozycję

Kliknij, aby pominąć reklamę

Młody motocyklista po raz pierwszy w swojej karierze rywalizował również w sprincie. „Nie będziemy mieć też Super Pole. Od razu po kwalifikacjach jedziemy sprint. Szczerze, nawet nie wiem, jak to działa, bo jeszcze nigdy nie jechałem sprintu, ale jestem dobrze nastawiony i wiem, że mogę wygrać” – zapowiadał przed starem zawodów polski zawodnik.

Ostatecznie Janek uplasował się na czwartej pozycji. Warto przy tym zaznaczyć, że rywale, którzy wraz z Babiarzem przed rundą zajmowali trzy pierwsze miejsca w klasyfikacji generalnej, nie zdobyli punktów.

Pierwszy wyścig ułożył się dla Babiarza bardzo dobrze. Polak przez cały czas utrzymywał się w czołówce i ostatecznie finiszował na drugim miejscu, dopisując do swojego dorobku cenne punkty. W drugim wyścigu nie miał jednak tyle szczęścia. Upadek na pierwszym zakręcie zakończył jego walkę o kolejne punkty, ponieważ uszkodzony motocykl nie nadawał się do dalszej jazdy.

Kliknij, aby pominąć reklamę

„Jestem trochę zadowolony, a trochę nie. W pierwszym wyścigu zająłem drugie miejsce, ale znowu w drugim przewróciłem się. Motocykl nie nadawał się do dalszej jazdy, dlatego musiałem się wycofać i skończyć wyścig. W sprincie zająłem czwarte miejsce. Czekam już na kolejną rundę. Tutaj w Viterbo nie było jakoś super” – powiedział Janek Babiarz.

Zawodnik wyjaśnił również okoliczności upadku, do którego doszło podczas drugiego wyścigu na włoskim obiekcie. „Ten upadek spowodowała dziura. Gdy wchodzimy ciasno w pierwszy zakręt, a do tego opóźniamy hamowanie, to amortyzatory stają się bardzo sztywne. To wygląda, jakby się jechało na sztywnych kijach i właśnie nawet mała dziurka może spowodować upadek. Próbowałem się uratować, ale było bardzo ciężko. Puścił mi przód i upadłem. W tym pierwszym zakręcie jest taka ściana, która jest około pół metra nad torem. Motocykl mi tam utknął i niestety uszkodził się, przez co nie mogłem dalej jechać” – tłumaczył.

Mimo niepowodzenia w drugim wyścigu Babiarz utrzymał wysoką pozycję w klasyfikacji generalnej mistrzostw. Zawodnik z Krakowa aktualnie zajmuje trzecie miejsce i zapowiada, że w dalszej części sezonu nie zamierza koncentrować się na kalkulowaniu punktów.

„Dlatego właśnie jestem zadowolony tak pół na pół. Miejsce na podium i wywrotka. Teraz jestem trzeci w klasyfikacji generalnej. Od kolejnej rundy nie będę się na tym skupiał. Będę walczył w każdym wyścigu, a punkty policzymy później” – podkreślił młody motocyklista.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Przed polskim zawodnikiem kolejne wyzwania i następne rundy prestiżowego włoskiego cyklu. Dotychczasowe wyniki pokazują, że Babiarz dysponuje tempem pozwalającym regularnie walczyć o miejsca na podium. Różnice pomiędzy czołową trójką klasyfikacji generalnej są minimalne, dlatego wszystko pozostaje jeszcze otwarte, a Janek wciąż liczy się w walce o tytuł mistrzowski.

Źródło: informacja prasowa

Paweł Krupka

Na MOTOGP.PL - od 2009 roku. W kręgu zainteresowań - wszystko co związane z motorsportem, od żużla, przez MotoGP do Formuły 1.

Dodaj komentarz

Back to top button