Home / Moto2 / Moto3 / GP Emilii-Romanii: Fenati z pierwszym triumfem w Moto3 w tym roku!

GP Emilii-Romanii: Fenati z pierwszym triumfem w Moto3 w tym roku!

Romano Fenati, po fantastycznej walce, sięgnął po pierwsze w sezonie zwycięstwo. Dla Włocha to drugi triumf od czasu powrotu do Moto3 i zawieszenia. Podium dopełnili Celestino Vietti i Ai Ogura. Japończyk wyprzedził w bezpośredniej walce Alberta Arenasa. Hiszpan utrzymał jednak prowadzenie w tabeli. Wyścigu nie ukończył Darryn Binder.

Na starcie z powodu kontuzji odniesionej na skutek wypadku zabrakło Tatsukiego Suzukiego. Zawodnicy mieli do przejechania dwadzieścia trzy okrążenia. Startujący po raz trzeci w tym sezonie z pole position Raul Fernandez stracił prowadzenie na rzecz Tony’ego Arbolino. Hiszpan odzyskał jednak prowadzenie w zakręcie czwartym. Jeszcze na tym samym kółku Włoch został wyprzedzony przez lidera tabeli Alberta Arenasa. Za czołową trójką znajdowali się Romano Fenati, Celestino Vietti, Jeremy Alcoba, Kaito Toba, Andrea Migno i Jaume Masia. Czołową dziesiątkę zamykał Ai Ogura, który zaliczył nieudaną „czasówkę”, a dodatkowo wywrócił się w rozgrzewce. Jeszcze dalej znajdował się John McPhee. Szkot w tym momencie plasował się na szesnastej pozycji.

Zgodnie z tradycją Darryn Binder startował z dalekiej, tym razem dwudziestej pierwszej lokaty. Reprezentant RPA szybko piął się w górę i po zaledwie dwóch okrążeniach plasował się na dwunastym miejscu. Karę dwukrotnego przejazdu przez dłuższą nitkę toru za falstart otrzymali Carlos Tatay i Davide Pizzoli. Fernandez utrzymywał się na czele stawki do trzeciego kółka. W szybkiej sekcji zakrętów 11-13 stracił prowadzenie jednak na rzecz Arenasa i Arbolino. Fenati spadł z czwartego na szóste miejsce kosztem Viettiego i Alcoby. Za Włochem jechali Masia, Toba i Migno. Z czołowej dziesiątki Ogurę wypchnęli Dennis Foggia i Gabriel Rodrigo. Na czternastą lokatę awansował McPhee.

Na szóstym kółku w „trzynastce” bezpardonowy atak na Arbolino przeprowadził Vietti. W konsekwencji Włoch spadł na piątą pozycję. Na siódmym okrążeniu, w zakręcie ósmym, Fernandez przeprowadził skuteczny atak na Viettiego. Kierowca zespołu Valentino Rossiego nie dawał jednak za wygraną. Wyprzedził Hiszpana w nawrocie 9-10, by w sekcji zakrętów 11-13 przeprowadzić skuteczny atak na prowadzącego wyścig Arenasa.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Na piętnaście kółek przed metą prowadził Vietti przed Arenasem i Fernandezem. Kolejne pozycje zajmowali Masia, Alcoba, Rodrigo, Foggia, Fenati i Migno. Czołową dziesiątkę zamykał ponownie Ogura, który póki co nie był w stanie awansować wyżej. Dopiero dwunasty jechał Arbolino, który po walce z Viettim wyraźnie stracił rytm. Wywrotkę w „dziewiątce” zaliczył tymczasem Alonso Lopez. Sergio Garcia z kolei otrzymał ostrzeżenie za przekraczanie regulaminowej nitki toru.

Na jedenastym okrążeniu w „czwórce” Masia przeprowadził skuteczny atak na Arenasa. Dwa zakręty później starszy z Hiszpanów odzyskał jednak drugie miejsce. Pozycję lidera utrzymywał Vietti. Tymczasem wywrotkę w piątym zakręcie po kontakcie z Alcobą zaliczył Foggia. Powoli do pracy zabierali się Ogura i McPhee. Japończyk awansował na dziewiątą, natomiast Szkot na dziesiątą pozycję. Jeszcze lepiej spisywał się Binder, który awansował z dwudziestej pierwszej na szóstą lokatę.

