Home / WMMP / Sezon pucharów Hondy na półmetku

Sezon pucharów Hondy na półmetku

Już w najbliższy weekend na torze w Poznaniu zawodnicy startujący w motocyklowych pucharach markowych Hondy, CBR125R i Hornet Cup, miną półmetek sezonu.

Za sobą mają już po jedynym wyścigu w Lublinie i Poznaniu, ale do zakończenia tegorocznej rywalizacji pozostały jeszcze dwie podwójne rundy w stolicy Wielkopolski. Pierwsza z nich odbędzie się już w najbliższy weekend.

CBR125R Cup

W dwóch pierwszych wyścigach sezonu zwycięstwami w pucharze CBR125R Cup podzielili się Marcin Matysiak i Przemek Piastowski, ale to dwukrotnie finiszujący na drugiej pozycji, Martin Borkowski, prowadzi w klasyfikacji generalnej.

Podczas ostatniej wizyty w Poznaniu Przemek Piastowski popisał się wyjątkowym, wyścigowym kunsztem, cierpliwie jadąc na końcu pięcioosobowej grupy i atakując dopiero na finiszu. Dzięki swojemu pierwszemu zwycięstwu w karierze, 17’latek awansował na trzecie miejsce w tabeli, w której do lidera traci tylko pięć punktów, więc do najbliższego weekendu podchodzi ambitnie.

„Podczas ostatniego wyścigu zaatakowałem na ostatnim okrążeniu, ale tym razem taka taktyka może się nie powieść, bo rywale z pewnością będą na to przygotowani.” – wyjaśnia, pochodzący spod bydgoskiego Zamościa, Piastowski. „Muszę wymyślić coś innego, ale postaram się zaskoczyć moich konkurentów. Będę walczył o zwycięstwa, ale też miał oko na tabelę, ponieważ chciałbym wskoczyć na pierwsze miejsce.”

Martin Borkowski, który ostatnim razem w Poznaniu prowadził przez wszystkie, poza ostatnim, okrążenia, wyciągnął cenne wnioski i w najbliższy weekend nie zamierza drugi raz popełnić tego samego błędu w walce o swoje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.

„Po pierwsze muszę podkręcić tempo, bo wiem, że jest to możliwe.” – wyjaśnia 19’latek z Orchowa. „Najważniejsza jest zabawa, ale oczywiście będę starał się wygrać. Chciałbym odskoczyć rywalom po starcie, ale jeżeli to się nie uda, ostatnie okrążenie będzie kluczowe. Trochę obawiam się deszczu, ale mam nadzieję, że jednak będzie sucho.”

Ostatniego słowa nie powiedział także triumfator pierwszego wyścigu w Lublinie, Marcin Matysiak, który po czwartej pozycji przed własnymi kibicami w Poznaniu, spadł na drugie miejsce w tabeli, ale do lidera traci jedynie dwa punkty i zapowiada ostrą walkę.

„Wszystko zależy od pogody i wyników kwalifikacji.” – tłumaczy 18’latek z Poznania. „Wydaje mi się, że najlepiej startuje się z drugiej linii, ponieważ przed pierwszym zakrętem można się dobrze rozpędzić i zaatakować. Mam nadzieję, że tym razem losy zwycięstwa nie rozstrzygną się na ostatnich metrach i uda się odskoczyć, ale nie celuję w ten weekend w konkretne pozycje, bo wszystko może się zdarzyć. Szczególnie na mokrym torze. Jedno jest pewne… zamierzam walczyć o pierwsze miejsce w tabeli.”

Niespodziankę znów sprawić może Krzysztof Żyła. 23’latek z Poznania nie wystartował w Lublinie, ale przed własnymi kibicami stanął na podium i z pewnością w najbliższy weekend będzie chciał powtórzyć ten wyczyn.

Hornet Cup

Jeszcze z Lublinie wydawało się, że ubiegłoroczny zwycięzca pucharu CBR125R, Krzysztof Depta, będzie w tym sezonie zdecydowanym faworytem w Hornet Cup. Pierwszy poznański wyścig niespodziewanie zakończył się jednak zwycięstwem Kamila Streżyńskiego, który pokonał Deptę po pasjonującym pojedynku od startu do mety.

„Choć w ten weekend miniemy półmetek rywalizacji, nie myślę jeszcze o klasyfikacji generalnej i liczę po prostu na dobrą zabawę.” – wyjaśnia 30’letni, pochodzący z Warszawy, Streżyński. „Podczas ostatniej rundy stoczyliśmy z Krzyśkiem fantastyczny pojedynek i mam nadzieję, że podobnie będzie także tym razem.”

Streżyński nie zamierza jednak odpuszczać i do samego końca sezonu będzie ostro naciskał lidera tabeli. Jeśli będzie robił równie skutecznie, co na początku sierpnia, może zakończyć rywalizację jako najlepszy zawodnik Hornet Cup, jednak Krzysztof Depta z pewnością nie odpuści i w najbliższy weekend będzie liczył na rewanż, który może umocnić jego pozycję w generalce.

„Kamil jest mocnym przeciwnikiem.” – przyznaje 22’latek z Osieczan. „Nie spodziewałem się kogoś takiego w Hornet Cup, ale da się z nim wygrać, więc liczę na ciekawy weekend. Zmieniłem zębatkę, dlatego powinienem być trochę szybszy. Pytanie, o ile? Jeśli będzie sucho, dam z siebie wszystko, ale jeśli spadnie deszcz, chciałbym po prostu dojechać do mety i zdobyć jak najwięcej punktów. Na mokrym torze będę ostrożniejszy, bo w takich warunkach nie ścigałem się jeszcze Hornetem.”

Szybkie postępy robią także Tomasz Wardak i Rafał Mazurkiewicz, dlatego wcale nie jest przesądzone, że losy zwycięstw w dwóch zaplanowanych na najbliższy weekend wyścigach rozstrzygną się pomiędzy Deptą, a Streżyńskim. Niespodzianek z pewnością nie zabraknie.

Zawodnicy Hornet i CBR125R Cup do walki ruszą odpowiednio: w sobotę o 17:55 i 18:35, a także w niedzielę, 13:55 i 12:15. Każdy z wyścigów będzie liczył po siedem okrążeń czterokilometrowego toru na poznańskim Przeźmierowie. Więcej o Honda Cups pod adresem racing.honda.pl .
 

AUTOR: TomekGP

Założyciel MotoSP.pl - Redaktor Naczelny portalu. Od ponad 10 lat związany ze sportami motorowymi na dwóch i czterech kółkach. Prywatnie zafascynowany motocyklami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
113 zapytań w 0,435 sek