Home / MotoGP / Czy Lorenzo zgodzi się na team orders?

Czy Lorenzo zgodzi się na team orders?

Koniec kolejnego sezonu Motocyklowych Mistrzostw Świata niemalże widać już na horyzoncie. Pozostały już zaledwie 3 rundy, a kibice, zresztą ku swojej uciesze, nie poznali jeszcze nazwiska tegorocznego czempiona w klasie MotoGP. Marca Marqueza i Andreę Dovizioso dzieli zaledwie jedenaście punktów co sprawia, że obaj mają tak samo realną szansę na zgarnięcie mistrzostwa.

Dla włoskiego zawodnika, jak również i dla jego zespołu, to trofeum byłoby bardzo ważne. Dla Dovizioso mógłby to być pierwszy tytuł mistrzowski, wywalczony w klasie królewskiej, a dla Ducati ponowny tryumf od ostatnich dziesięciu lat. Jak pamiętamy, to Casey Stoner w 2007r. wywalczył ostatni tytuł mistrzowski w barwach włoskiego producenta.

Wobec realnej szansy tryumfu może pojawić się zatem pytanie o to, czy Jorge Lorenzo, kolega zespołowy Dovizioso, mógłby mu pomóc w drodze po tę nagrodę. Paolo Ciabatti, dyrektor techniczny zespołu Ducati, zaprzecza takim spekulacjom mówiąc, że „team orders nie będzie. Nie lubimy ich. Bardzo się cieszymy, gdy którykolwiek zawodnik Ducati ma szansę na zwycięstwo w wyścigu, jednakże gdy pojawia się jakaś trudność, oczekujemy od nich, że użyją mózgu.”

Kliknij, aby pominąć reklamy

„Myślę, że on (Lorenzo) doskonale rozumie, jak ważne jest to dla Ducati, a gdy tak właśnie jest, będzie mógł pomóc i okazać wsparcie nawet, gdy nie wiadomo, jaka będzie dynamika wyścigu. Jednak sądzę, że  znajdzie się on w położeniu, kiedy będzie mógł „ubezpieczać” Doviego w tym, co on będzie robić. W końcu to jest właśnie to, czego oczekujesz w zespole.” – dodał.

Podobnego zdania jest również Davide Tardozzi, kierownik zespołu Ducati. „Jorge to gość, który jest zakochany w Ducati i wie, że Ducati walczy w mistrzostwach. Spodziewam się tego, że gdy poczuje on, że jest w stanie pomóc Andrei – zrobi to. To jest coś, co jest trudne dla wielu zawodników, ponieważ dla niego w pierwszej kolejności powinny liczyć się rezultaty Ducati, a następnie jego osobiste wyniki. W tym roku mogliśmy już zaobserwować tę prawidłowość u Jorge – bardzo cieszymy się z jego postawy.” – powiedział.

Abstrahując już od sytuacji na przedzie rywalizacji o tytuł mistrzowski, należy zaznaczyć, że Lorenzo plasuje się obecnie na 7. miejscu w klasyfikacji generalnej z dorobkiem 116 punktów. Do Johanna Zarco traci 9 „oczek”. Z kolei jego przewaga nad Danilo Petruccim wynosi tylko 5 punktów.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Źródło: motogp.com

AUTOR: Marta Stachura

komentarzy 13

  1. Ja gdybym była nim to bym się zgodziła bo spojrzałabym na to tak : kiedy ostatnio Ducati miało MŚ ? Warto byłoby to powtórzyć a może w przyszłym sezonie to Dovi mnie wspomoże bo to ja będę bliżej MŚ ? Ja już kilka tytułów MŚ mam i nie muszę nikomu udowadniać że nie umiem go zdobyć. Może zróbmy więc coś dla teamu ? Ja bym Doviego wsparła ale jak zrobi JL nie wiadomo.

  2. Zawodnicy powinni sami walczyć o mistrzostwo. To czy jego „zespołowy kolega” mu pomoże czy nie, nie powinno go obchodzić. Każdy niech jedzie swoje, a mistrzem niech będzie najlepszy.

  3. Myślę że Lorenzo dobrze wie jak powinien postąpić. Przecież on doskonale zdaje sobie sprawę z tego o co Marqez walczy i że tytuł musi pozostać w Hiszpanii.

  4. Hmm ale co Lorenzo może? Ciężko jest pomóc Doviemu dojeżdżając do mety na 5-10 miejscu.

  5. „Dyrektorzy” chyba drżą przed wizją że Lorek „spłaci” dług wdzięczności za MŚ z 2015 wobec „hiszpańskiej koalicji” i próbują wyprzedzać swoimi komentarzami wydarzenia jakie mają nastąpić. Oj biedaki. ” …to gość zakochany w Ducati…” he he wcale bym się nie zdziwił jakby za jakiś czas ” zakochał się w KTM-ie”.

  6. Bo pasowałby do KTM-a jako zawodnik skoro mówisz że to szrot!

    • Odpowiem w ten sposób:
      Rossi ostatni tytuł dla Yamahy 2009 r.
      Lorenzo ostatnie 3 tytuły dla Yamahy w sezonach: 2010, 2012, 2015 ;)

      • Zapomniałbym. 2011-2012 nieudana przygoda mistrza w budowie wielkiego Ducati. Wybacz ale sam prowokowałeś.

      • A gdyby było Ci mało to:
        dopóki Lorenzo jeździł w Yamasze to jeszcze to jakośc wyglądało a Ducati od czasu do czasu walczyło o wyższe pozycje.
        Lorenzo odszedł do Ducati, to zwłaszcza w drugiej części sezonu Yamaha cieniuje a Ducati przeżywa rozkwit. Dovizioso walczy o tytuł a Lorenzo Regularnie przyjeżdza w czołówce. Pozdrawiam

      • Szczerze mówiąc nie wiem, gdzie widzisz to regularne przyjeżdżanie Lorenzo w czołówce. Porównaj nieudaną przygodę „mistrza” w Ducati z 2011 z regularnością Lorka z tego sezonu i zobacz, kto poradził sobie lepiej.
        Biorąc pod uwagę, że Rossi jeździł na maszynie, która „od czasu do czasu walczyła o wyższe pozycje” JL ma motocykl, który bierze udział w walce o mistrzostwo to niestety wypada on dużo gorzej.
        Dla przykładu: Rossi cały sezon kończył wyścig w pierwszej 10, Lorenzo 5 razy poza dziesiątką.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
76 zapytań w 1,008 sek