Home / MotoGP / 125cc: Mokry tor zbiera swoje żniwo – Grand Prix Francji

125cc: Mokry tor zbiera swoje żniwo – Grand Prix Francji

Warunki panujące w czasie wyścigu klasy 125cc były bardzo ciężkie dla zawodników. Mokry tor, deszcz i temperatura powietrza wynosząca tylko 12°C dały się wielu kierowcom we znaki.

Dzisiejsze Grand Prix ukończyło tylko 15 zawodników! Aż siedemnasWarunki panujące w czasie wyścigu klasy 125cc były bardzo ciężkie dla zawodników. Mokry tor, deszcz i temperatura powietrza wynosząca tylko 12°C dały się wielu kierowcom we znaki.

Dzisiejsze Grand Prix ukończyło tylko 15 zawodników! Aż siedemnastu nie dojechało do mety. Szczęście w nieszęściu mieli ci, którym udało się wrócić do ścigania po upadku — mieli szansę walczyć o punkty.

Najlepiej wyścig rozpoczęli Terol, Redding i Marquez. Nicolas Terol od razu zaczął odjeżdżać rywalom. Za nim do pogoni przyłączyli się Julian Simon i Bradley Smith. Wkrótce również w grupie goniącej znalazł się Joan Olive.
Tymczasem już na początku wyścigu przewrócił się Andrea Iannone. Włoch wrócił do ścigania na 29 miejscu, jednak ostatnie okrążenia pokazały, że było warto.

Z przodu wytworzyły się dwie pary — prowadzącego Terola zacięcie gonił Julian Simon. Za nimi trwała ostra walka między Olive i Marquezem. Dalej zawodnicy jechali w grupie prowadzonej przez Bradleya Smitha, Scotta Reddinga i Simone Corsiego. Ten ostatni jednak szybko stał się kolejną ofiarą mokrego toru. Zawodnik zespołu Jack & Jones wpadł w poślizg i wypadł poza tor. Niedługo później jego kolega z zespołu — Nicolas Terol — również upada! Do niedawna prowadzący Hiszpan próbował jak najszybciej wrócić do ścigania i przy pomocy obsługi toru udało mu się to.

Wypadek Nicolasa Terola spowodował, że teraz Julian Simon miał ogromną przewagę nad resztą zawodników. Jednak ta komfortowa sytuacja nie wpłynęła na jazdę Hiszpana. Zawodnik Bancaja Aspar Team wciąż jeździł ze wspaniałymi czasami i nie odpuszczał. Teraz za nim jechała dwójka Marquez — Olive. Zawodnicy ci ostro walczyli o drugą pozycję. Za nimi znajdował się Bradley Smith, o piąte miejsce walczyli zaś Scott Redding i Stefan Bradl.

Nie można pominąć młodego niemieckiego kierowcy — Jonasa Folgera. Zawodnik ten w kwalifikacjach zajął 16 miejsce, teraz zaś był już 8 i z każdym okrążeniem coraz lepiej prezentował się. Przypominało to sytuację z Jerez, gdy startował z końca stawki, a dojechał do drugiego miejsca i tylko wypadek przerwał jego fantastyczną jazdę.

Powróćmy do czoła wyścigu. Na drugim miejscu wciąż walczyli Olive i Marquez. Ich walkę zakończył jednak wypadek tych dwóch zawodników! Jadący przed Marquezem Olive zaczął tracić przyczepność w tylnim kole, w efekcie młody Hiszpan wjechał w swojego rodaka i obaj wypadli poza tor.

Te wypadki wpłynęły na stawkę zawodników. Simon niezagrożenie jechał na prowadzeniu. Za nim drugi był teraz Bradley Smith, trzeci Stefan Bradl, 4 Redding, 5 Koyama, a na szóstym znalazł się Folger.

Smith miał troszkę przewagi nad resztą rywali, jednak nie potrafił jej dobrze wykorzystać. Jadący za nim Folger szybciutko uporał się z jadącymi przed nim rywalami, awansował na 4 pozycję. Wraz ze swoim rodakiem Stefanem Bradlem zniwelowali przewagę Smitha do zera. Teraz już w trójosobowej grupie walczyli o drugie miejsce. W tym samym czasie z toru wypadł Tomoyoshi Koyama.

Wystarczył jeden błąd Bradleya, by dwójka niemieckich zawodników znalazła się przed nim. Po wewnętrznej Brytyjczyka najpierw wyprzedził Folger, w jego ślad od razu poszedł Bradl. Bradley nie miał łatwego życia — teraz musiał walczyć z Aegerterem i Reddingiem. Jednak Szwajcar wkrótce wypadł z toru. Na szczęście dla niego udało mu się wrócić do wyścigu, teraz na dalszych miejscach walczył z Iannone.

Jonas Folger zaczął wykręcać najlepsze czasy. Tymczasem jego rodak Stefan Bradl pożegnał się z wyścigiem. Jego maszyna zatańczyła na torze, sam zawodnik spadł z maszyny, która bez swojego kierowcy pojechała dalej w zakręt. Przed nim z wyścigiem pożegnał się Scott Redding.

Te wszystkie wypadki sprawiły, że ci, którzy do niedawna jechali na dalszych pozycjach, teraz mieli szanse powalczyć o sporą ilość punktów. Simon i Folger byli już poza zasięgiem rywali. Bradley Smith natomiast znalazł kolejnego rywala, z którym walczył o trzecią lokatę. Był to jego kolega z drużyny — Sergio Gadea. Walka między nimi trwala do samego końca. Na piątym miejscu jechał nastomiast Takaaki Nakagami. O szóstą pozycję walczyli natomiast Iannone i Aegerter!

Simon jechał cały czas na wysokich obrotach, nawet jego szef Jorge Martinez Aspar dawał mu znaki na rozpoczęcie ostatniego okrążenia, żeby już spokojnie dojechał do mety. Tak też się stało. Drugie miejsce zajął Jonas Folger, którego można śmiało nazwać bohaterem dzisiejszego wyścigu. To kolejny raz, gdy młodziutki Niemiec prezentuje się znakomicie. Na trzecim miejscu ostatecznie dojechał Sergio Gadea, zwycięzca ubiegłego Grand Prix — Bradley Smith — musiał zadowolić się czwartą lokatą.

Pierwsza piętnastka dzisiejszego Grand Prix:

1. Julian Simon — 47’08.273
2. Jonas Folger — 47’35.375
3. Sergio Gadea — 47’39.189
4. Bradley Smith — 47’39.803
5. Takaaki Nakagami — 48’17.508
6. Dominique Aegerter — 48’20.496
7. Andrea Iannone — 48’21.336
8. Efren Vazquez — 48’28.185
9. Nicolas Terol — 48’48.309
10. Lorenzo Zanetti — 48’50.973
11. Esteve Rabat — 49’07.599
12. Sandro Cortese — 47’23.157
13. Jasper Iwema — 47’29.445
14. Gregory di Carlo — 47’59.484
15. Randy Krummenacher — 48’06.140

Następne Grand Prix odbędzie się za dwa tygodnie we Włoszech.

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
117 zapytań w 0,360 sek