Pedro Acosta nie przebiera w słowach po wywrotce
Pedro Acosta jechał po zwycięstwo w sobotnim sprincie o GP Austrii. Sprawdzając jednak ilość okrążeń do mety na desce rozdzielczej, stracił koncentracje i popełnił błąd na hamowaniu! W efekcie zaliczył wywrotkę i ostatecznie wycofał się z rywalizacji. Kierowca KTM-a nie przebierał w słowach po utraconej szansie na zwycięstwo. Podkreślił jednak, że nie zamierza zmienić swojego podejścia na wyścig główny.
W udzielonym wywiadzie Pedro w dosadny sposób wyjaśnił przyczynę wywrotki: „Sprawdzałem tylko, ile okrążeń zostało na desce rozdzielczej. Chciałem tylko zobaczyć, jak wygląda sytuacja z paliwem i… tak, popsułem sprawę. To koniec. Straciłem punkt hamowania i było po wyścigu”.
Kontynuując wypowiedź, dodał że jutro nie zamierza odpuszczać: „Trzy okrążenia do końca, trzy sekundy przewagi, a poza tym to był moment, w którym trochę odpuściłem, żeby nie ryzykować. To był też moment, w którym trochę straciłem koncentrację. Jutro, jeśli będę w tym samym miejscu, na pewno nie odpuszczę”.
Acosta zbyt szybko wszedł w szykanę i nie był w stanie zmienić toru jazdy, aby ją przeciąć. W konsekwencji zahaczył o pobocze i wywrócił się: „Byłem w tym miejscu zbyt szybki. Trudno było mi skrócić zakręt. Mój błąd nie był jednak aż tak duży, biorąc pod uwagę prędkość, z jaką jechałem. Tak, to był bałagan z mojej strony. Na szczęście jutro mamy kolejną szansę”.
Do niedzielnego wyścigu o GP Austrii PA37 ponownie ruszy z trzeciego pola. 21-latek dał do zrozumienia, że nie zmieni swojego podejścia: „Nic nie zmienię. Nie mam nic do stracenia. Poza tym to moment, w którym pokazuję większą prędkość i osiągam bardziej stabilne wyniki. Jutro podejście będzie takie samo. Ostatecznie Austria to miejsce, w którym sytuacja może się bardzo zmienić między sprintem a wyścigiem głównym. Zarządzanie oponami i zużycie paliwa odegrają dużą rolę w wyścigu. Zobaczymy”.
Źródło: Motorsport




Czyli gleba. Standardowo, jak jest najszybszy to glebi. Na KTMie nie miał wielu takich weekendów, ale gdy już one przychodziły to on knocił sprawę… Tragedia. Jak jutro nie wygra, to ja już nie wiem kiedy on ma zamiar odnieść zwycięstwo z austriacką marką.