W jakiej formie będzie Jorge Martin?

Po wycofaniu się z sobotniej i niedzielnej rywalizacji o GP Malezji Jorge Martin postanowił spróbować swych sił na torze Lusail. Kierowca Aprilii nie wie, czego się spodziewać, jednak jest zdeterminowany na start w Katarze. Czy ma jakiekolwiek szanse?

W udzielonym wywiadzie Mistrz Świata MotoGP z 2024 roku podkreśla, że sama próba podjęcia startu w Malezji była dla niego bardzo ważna: „Szkoda, że ​​nie udało mi się kontynuować rywalizacji w Sepang. Jednak sama możliwość podjęcia próby była już pewnym osiągnięciem”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

„Martinator” wrócił do Hiszpanii, gdzie optymalizował przygotowania do GP Kataru. Zawodnik Aprilii nie wie, czego się spodziewać. Wierzy jednak, że tym razem będzie w stanie wystartować: „Wróciłem do Hiszpanii, aby kontynuować leczenie i przygotować się do startu w Katarze w jak najlepszej formie. Teraz zobaczymy, jak zareaguje mój organizm. Od czwartku rozpoczynamy współpracę z zespołem Aprilia, by sprawdzić, na ile będziemy w stanie sobie pozwolić”.

Marco Bezzecchi również nie mógł zaliczyć startu w Malezji do udanych. Choć w sobotnim sprincie był trzeci, to w niedzielnym starcie linię mety przeciął dopiero na szóstym miejscu. I to po kolizji z Aiem Ogurą, kierowcą satelickiej ekipy Aprilii: „Niedzielny wyścig w Malezji nie należał do łatwych, więc bardzo zależy mi na tym, by się zrehabilitować. Cieszę się, że jadę do Kataru. To tor, który bardzo lubię. Postaramy się dobrze zacząć, zaliczyć udany weekend i osiągnąć jak najlepszy wynik, zanim wrócimy do Europy”.

Jorge Martin traci 44. pkt, natomiast Marco Bezzecchi 60. pkt do prowadzącego w tabeli MŚ MotoGP Marca Marqueza. Kierowca Ducati stoi przed ogromną przypieczętowania ósmego mistrzostwa już w Katarze.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Źródło: gpone.com

Powiązane artykuły

3 komentarzy

Dodaj komentarz

Back to top button