Dwa kółka później Masia po raz kolejny zaatakował Arenasa, tym razem w „jedynce”. Kierowca Leopard Racing nie dał się skontrować. Sędziowie rozpatrywali incydent między Alcobą i Foggią. Nie dostrzegli jednak przewinienia ze strony Hiszpana.

Na dziesięć okrążeń przed metą nadal prowadził Vietti przed Masią. Arenas został wyprzedzony przez Rodrigo i znajdował się na czwartej pozycji. Kolejną pozycję w sekcji zakrętów 4-5 stracił na rzecz Bindera. Przed prostą start-meta zdołał jednak odzyskać czwartą lokatę. Z idealnej linii jazdy wypadł Alcoba, w konsekwencji czego spadł z piątego na dziesiąte miejsce. Warto odnotować, iż sędziowie przyjrzą się incydentowi pomiędzy Hiszpanem a Binderem po wyścigu, kiedy to o mało nie doszło między nimi do kolizji i upadku na prostej przed sekcją zakrętów 11-13. Tymczasem z czołówki po kontakcie z Viettim wypadł Rodrigo. Argentyńczyk utrzymał się na motocyklu, jednak spadł na dwunaste miejsce. Włoch utrzymał prowadzenie.

Na pięć kółek przed metą Vietti nadal prowadził wyścig. Z tyłu jednak napierał Fenati i Arenas. Wywrotkę w „jedynce” zaliczył Binder. Między Fenatim a Arenasem o mało nie doszło do kolizji. W konsekwencji lider tabeli spadł na szóstą pozycję. Awansował za to Ogura, który jechał na trzeciej lokacie. W tej sytuacji Japończyk wyprzedzałby Hiszpana o jeden punkt w klasyfikacji generalnej.

Na trzy okrążenia przed metą na prowadzeniu dalej znajdował się Vietti, który wyprzedzał Masię i Ogurę. Arenas uporał się z Fernandezem oraz Fenatim i był tuż za Japończykiem. Hiszpan zaatakował bezpośredniego rywala w walce o tytuł w czwartym zakręcie. Chwilę później, w sekcji zakrętów 9-10 przeprowadził skuteczny atak na Masię. W kolejnej sekcji zakrętów, tym razem 11-13, Hiszpan stracił jednak zyskane lokaty.

Ostatnie okrążenie po walce z Arenasem rozpoczął Vietti. Hiszpan wyprzedził Włocha w nawrocie 9-10, jednak w sekcji 11-13 spadł na czwartą lokatę. Znakomicie napędzili się Masia i Fenati. Ostatecznie do ostatnich zakrętów jako lider przystąpił Fenati i to Włoch sięgnął po zwycięstwo – pierwsze od czasów zawieszenia i ostatniego sezonu w tej serii. Podium dopełnili Vietti i Ogura. Tuż za nimi znaleźli się Arenas i Masia. Kolejne pozycje zajęli Fernandez, Deniz Oncu, Migno, Toba i McPhee. W efekcie Szkot stracił w punktacji do Japończyka i Hiszpana.

