GP Australii: Bezzecchi wygrywa Sprint mimo „zderzenia” z mewą! Bagnaia znów na końcu

Marco Bezzecchi (Aprilia) wygrał sobotni sprint na Phillip Island, pokonując Raúla Fernandeza i Pedro Acostę. Zawodnik musiał radzić sobie nie tylko z rywalami, ale i z niecodzienną przeszkodą. Wróciły również demony Francesco Bagnai (Ducati), który prawie zamknął stawkę.

Kolizja z mewą nastąpiła jeszcze przed startem, na okrążeniu rozgrzewkowym. „Pozostałości” z mewy utkwiły w owiewkach motocykla, co nie przeszkodziło jednak Włochowi w skutecznej pogoni za liderem.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Bezzecchi stracił czas, niemal wpadając w tylne koło Fernandeza w zakręcie Lukey Heights. Mimo to, na cztery okrążenia przed metą objął prowadzenie i dojechał do mety z przewagą ponad trzech sekund nad zawodnikiem Trackhouse Aprilia.

Walkę o trzecie miejsce wygrał Pedro Acosta (KTM), wyprzedzając Jacka Millera (Pramac Yamaha) oraz Fabio Di Giannantonio, który był najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem Ducati.

Francesco Bagnaia zaliczył jeden z najgorszych występów sezonu – zajął 19. miejsce, tracąc ponad 32 sekundy do zwycięzcy. Przez długi czas jechał aż 4 sekundy wolniej na okrążeniu od liderów. Po wyścigu siedział w boksie Ducati z głową spuszczoną, unikając wzroku Gigi Dall’Igny.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Na niedzielny wyścig Bezzecchi ma do odbycia karę podwójnego długiego okrążenia – za incydent z Marcem Márquezem podczas rundy w Mandalice. Z kolei Bagnaia i Brad Binder otrzymali kary cofnięcia o trzy pola na starcie.

Wyniki wyścigu Sprint
Pos Rider Nat Team Time/Diff
1 Marco Bezzecchi ITA Aprilia Racing (RS-GP25) 19m 3.971s
2 Raul Fernandez SPA Trackhouse Aprilia (RS-GP25) +3.149s
3 Pedro Acosta SPA Red Bull KTM (RC16) +5.310s
4 Jack Miller AUS Pramac Yamaha (YZR-M1) +5.376s
5 Fabio Di Giannantonio ITA Pertamina VR46 Ducati (GP25) +5.416s
6 Alex Marquez SPA BK8 Gresini Ducati (GP24) +6.109s
7 Fabio Quartararo FRA Monster Yamaha (YZR-M1) +8.706s
8 Luca Marini ITA Honda HRC Castrol (RC213V) +8.938s
9 Pol Espargaro SPA Red Bull KTM Tech3 (RC16) +9.252s
10 Enea Bastianini ITA Red Bull KTM Tech3 (RC16) +9.752s
11 Joan Mir SPA Honda HRC Castrol (RC213V) +10.231s
12 Johann Zarco FRA Castrol Honda LCR (RC213V) +12.104s
13 Alex Rins SPA Monster Yamaha (YZR-M1) +12.132s
14 Miguel Oliveira POR Pramac Yamaha (YZR-M1) +17.494s
15 Franco Morbidelli ITA Pertamina VR46 Ducati (GP24) +18.967s
16 Ai Ogura JPN Trackhouse Aprilia (RS-GP25)* +19.784s
17 Lorenzo Savadori ITA Aprilia Factory (RS-GP25) +25.185s
18 Somkiat Chantra THA Idemitsu Honda LCR (RC213V)* +28.945s
19 Francesco Bagnaia ITA Ducati Lenovo (GP25) +32.408s
20 Michele Pirro ITA Ducati Test Rider (GP25) +35.523s
Fermin Aldeguer SPA BK8 Gresini Ducati (GP24)* DNF
Brad Binder RSA Red Bull KTM (RC16) DNF

Źródło: crash.net

Paweł Krupka

Na MOTOGP.PL - od 2009 roku. W kręgu zainteresowań - wszystko co związane z motorsportem, od żużla, przez MotoGP do Formuły 1.

Powiązane artykuły

18 komentarzy

  1. Marco Bezzecchi wszedł w drugiej części sezonu na świetny poziom a Aprillia jest najlepszą marką w stawce i jedyna wada tego motocykla to to by dobrze wystartować w wyścigu bo tu mają pole do poprawy. I trzeba oddać też rozwój Raula bo od kiedy testował motocykl Manu Gonzalez to się wziął się za siebie i robi naprawdę świetna robotą. I szczerze mówiąc więcej się spodziewałem po Fermin czy Fabio ale może jutro wyciągnąć wnioski z sprintu i pojadą lepiej. A Pecco by wygrał gdyby nie 18 zawodników przed nim.

  2. Lubię takie wyścigi, bo pokazują że eksperci pokroju pana na W co na motocyklu sportowym siedzieli może w salonie mogą sobie bajdurzyć. Dziś ten wyśmiewany Miller jadąc gratem przejechał koło Marqueza na najlepszym motocyklu w historii jakby tamten jeszcze spał. Skauci i szefowie zespołów wiedzą co robią ale internetowi eksperci będą szczekać.

