Home / MotoGP / Z deszczu pod rynnę podczas drugiej kwalifikacji Fiat Yamaha Cup

Z deszczu pod rynnę podczas drugiej kwalifikacji Fiat Yamaha Cup

Sprawdził się najczarniejszy scenariusz. Z powodu ulewnych opadów deszczu, dzisiejszy, drugi trening kwalifikacyjny przed niedzielnym wyścigiem Fiat Yamaha Cup nie zmienił prawie nic jeśli chodzi o pozycje startowe zawodników. Prawie…
Sprawdził się najczarniejszy scenariusz. Z powodu ulewnych opadów deszczu, dzisiejszy, drugi trening kwalifikacyjny przed niedzielnym wyścigiem Fiat Yamaha Cup nie zmienił prawie nic jeśli chodzi o pozycje startowe zawodników. Prawie…

Wczorajsza sesja odbyła się w idealnych warunkach pogodowych, umożliwiając wiceliderowi klasyfikacji generalnej klasy R1, Konradowi Wiluszowi wykręcenie fenomenalnego czasu — 1:40.288.

Niestety, wkrótce po piątkowej kwalifikacji nad torem „Poznań” rozpętała się potworna ulewa, zmuszając organizatorów Motocyklowych Mistrzostw Polski i Pucharów PZM do przeniesienia części treningów na dzisiaj.

Napięty harmonogram wymusił skrócenie drugiego treningu kwalifikacyjnego Fiat Yamaha Cup do zaledwie piętnastu minut, jednak z powodu wyjątkowo niecodziennych warunków na torze i tak zobaczyliśmy dzisiaj jedynie czterech zawodników, w tym Konrada Wilusza, który uzyskał drugi najlepszy wynik sesji – 1:55.049. Większość mniej doświadczonych uczestników FYC skorzystało z wolnego czasu i z uwagą wysłuchało rad doświadczonego zawodnika i mechanika, Tomasza Pawelca.

„Dzisiejsza sesja kwalifikacyjna odbyła się w najgorszych z możliwych warunków.” — tłumaczył organizator Fiat Yamaha Cup, Andrzej Pawelec. „Tor przesychał po całonocnych opadach i tak naprawdę nie był ani zupełnie mokry, ani zupełnie suchy. To wyjątkowo trudna sytuacja i zawodnicy z mniejszym doświadczeniem postanowili zostać w pucharowym namiocie. Mam nadzieję, że jutro pogoda dopisze nam podczas wyścigu!”

Bursig wraca na tor

Mimo tak niesprzyjających okoliczności do wyjazdu na tor aż palił się współ-wicelider klasyfikacji generalnej klasy R1, Christof Bursig. Urodzony w Polsce Niemiec stracił prowadzenie w generalce po wykluczeniu z ostatniego wyścigu FYC (zawodnik nie zastosował się do poleceń sędziów i zamiast zjechać do parku maszyn, przejechał przez prostą startową po przerwaniu wyścigu) i jest bardzo zdeterminowany aby odrobić chociaż część straty do Przemka Janika w trakcie jutrzejszego wyścigu.

Zadanie Christofa będzie dodatkowo utrudnione z powodu startu z dalekiej, dwudziestej szóstej pozycji. 28’latek nie zdołał bowiem dojechać z Niemiec na czas aby wziąć udział we wczorajszej, pierwszej sesji i dzisiaj miał do swojej dyspozycji tylko piętnaście minut aby zakwalifikować się do startu na mokrej nawierzchni. „Udało się choć warunki panujące na torze były bardzo specyficzne.” — wyjaśniał Bursig, który uzyskał dziś czas 1:52.261 (prawie trzy sekundy szybciej niż dzisiejszy wynik Wilusza). „Trasa przesychała po opadach i w każdym zakręcie moja Yamaha YZF-R1 zachowywała się inaczej.”

Nowe doświadczenia

Na torze można było zobaczyć dzisiaj także zdobywcę drugiego pola startowego, Rafała Trzcińskiego (uzyskał 1:56.310) oraz Pawła Kusyka (1:56.048). Obaj z każdym okrążeniem dają wyraźnie do zrozumienia, iż planują w drugiej połowie sezonu włączyć się do walki o miejsca na podium.

