Home / MotoGP / Casey najlepszy o poranku

Casey najlepszy o poranku

Zakończył się trzeci, i ostatni trening wolny klasy MotoGP przed popołudniowymi kwalifikacjami, które zadecydują o ustawieniu na starcie do jutrzejszego wyścigu o Gran Premio A-Style de Aragon. Najszybszym podczas FP3 okazał się Casey Stoner. Kilku niespodzianek jednak nie brakowało.

Podobnie jak wczoraj rano, tak i dziś zawodnicy mogli jeździć po suchej nawierzchni toru Motorland Aragon. W takich warunkach najlepszym był właśnie Australijczyk, który prezentował wyraźnie najlepsze tempo spośród rywali. Do pobicia bariery 1’50 #27 zabrakło zaledwie 0.115sek i jest niemalże pewnym, że podczas kwalifikacji zawodnicy notować będą wyniki w granicach 1’49. Bardzo dobrze, kolejny już raz w Aragonii, spisał się zespołowy kolega Stonera z fabrycznej ekipy Ducati. Wczoraj drugi i trzeci, dziś Nicky Hayden uzupełnił czołową trójkę tracąc nieco ponad pół sekundy do 24’latka z Kurri-Kurri.

 

Drugi rezultat padł łupem, najszybszego podczas wczorajszego pierwszego treningu wolnego, Daniego Pedory. Hiszpan jednak nie był w stanie nawiązać walki z Casey’em i ostatecznie stracił do niego 0.337sek. Co ciekawe, czwarty czas wywalczył z kolei drugi z zawodników teamu Repsol Honda. Wciąż szukający miejsca w jednym z zespołów na przyszły sezon Andrea Dovizioso stracił do lidera sześć dziesiątych sekundy. Zarówno jednak Włoch, jak i poprzedzający go „Kentucky Kid” przejechali właściwie tylko jedno szybkie kółko, a ich ogólne tempo nie było najlepsze.

Już na samym początku pozytywnie zaskoczył lider klasyfikacji generalnej Jorge Lorenzo. Hiszpan postanowił bowiem do końca weekendu w Aragonii jeżdżąc w replice kasku tragicznie zmarłego Shoyi Tomizawy. Ostatecznie jednak „Por Fuera” zakończył trening na piątej pozycji, tracąc nieco ponad sześć dziesiątych sekundy do lidera. Warto jednak nadmienić, że właśnie #99, pierwszy Stoner i drugi Pedrosa prezentowali najlepsze tempo i to najprawdopodobniej pomiędzy nimi rozegra się po południu walka o Pole Position. Beznadziejnie natomiast spisał się Valentino Rossi, który przez całą sesję miał wyraźne problemy ze znalezieniem odpowiednich ustawień swojej Yamahy M1. Ostatecznie Włoch zajął zaledwie jedenaste miejsce (!), tracąc półtorej sekundy do lidera.

 

Wracając jednak do czołowej dziesiątki, znaleźli się w niej obaj zawodnicy takich ekip jak Monster Yamaha Tech3 oraz San Carlo Honda Gresini. Najlepszym „z reszty” okazał się, debiutujący w tym roku w klasie królewskiej, Ben Spies. Amerykanin okazał się przy okazji najszybszym z satelickich zawodników, jednak nieznacznie wyprzedził Randy’ego de Punieta. Bądź co bądź, Francuz od początku weekendu w Aragonii prezentuje naprawdę przyzwoite tempo. Pierwszym, który nie pobił bariery 1’51 okazał się z kolei Colin Edwards, ostatecznie ósmego w tabeli. TOP10 uzupełnili z kolei dwaj Włosi. Dziewiąty rezultat padł bowiem łupem Marco Simoncelliego, który o zaledwie 0.047sek wyprzedził Marco Melandriego.

 

Jedynym pechowcem podczas ostatniego treningu był jeden z tegorocznych debiutantów, a zarazem miejscowy zawodnik. Alvaro Bautista na piętnaście minut do końca FP3 przewrócił się bowiem w czternastym zakręcie. Chociaż samemu Hiszpanowi nic się nie stało, o tyle jego Suzuki GSV-R zostało poważnie uszkodzone. Ostatecznie jednak #19 powrócił na tor na zapasowej maszynie, nie poprawiając swojego wyniku i kończąc trening na czternastej lokacie.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
62 zapytań w 0,795 sek