Najbardziej znany australijski tor wyścigów samochodowych w Bathurst będzie miał nową, stałą 4,5km pętlę, tuż obok istniejącej drogowej pętli, z którą wchodzi w skład obiektu Mount Panorama.
Kręty, przebiegający przez wzgórze fragment Mount Panorama oczywiście nie mógłby ze względów bezpieczeństwa być dostępny dla motocykli, ale cała nowa nitka ma mieć homologację FIM, i dzięki temu móc gościć mistrzostwa świata.
Warren Aubin – radny miasta Bathurst – uważa, że organizatorzy MotoGP i World Superbike powinni rozważyć rozgrywanie obu tych serii na różnych obiektach, a nie tak jak jest jednocześnie, na Phillip Island.
„Jeśli tor pasuje motocyklom, to jest całkiem niezły do wszystkiego, ale jeśli jest dobry tylko dla samochodów, to jednocześnie nie będzie dobry dla motocykli. Rozglądają się dookoła, ponieważ jeśli Phillip Island gości obie imprezy, to ludzie bardziej skłaniają się ku MotoGP.” – powiedział Warren Aubin.
„Ten tor nigdy nie zajmie miejsca Mount Panoramy. To najbardziej ikoniczne miejsce w Australii i jeden z najlepszych torów na świecie. Ale drugi tor naprawdę mógłby przyciągnąć wyścigi motocyklowe, i wciąż pozostać dostępny dla wyścigów samochodowych.” – dodał.
Planowana data ukończenia toru to przyszły rok, więc tor w Bathurst mógłby starać się dołączyć do kalendarza World Superbike od 2021 roku. Obiekt powstanie na obszarze 200 hektarów i ma być otwarty przez cały czas. Drogowa pętla toru Mount Panorama natomiast używana jest najwyżej kilka razy z okazji wyścigów. Najważniejsze australijskie wydarzenie motorsportowe rozgrywane na tym obiekcie to wyścig Bathurst 1000.
Źródło: speedcafe.com
Ja tam jestem za. Argentyna aktualnie gości MotoGP i WorldSBK na dwóch różnych torach (Termas, Villicum) to i Australia może dać radę. Ale też ciekaw jestem jak ta druga nitka Bathurst miałaby wyglądać.