Home / MotoGP / Stoner wraca podczas GP Japonii!

Stoner wraca podczas GP Japonii!

Mamy dobrą wiadomość nie tylko dla fanów Casey’a Stonera, ale chyba dla wszystkich kibiców MotoGP. Wszystko dlatego, że Australijczyk wróci do walki w klasie królewskiej już w przyszły weekend!

Obrońca tytułu mistrzowskiego, który jednak nie ma już nawet matematycznych szans na wywalczenie swojej trzeciej korony mistrzowskiej w karierze, kontuzji nabawił się przy okazji Grand Prix Indianapolis. Podczas kwalifikacji #1 upadł i uszkodził prawą kostkę, ale pomimo urazu dzień później wystartował w wyścigu i był czwarty. Choć Stoner był obecny w Brnie, w czwartek na czeskim torze ogłosił, że wraca do Australii by poddać się operacji. Z tego powodu opuścił nie tylko rundę u naszych południowych sąsiadów, ale też zmagania o Grand Prix San Marino oraz ostatnie Grand Prix Aragonii.

Dziś natomiast, poprzez wpis na swoim blogu na stronie Repsol.com, Casey potwierdził, że wraca do ścigania podczas przyszłotygodniowego Grand Prix Japonii. „To był kolejny spokojny tydzień w Australii, podczas którego odpoczywałem, przechodziłem fizykoterapię i stosowałem się do zaleceń lekarzy. Dobra wiadomość jest taka, że czuję, iż mogę jeździć na Motegi i powrócę do mojego zespołu w przyszłym tygodniu. Nie mogę się już doczekać powrotu na tor!”

„Dziękuję za wszystkie miłe wiadomości, także na tym blogu. Z niecierpliwością czekam na mój powrót na Motegi przed wszystkimi fanami Hondy,” dodał 26’latek z Southport, którego podczas jego nieobecności – przy okazji zmagań w San Marino i Aragonii – zastępował Jonathan Rea, na co dzień ścigający się w World Superbike.

Tak jak wspomnieliśmy na początku, Mistrz Świata z sezonów 2007 i 2011 nie ma już szans na obronę tytułu mistrzowskiego. Mimo wszystko nadal zajmuje on trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej, ale jego przewaga nad czwartym Andreą Dovizioso wynosi tylko 7 punktów. Do poprzedzającego go, notabene jego team-partnera, Daniego Pedrosy Australijczyk traci 71 „oczek”.

Teraz dla #1 celem numer jeden przed tym, jak w listopadzie po Grand Prix Walencji zakończy kariere w MotoGP, pozostaje to, by spisać się jak najlepiej w nadchodzących czterech rundach. Nie skłamiemy też jeśli powiemy, że chciałby on wygrać swoją domową rundę na Phillip Island… po raz szósty z rzędu!

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

komentarzy 14

  1. Świetna wiadomość! zawsze to ciekawsze będą wyścigi ;)

  2. No no, ciekawie się zapowiada.
    Szkoda tylko że Casey kończy ściganie w MotoGP.

  3. Mam nadzieje, że skutecznie pomoże Hondzie i Daniemu w zdobyciu tytułów mistrzowskich! :))

  4. po to wraca nie sadze ze bedzie wygrywal ale pozwoli wygrywac daniemu

  5. Nie sądzę, by Stonerowi robiło to różnicę, czy Dani czy Jorge sięgnie po tytuł. I nawet jeśli by miał pomóc Pedrosie (ciśnienie Hondy), to nie wydaje mi się, żeby odpuścił zwycięstwo na Phillip Island. Bo jakoś nie widzę kogoś innego, kto by wygrał w Australii…

  6. No właśnie, Casey ma du… i Daniego i Jorge. On ma swój świat i swoje priorytety. Czy słuszne? Dla jednych tak, dla innych nie. Dla mnie jak najbardziej tak. W wyścigach chodzi o zwycięstwa a nie o drugie czy trzecie miejsca. Tym się zadowalają prawdziwi mistrzowie :)

  7. Myślę, że Jorge by mógł nawet odpuścić trochę jeśli Stoner jechałby za nim w Australii i w ten sposób podarować mu zwycięstwo. Myślę, że Jorge mógłby zdobyć się na coś takiego jeśli walczyłby ze Stonerem łokieć w łokieć. Oczywiście by się nie przyznał do tego. Zrobi to oczywiście tylko wtedy jeśli będzie miał „bezpieczną” przewagę punktową w generalce nad Danim. Natomiast jeśli to Dani na coś takiego się na pewno nie zdobędzie bo ma parcie na tytuł i bardzo dobrze.

  8. Pozwoliłem sobie na małe gdybanie.

    Zostały cztery wyścigi, czyli do zdobycia 100. Zakładając, że wyścigi zakończą się bez niespodzianek tj. ostatnio, i każdy z top 3 dojedzie mamy takie możliwości:

    1.
    Dani wygrywa wszystko i ma na koniec 357 pkt.
    Jorge dojeżdża drugi i ma na koniec 370 pkt.

    Tytuł zdobywa Jorge

    2.
    Dani wygrywa wszystko i ma na koniec 357 pkt.
    Stoner za każdym razem 2,
    Jorge za każdym razem trzeci więc ma 354 pkt.

    Tytuł idzie do Daniego.

    3.
    Dani wygrywa wszystko i ma na koniec 357 pkt.
    Jorge 3×3 i 1×2 i w sumie ma 358 pkt.

    Tytuł dla Jorge

    4.
    Dani 3×1 1×2 i ma w sumie 349 pkt.
    Stoner 3×2 i 1×1 w Philip Island
    Jorge 4×3 ma 354 pkt.

    Tytuł dla Jorge

    Także, bardzo ciężki orzech do zgryzienia ma Dani i Repsol. Jorge wystarczy , że będize raz drugi i potem i już wystarczą 3 miejsca aby mieć tytuł. Wszystko teraz w rekach Stonera. Jestem ciekaw czy zagra zespołowo, czy egoistycznie.

  9. owsiak! tez to policzylem i stoner na bank wygra u siebie ale pomoze tez daniemu tak mysle pozdro

  10. Nie zapinajcie ze gleby zdarzaja sie kazdemu

  11. @owsiak: ale nie bardzo rozumiem, co by mialo oznaczac „egoistycznie”: tzn. jak bedzie pierwszy to ma dac sie wyprzedzic Pedrosie? „Alonso is faster than you…” to chyba bylo w innej dyscyplinie. A poza tym to naprawde Dani musi sie postarac, zeby byc przed Lorenzo, a moim zdaniem moze byc z tym roznie.

  12. To nie jest sport zespołowy, a jak sam Casey powiedział HRC nie mówiło mu nic o forach dla Daniego. Wg każdy z nich pojedzie po swoje, a to dla nas kibiców jest najlepsze co może być – będzie walka, walka, walka!!!

  13. Paweł???? Co Ty gadasz? Kogo do kogo Ty porównujesz?

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
95 zapytań w 0,792 sek