Home / MotoGP / Być w Kadrze to Wielkie Wyróżnienie

Być w Kadrze to Wielkie Wyróżnienie

Zawodnik Motosport Castrol Team Toruń – Karol Kruszyński został powołany do Kadry Narodowej w motocrossie w klasie 65 ccm. Zapraszamy na wywiad z młodym (10 lat) zawodnikiem, który w sezonie 2008 będzie startował w Mistrzostwach Polski oraz Mistrzostwach Europy.Zawodnik Motosport Castrol Team Toruń – Karol Kruszyński został powołany do Kadry Narodowej w motocrossie w klasie 65 ccm. Zapraszamy na wywiad z młodym (10 lat) zawodnikiem, który w sezonie 2008 będzie startował w Mistrzostwach Polski oraz Mistrzostwach Europy.

MotoX: Opowiedz nam coś o sobie Karolu, ile masz lat? Jak zaczęła się twoja przygoda z motocyklem? Jak długo uprawiasz motocross?

Karol Kruszyński: Mam 10 lat. Zacząłem jeździć na motocyklu w wieku 4 lat i był to LEM o pojemności 50 ccm. Moja przygoda w motocrossie zaczęła się gdy miałem 5 lat.

MotoX: Oprócz jazdy na motocyklu masz inne zainteresowania?

KK: Lubię pływać, tańczyć, grać na komputerze, jeździć na rowerze i chodzić do kina na ciekawe filmy.

MotoX: Kto jest twoim wzorem do naśladowania w motocrossie?

KK: Moim wzorem do naśladowania w motocrossie jest Maciej Zdunek, Łukasz Wysocki, Stefan Everts, Buba i Carmichael.

MotoX: Każdy sport zajmuje bardzo dużo czasu, treningi, szkolenia. Jak godzisz naukę i swoją pasję? Kto Ci w tym pomaga?

KK: Od wiosny do późnej jesieni większość weekendów zajęte mam treningami, szkoleniami i zawodami. Moi bliscy: mama, tata, siostra oraz babcia pomagają mi w nauce, a ja staram się być bardzo dobrym uczniem i przynosić do domu piątki i szóstki.

MotoX: Jak wyglądają przygotowania do startów w M.P.? Kto Cię trenuje? Kto przygotowuje motocykl? Na jakim motocyklu obecnie jeździsz?

KK: Aby przygotować się do startów w zawodach jeżdżę na motorze, pływam i biegam. Trenuję na motocyklu marki Kawasaki, który serwisuje i naprawia mój tata i to z nim na co dzień trenuję. W tym roku brałem udział w szkoleniach z Panem Andrzejem Renczem, Henrykiem Wysockim, Marcinem Wójcikiem oraz Markiem Przybyszem.

MotoX: Czy podczas sezonu 2007 wszystko szło wg planu?

KK: Sezon 2007 był dla mnie udany, gdyż dogoniłem czołówkę w swojej klasie, były momenty, że ścigałem się z chłopakami jak równy z równym. Moje częste upadki i awaria motocykla (nie miałem drugiego zapasowego tak jak reszta zawodników) spowodowały, że sezon ukończyłem na szóstej pozycji.

MotoX: Twój najlepszy start/ wyścig w poprzednim sezonie i dlaczego?

KK: Moim największym osiągnięciem w sezonie 2007 było 3 miejsce w eliminacji Mistrzostw Polski w Olsztynie. Byłem wtedy z siebie bardzo dumny

MotoX: Dzięki osiągniętym wynikom zostałeś powołany do Kadry Narodowej w Motocrossie. Co sobie pomyślałeś gdy się dowiedziałeś?

KK: Kiedy tata powiedział, że zostałem powołany do Kadry pomyślałem sobie „…co to jest ta kadra?”. Kiedy zrozumiałem co mnie spotkało, poczułem się bardzo wyróżniony i szczęśliwy. To dla mnie wielki zaszczyt być w Reprezentacji Polski.

MotoX: Byłeś już na pierwszym zgrupowaniu Kadry w Hiszpanii. Opowiesz jak było? Czego się nauczyłeś. Nad czym musisz pracować i co poprawić?

KK: Było po prostu super! Hiszpania to piękny kraj, widoki były niesamowite: palmy, morze, góry i temp. 25 st.C w środku zimy!. Jeździliśmy na torach nie tylko w Hiszpanii, ale także we Francji. Trenowaliśmy po kilka godzin dziennie najpierw ćwicząc jeden element jazdy np. zakręt, a później na koniec mieliśmy zawody pomiędzy sobą. Podczas jednego z treningów poznałem Bartka Obłuckiego, który również z nami trenował. Muszę poprawić sylwetkę na motocyklu i trenować kondycję aby mieć siłę przejechać cały sezon czyli 6 eliminacji MP, 5 eliminacji Pucharu PZM i największe wyzwanie dla mnie… 6 eliminacji Mistrzostw Europy.

MotoX: Komu chciałbyś podziękować?

KK: Bardzo dziękuję rodzicom: tacie za przekazaną pasję do motorów i za nocne godziny spędzone w warsztacie przy motocyklu, aby był sprawny na zawody, mamie za to że jeździ ze mną na zawody i pilnuje, abym dobrze się odżywiał, bo mówi ze jestem niejadkiem. Szczególne podziękowania dla siostry za to, że pomaga mi w nauce. Mojemu klubowi Motosport Castrol Team, że mnie wspiera. Panu Henrykowi Wysockiemu, że zabrał mnie na szkolenie do Hiszpanii, a także Łukaszowi i Tomkowi, że opiekowali się mną jak starsi bracia. Dziękuję też wszystkim sponsorom oraz znajomym za pomoc finansową

MotoX: Na koniec powiedz mi jakie jest Twoje największe marzenie?

KK: (uśmiech)… zostać Mistrzem Europy i Mistrzem Polski!

MotoX: Życzymy w imieniu kolegów klubowych, znajomych oraz MotoX.com.pl, aby marzenia się spełniły

KK: Nie dziękuje, żeby nie zapeszyć.

Informacja prasowa: Sport Castrol Team Toruń/ MotoX.com.pl

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
17 zapytań w 0,752 sek