Kliknij, aby pominąć reklamy
Wyniki wyścigu
1 Romano Fenati ITA Sterilgarda Max Racing Team (Husqvarna) 39m 30.124s
2 Celestino Vietti ITA SKY Racing Team VR46 (KTM) 39m 30.160s
3 Ai Ogura JPN Honda Team Asia (Honda) 39m 30.245s
4 Albert Arenas SPA Gaviota Aspar Team Moto3 (KTM) 39m 30.323s
5 Jaume Masia SPA Leopard Racing (Honda) 39m 30.404s
6 Raul Fernandez SPA Red Bull KTM Ajo (KTM) 39m 30.563s
7 Deniz Öncü TUR Red Bull KTM Tech 3 (KTM) 39m 30.802s
8 Andrea Migno ITA SKY Racing Team VR46 (KTM) 39m 30.915s
9 Kaito Toba JPN Red Bull KTM Ajo (KTM) 39m 31.063s
10 John McPhee GBR Petronas Sprinta Racing (Honda) 39m 31.249s
11 Tony Arbolino ITA Rivacold Snipers Team (Honda) 39m 31.576s
12 Gabriel Rodrigo ARG Kömmerling Gresini Moto3 (Honda) 39m 31.811s
13 Jeremy Alcoba SPA Kömmerling Gresini Moto3 (Honda) 39m 34.455s
14 Ayumu Sasaki JPN Red Bull KTM Tech 3 (KTM) 39m 36.049s
15 Stefano Nepa ITA Gaviota Aspar Team Moto3 (KTM) 39m 36.289s
16 Filip Salac CZE Rivacold Snipers Team (Honda) 39m 36.373s
17 Sergio Garcia SPA Estrella Galicia 0,0 (Honda) 39m 37.291s
18 Niccolò Antonelli ITA SIC58 Squadra Corse (Honda) 39m 42.838s
19 Carlos Tatay SPA Reale Avintia Moto3 (KTM) 39m 48.169s
20 Ryusei Yamanaka JPN Estrella Galicia 0,0 (Honda) 39m 50.308s
21 Riccardo Rossi ITA BOE Skull Rider Facile Energy (KTM) 39m 50.622s
22 Barry Baltus BEL CarXpert PruestelGP (KTM) 39m 50.415s
23 Jason Dupasquier SWI CarXpert PruestelGP (KTM) 39m 50.679s
24 Khairul Idham Pawi MAL Petronas Sprinta Racing (Honda) 39m 55.091s
25 Yuki Kunii JPN Honda Team Asia (Honda) 39m 55.388s
26 Davide Pizzoli ITA BOE Skull Rider Facile Energy (KTM) 39m 57.283s
27 Maximilian Kofler AUT CIP Green Power (KTM) 39m 57.972s
Darryn Binder RSA CIP Green Power (KTM) DNF
Dennis Foggia ITA Leopard Racing (Honda) DNF
Alonso Lopez SPA Sterilgarda Max Racing Team (Husqvarna) DNF

Źródło: www.crash.net

AUTOR: Mefisto

komentarze 4

  1. Nie zaprzeczam, byłem w tym gronie, które chciało dożywotniego bana dla tego pana. Ale gratuluję. Skoro już jest w cyklu, to niech się odbuduje, bo pomimo mojej niechęci wiem, na co go stać. I jest to druga wygrana, zeszłoroczną Austrię też wygrał.
    Miałem pisać, że bardzo dobrze jedzie Alcoba, ale w tym wyścigu trochę nawywijał. W końcu bez pecha Deniz Oncu, 7 miejsce. Na czele mamy pojedynek talentu Ogury z doświadczeniem Arenasa i nie wiadomo, jak to się skończy.
    Aha, powie ktoś Viettiemu, że ściganie nie polega na taranowaniu rywali? Pewna agresja jest jak najbardziej dopuszczalna, ale on i Arbolino (skurat nie dzisiaj) naprawdę przeginają pałę ostatnimi czasy

    • Owszem, Fenati rok temu wracając do Moto3 wygrał GP Austrii, więc teraz wygrywa po raz drugi.
      Swoją drogą, jest jedynym kierowcą Moto3 który wygrał z czteroma konstruktorami (FTR, KTM, Honda, Husqvarna).

      Co do Viettiego – to równie dobrze podobnego manewru mógłby dokonywać Darryn Binder.

      • Ale Binder przesadza nie od dziś i to raczej się nie zmieni. Vietti w zeszłym roku dawał radę bez taranowania, dlaczego teraz miałoby być inaczej?

        • Vietti po tym jak prowadził wyścig w jerez przez wiele okrążeń ale spadł pod koniec powiedział że był za grzeczny i musi to zmienić. Jak powiedział tak zrobił ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
136 zapytań w 0,423 sek