Home / MotoGP / Guareschi zadziwia!

Guareschi zadziwia!

Dziś na torze Sepang jeździć mogli tylko kierowcy testowi, więc wśród nich znalazł się także Vittoriano Guareschi, na co dzień menadżer fabrycznego zespołu Ducati w klasie królewskiej. W rozmowie z serwisem crash.net ujawnił on kDziś na torze Sepang jeździć mogli tylko kierowcy testowi, więc wśród nich znalazł się także Vittoriano Guareschi, na co dzień menadżer fabrycznego zespołu Ducati w klasie królewskiej. W rozmowie z serwisem crash.net ujawnił on kilka ciekawych faktów odnośnie minionego już dnia prób.

„Vito”, wraz z Alessandro Cicognanim przejął w zespole Ducati Marlboro rolę Livio Suppo. Ten ostatni przeszedł do Hondy, po wielu latach współpracy z bolońskim producentem. I choć Guareschi z roli zawodnika testowego wcielił się w zespołowego menadżera, ciężko jest mu usiedzieć na miejscu. Dlatego też dziś wypróbował na malezyjskim obiekcie… wszystkie maszyny Ducati na nadchodzący sezon!

Dzisiejszy dzień zarezerwowany był tylko dla kierowców testowych, a przecież ktoś musiał sprawdzić, czy nowe maszyny Desmosedici GP10 spisują się jak należy. Z tego też powodu Włoch wypróbował nie tylko motocykle fabrycznych zawodników, czyli Haydena i Stonera, ale także tych satelickich, a więc A. Espargaro, Barbery oraz Kallio. Jednym słowem — miał pełne ręce roboty.

Jak przyznał w rozmowie z serwisem crash.net Vittoriano, choć są to niby takie same motocykle, to tak naprawdę każdy jest inny. Jeden nieco dłuższy, inny krótszy, ten ma dźwignię hamulca w tym miejscu, a kolejny nieco przesuniętą w jedną czy drugą stronę. „Wszystkie maszyny stworzono w zeszłym miesiącu, ale nie wypróbowano ich. Zrobiłem więc po dwa okrążenia na każdym z nich, by upewnić się, że hamulce, sprzęgło, elektronika i ogólnie wszystko spisuje się bez zarzutów.” Włoch wypróbował więc aż dziesięć motocykli, jako że każdy z zawodników do swej dyspozycji ma po dwa!

Warto też zaznaczyć, że dla Guareschiego była to pierwsza okazja, by jeździć wyścigowym motocyklem Ducati na malezyjskim torze. Wcześniej co prawda jeździł na nim maszyną z serii „Two Seater”, ale to zupełnie inna „bajka”. Czas więc jaki uzyskał on na jednym z okrążeń — 2’08.0 — wcale nie jest najgorszy, gdy poza średnią znajomością toru weźmiemy pod uwagę fakt, iż na każdej maszynie przejeżdżał on właściwie jedno szybkie kółko i wracał do boksu. Dodatkowo do swej dyspozycji miał zaledwie jeden komplet opon.

W tym miejscu warto też przypomnieć, że Desmosedici GP10 wykorzystywać będzie silnik z serii „big bang”, a nie jak dotychczas — „screamer”. Różnica pomiędzy tymi jednostkami napędowymi jest taka, iż ta pierwsza pozwala na łatwiejszą kontrolę motocykla i lepszą prędkość w zakrętach, podczas gdy ta druga daje dużą moc. „Co do najlepszych czasów okrążeń, różnica jest naprawdę niewielka. Podczas samego wyścigu jednak, kiedy pod koniec opony są już bardzo zużyte a przyczepność słaba, „big bang” ma przewagę,” przyznał Guareschi.

Podczas jutrzejszych i piątkowych prób Nicky Hayden oraz Casey Stoner będą mieli pełne ręce roboty. Amerykanin do przetestowania otrzyma głównie nowe owiewki, podczas gdy Australijczyk skupi się na wypróbowaniu tylnych wahaczy, które wykonane będą zarówno z włókna węglowego, jak i aluminium. Nie zabraknie także nowych przednich widelców. Na relację z jutrzejszego dnia testów już teraz zapraszamy na strony naszego serwisu.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
25 zapytań w 0,675 sek