Home / MotoGP / Wielki koniec – relacja z VI rundy WMMP w Poznaniu

Wielki koniec – relacja z VI rundy WMMP w Poznaniu

Niestety to już koniec sezonu wyścigowego. W dniach 2-3.09 odbyła się ostatnia runda Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostw Polski w sezonie 2006. Jak to zawsze bywa na koniec sezonu, każdy daje z siebie wszystko i jedzie „na maksa

Niestety to już koniec sezonu wyścigowego. W dniach 2-3.09 odbyła się ostatnia runda Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostw Polski w sezonie 2006. Jak to zawsze bywa na koniec sezonu, każdy daje z siebie wszystko i jedzie „na maksa”. Nie trzeba już myśleć o następnej rundzie, o tym, aby sprzęt dojechał w całości, o kontuzji, która uniemożliwiłaby dalsze starty, ponieważ na „wylizanie ran” jest aż 9 miesięcy czyli do maja 2007,kiedy to rusza następny sezon.Mając to wszystko na uwadze,wszyscy stojący na starcie mieli tylko jeden cel: wykręcić swój najlepszy czas i stanąć za wszelką cenę na podium.

roblem polegał na tym, że w ten sposób myślało w sumie 150 zawodników, a miejsc na podium jest tylko 3, co w ośmiu klasach daje łącznie 24 miejsca. Dopisali również kibice, którzy nie mogli przepuścić takiego widowiska. Podczas oficjalnego otwarcia zawodów spotkał naszą sekcję miły akcent. Paweł „FAZER” Isański został wyróżniony za wyniki i został przedstawiony do pocztu sztandarowego i wciągał flagę państwową wraz z Pawłem Szkopkiem — mistrzem Polski klasy Superstock 1000 i Marcinem Kałdowskim — mistrzem Polski klasy Superstock 600.

W sobotę jak zwykle odbyły się kwalifikacje. Niestety pechowo zakończyły się dla Łukasza Sachy #11. Chłopak wykręcił swój najlepszy czas okrążenia 1,48 min, ale tuż pod koniec kwalifikacji na jednym z zakrętów wypadł z toru i uderzył z dużą prędkością w bandy. Łukasz wyszedł z tego na szczęście cało, jednak motor nie nadawał się już do dalszej jazdy i w wyścigu nie wystartował niestety,a wywalczył 8 pole startowe.

W niedzielę jako pierwszy do wyścigu stanął Krzysiek Troszczyński #27, startując z 9 miejsca. Walczył dzielnie na mocno już doświadczonej maszynie, która przeżyła już niejedną reinkarnację. I na mecie zameldował się na 7 pozycji. Ostatecznie w klasyfikacji generalnej zajął 10 miejsce na 37 zawodników.

W klasie Rookie 1000 startował m.in. Marcin Adamczewski #88 z 6 pola. Wyścig był szybki. Uzyskując czas 1:45,162 min. utrzymał swoją 6 pozycję. Ostatecznie zajął w klasyfikacji generalnej 5 miejsce.

Ładnie pojechał również Konrad Kamiński #98. Istotne jest to, że jechał pierwszy raz na sprzęcie Teodora Myszkowskiego — byłego mistrza Polski klasy Superbike. I 200 koni na tylnym kole, wcale nie jest łatwe do ogarnięcia. Konrad na jednym z okrążeń miał spore problemy, prawie już leżał po uślizgu tylniego koła, jednak w ostatnim momencie, kiedy już czuł na kolanie, że sprzęt się kładzie, opony złapały przyczepność i wyszedł cało z tej opresji. Mimo tej przygody, startując z 13 pozycji, na mecie zameldował się na 8 miejscu z czasem 1:45,693 min. I na tym też miejscu wylądował w klasyfikacji generalnej startując tylko w dwóch rundach w tej klasie.

W Rookie startował również Sławek Chmura #77, który pojechał powyżej swoich dotychczasowych możliwości. Startował z 12 pola, uzyskał swój najlepszy czas 1:45,903 min. i zameldował się na mecie na 10 miejscu. Kolejny nasz zawodnik Arek Michalski #55 startował z odległej 19 pozycji. Istotne jest jednak to, ze gdy inni startowali na maszynach o pojemności 1000 cm3, Arek jeździł na dużo słabszej 750-tce. Mimo wszystko walczył dzielnie i awansował na mecie na 13 miejsce z czasem 1:48,512, ostatecznie zajmując 9 miejsce w generalce. Ogółem w klasie Rookie 1000 startowało 33 zawodników.

Teraz klasa Rookie 600. Tam startował Paweł Isański #44 z trzeciego pola startowego. Niestety po starcie został przyblokowany i spadł na 7 pozycje. Jednak po 2 okrążeniu rozpoczął szaleńczy pościg za czołówką i zaczął przedzierać się do przodu. Efektem tego było pobicie swojego rekordu czasowego na 1:45,100 min, osiągając tym samym najlepszy czas z wszystkich zawodników w swojej klasie w tym wyścigu. Pościg się udał i Paweł stanął na pudle zajmując 3 miejsce. W klasyfikacji generalnej, będąc na 3 miejscu, miał tyle samo punktów co inny zawodnik, jednak ze względu na gorszy bilans miejsc, został oficjalnie sklasyfikowany na 4 miejscu. W klasie tej jechał również Michał Bożałek #46. Wystartował z miejsca 14. W wyścigu pojechał o 2 sek. wolniej niż w kwalifikacji uzyskując czas 1:54,198 co dało mu ostatecznie 11 miejsce na mecie. W klasyfikacji generalnej zajął również 11 miejsce. Natomiast nasz pechowiec, Łukasz Sacha, nie mógł powalczyć o cenne punkty z powodu sobotniej wywrotki i w klasyfikacji generalnej zajął 15 miejsce.

WSM Chełmiec

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
82 zapytań w 0,768 sek