  3. Bez, Bezem, ale wygląda na to, że Acosta wreszcie zaczyna dorastać. W pierwszej części sezonu był chaotyczny i popełbiał wiele błędów niczym nowicjusz, a dzisiaj bezbłędnie bronił pozycję przed dwoma szybszym zawodnikami.

    Szybko Alex zajechał średnią przednią oponę. Aż dziw, że DiGia też miał taką, ale poza nimi tylko Quartararo i jemu też szczęścia nie dała.

    Jutro walka o trzecie miejsce powinna być bardzo ciekawa. O drugie w sumie też, bo Bez może po karach za kimś na chwilę utonąć, a wtedy Fernandez będzie mógł odskoczyć. Pytanie tylko czy Raul wytrzyma presję, bo po ostatnich wynikach jego i Aprilia oczekiwanie rosną.

    Ładnie się Miller musiał przebijać przez kwalifikacje. Szkoda, że ja rano zaraz po sprincie do pracy i nie miałem czasu ich oglądać.

  4. Tak się zastanawiamy czy testerzy, którzy tracą sekundy na okrążeniu do tempa wyścigowego mają sens? Pirro stracił 7 sekund do Chantry. Co taka jazda da?

    Kiedy Lorenzo pucował swoje ego, po tym jak go zwolniono z roli testera, padł zarzut, że tester jadący kulka sekund wolniej po zakrętach od zawodnika wyścigowe go nic nie testuje, bo się nie zbliża do granic motocykla.

    KTM ma świetnych testerów, najpierw Daniego, teraz Pola. Obaj pokazali, że jeżdżą w tempie zawodników, a sam KTM mimo gigantycznych problemów finansowych zanotował progres. Zresztą nawet na, początku sezonu można było odnieść wrażanie, że to nie motocykle były takie wolne, tylko zawodnicy nimi źle jeździli i Maverick musiał im pokazać właściwy sposób.

    1. @Witek Tu się muszę z tobą zgodzić bo też uważam że akurat Porto to nie jest dobra opcja do bycia kierowca testowym. I tu jest spore zaniedbanie z ich bo KTM ma właśnie Daniego i Pola a Honda ma od tego sezonu Aleixa. Ale przed następnym sezonem trudno będzie wyciągnąć kogoś dobrego do tej roli. Jeśli więc nie mają takiego zawodnika to w ich sytuacji muszą poradzić sobie we szóstkę bo taka ilość informacji przy tylu różnych stylach jazdy może wskazać bazę rozwoju motocykla na kolejne lata

  5. No to bez Marca gołym okiem zobaczyliśmy porządek dziobania (pozdrowienia dla mew) na finiszu sezonu.

    Najlepsze motocykle: Aprilia, GP24, KTM, GP25, Honda, Yamaha

    Co do najlepszych zawodników wskażę przede wszystkim na tych, którzy przykrywają problemy motocykla: Fabio, Pedro oraz połączenie kozaka i kozackiego sprzętu Beza (kolejność przypadkowa).

    Gdyby nie Marc, fabryczne Ducati nie miałoby ani mistrzostwa, ani mistrzostwa konstruktorów. Pecco ułomkiem nie jest i nawet z odbudowaną psychiką walczyłby z Digią o miejsca 5-6. Jest kryzys w teamie, Aprilia im odjechała i nawet jeśli odpuścili rozwój GP25, tragicznie dla morale będą wyglądać weekendy bez punktów, a na to się bez MM93 zanosi.

    Bolesne to będą tygodnie dla bolończyków.

    1. @madraf Bez Marca Ducati też prawdopodobnie miałoby konstruktora, ale z dużo mniejszą przewagą. Przecież Alex dojeżdżał drugi, a Aprilia długo szukała formy.

      Nie wiem czy Yamahę należy dawać niżej od Hondy. Honda jest nadal nieprzewidywalna. Zarco przyznał otwarcie, że stracił zaufanie do motocykla, bo nigdy nie wie kiedy zaliczy glebę. Yamaha jest przewidywalna, tylko ograniczona przez silnik.

      KTM jest szybszy niż się wydaje. Przypominam, że nie ma Vinialesa, który został kontuzjowany, kiedy świetnie sobie radził, a Bestia akurat kiedy zaczął rozumieć motocykl i notować świetne wyniki stracił szefa mechaników. Sam Acosta mógłby być znacznie wyżej w klasyfikacji, gdyby go nie ponosił emocje.

      Ciekawe, że przegranymi sezonu są ci dwaj, którzy walczyli przez ostatnie dwa lata o tytuły.

      1. @Witek No i właśnie to miałem na myśli tak wyżej. Siedzi Witek i pitoli że tester Pirro do zwolnienia. Tymczasem Gigi płaci gościowi od wielu lat i czesto powtarza jak ważny był w całym procesie przebudowy Ducati od dragstera mocarnego na prostej i nieskręcającego, do maszyny uważanej za najlepszą w historii tego sportu 🙂 Brawo.

Dodaj komentarz

Back to top button