Home / WSBK / 0.077sekundy szczęścia

0.077sekundy szczęścia

W klasie 250cc, tak jak w kategorii 125cc, mieliśmy dziś powtórkę z rozrywki. Jorze Lorenzo potwierdza przypuszczenia, iż najprawdopodobniej to on w tym sezonie przejmie rolę Daniego Pedrosy.

Trudne warunki pogodowe mogły oznaczać spokojnW klasie 250cc, tak jak w kategorii 125cc, mieliśmy dziś powtórkę z rozrywki. Jorze Lorenzo potwierdza przypuszczenia, iż najprawdopodobniej to on w tym sezonie przejmie rolę Daniego Pedrosy.

Trudne warunki pogodowe mogły oznaczać spokojny wyścig, gdyż nie łatwo przy tak wietrznej pogodzie jeździć szybko i bezpiecznie. Kibice jednak nie mieli powodów do narzekania, ponieważ w przeciwieństwie do poprzedniego Grand Prix- walka toczyła się do ostatniego metra.

Najlepiej wystartował Roberto Locatelli, który wykorzystał lukę między zawodnikami i razem z Dovizioso i Aoyamą prowadził na początku wyścigu. Pecha na pierwszym okrążeniu miał zdobywca drugiego miejsca w Jerez- Alex de Angelis, który przez upadek nie mógł dziś walczyć o punkty w klasyfikacji generalnej. W tym samym czasie poprawił się Lorenzo, który po słabym starcie zaczął odrabiać straty i dotarł na trzecią pozycję.

Hiszpan za wszelką cenę chciał udowodnić, ze to gra pierwsze skrzypce na początku obecnego sezonu. Skutecznie przeszkadzał mu w tym Włoch- Andrea Dovizioso. Dwójka ta odjechała od reszty stawki. Krótko wymieniali się na prowadzeniu, po czym Lorenzo zapewnił sobie zwycięstwo, wyprzedzając o 0.077sekundy Dovizioso. Podium uzupełnił Roberto Locatelli, który po dobrym starcie został w tyle, jednak w pięknym stylu zakończył wyścig.

W walce o dalsze pozycje najlepiej wypadł kolega Lorenzo z drużyny- Hector Barbera, który wyprzedził Ayoame, Guintoliego i Porto. Marco Simoncelli i Yuki Takahasi wywalczyli ósme i dziewiate miejsce wyprzedzając na ostatnim okrążeniu Jakuba Smrza, który osłabł w końcówce wyścigu.

Po wyścigu na krótkiej konferencji prasowej Lorenzo pochwalił swojego dzisiejszego rywala: „To był dla mnie trudny wyścig, z powodu silnego wiatru oraz tym, że Dovizoso to sprytny i dobry kierowca”

Andrea Dovizioso: „Mieliśmy dużo pracy i byliśmy szybcy. Mam nadzieję, że Honda będzie miała więcej mocy, ponieważ widać było lukę między mną a Jorge.”

Roberto Locatelli był najbardziej szczęśliwy z całej trójki: „To weekend moich marzeń! Myślałem, że zajęcie miejsca blisko podium to marzenia, ale zajęcie miejsca na nim to coś wspaniałego!. Moja drużyna świetnie się spisała. Jestem bardzo szczęśliwy.”

Mimo tak trudnych warunków- mieliśmy dziś mniej upadków niż w poprzednim Grand Prix. Wśród nieszczęśników znalazł się… Anthony West, który w zeszłym sezonie bardzo często nie kończył wyścigów. Miejmy nadzieję, że w tym sezonie pójdzie mu lepiej.

Czy ktoś będzie w stanie zagrozić Jorge Lorenzo? Czy do walki o najlepsze miejsca dołączy ktoś jeszcze? Z odpowiedzią na to pytanie musimy czekać do następnych Grand Prix. Miejmy nadzieję, że obecny sezon 250cc będzie tak emocjonujący, jak dzisiejsza walka o pierwsze miejsce.

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
133 zapytań w 0,373 sek