W wyjątkowo trudnych warunkach Rafał i Paweł postanowili zebrać nowe doświadczenia na wypadek, gdyby jutrzejszy wyścig miałby odbyć się w podobnych do dzisiejszych okolicznościach. „Nie było łatwo, ale postanowiliśmy poćwiczyć i nauczyć się czegoś nowego.” — przyznał 33’letni Kusyk. „Nigdy nie wiadomo, może jutro tor będzie równie nieprzewidywalny.”

Kowalski ratuje Krawca

Wicelider klasyfikacji generalnej klasy R6, Piotr Krawiec stracił już niemal wszystkie nadzieje na udział w trzeciej rundzie Fiat Yamaha Cup. 27’latek z Poznania powrócił na tor po groźnej kontuzji kręgosłupa spowodowanej upadkiem podczas ostatniego, czerwcowego wyścigu FYC.

Rehabilitacja i powrót do zdrowia były tak żmudne, że za naprawę maszyny Krawiec zabrać się mógł dopiero kilka dni temu. Na torze Yamaha YZF-R6 z numerem 51 pojawiła co prawda w jednym kawałku, lecz nie do końca sprawna. Gdy motocykl został w końcu przygotowany do jazdy wczoraj rano, okazało się, iż… nie chce odpalić. Dziwna awaria elektroniki wyeliminowała Piotra z udziału we wczorajszej kwalifikacji i niewiele brakowało, a wykluczyłaby go z całego weekendu.

Długie godziny spędzone przy pracy nad motocyklem nie dawały efektów. Wszystko zmieniło się dziś rano, gdy pod nieobecność Krawca, na jego maszynę rzucił okiem rywal z klasy R1, Robert Kowalski, który natychmiast znalazł problem. „Okazało się, że Piotr źle przyspawał kable przy guziku odpalającym motocykl.” — wyjaśniał 32’letni Kowalski.

„Nie mogę w to uwierzyć!” — dziwił się Krawiec. „Wczoraj sprawdzaliśmy wszystkie możliwe części i podzespoły, a problem okazał się tak błahy. Otrzymałem od organizatorów nowy starter po moim wypadku, ale postanowiłem samemu naprawić ten, który uszkodziłem w czerwcu. Kosztowało mnie to sporo nerwów, ale wszystko dobrze się skończyło. Bardzo dziękuję Robertowi za pomoc. — wyjaśniał Krawiec, który nie mógł wyjechać na tor podczas kwalifikacji, ale do wyścigu wystartuje z ostatniej pozycji pod warunkiem, że weźmie udział w jutrzejszym, porannym treningu „rozgrzewkowym”.

Czwarty w tym sezonie wyścig Fiat Yamaha Cup liczyć będzie dziesięć okrążeń i rozpocznie się o godzinie 10:45. Po nim na torze „Poznań” zobaczyć w akcji można będzie także zawodników mistrzowskich klas Superbike i Superstock 1000 oraz 600. Najnowsze informacje związane z FYC oraz wywiady z czołowymi zawodnikami i organizatorami znaleźć można na oficjalnej stronie fiatyamahacup.pl, gdzie czeka także konkurs z wyjątkowo cennymi nagrodami.

Pozycje startowe zawodników Fiat Yamaha Cup

1. Konrad Wilusz 1:40.288
2. Rafał Trzciński 1:41.398
3. Przemek Janik 1:41.895
4. Rafał Waliłko 1:42.286

5. Michał Klejnot 1:42.351
6. Robert Kowalski 1:42.703
7. Paweł Dębowski 1:43.491 (Klasa R6)
8. Szymon Dziawer 1:44.283

9. Tomasz Ciszewski 1:44.644 (R6)
10. Jerzy Berger 1:44.681
11. Wojciech Mańczak 1:44.754
12. Paweł Kusyk 1:44.917

13. Marcin Dziawer 1:44.996 (R6)
14. Sebastian Kiedrzyński 1:45.373 (R6)
15. Piotr Kubiak 1:45.543 (R6)
16. Krzysztof Karkoszka 1:45.801 (R6)

17. Damian Marszewski 1:47.604
18. Michał Piątek 1:48.953
19. Piotr Niedziela 1:49.297
20. Tomasz Adamczyk 1:49.739 (R6)

21. Stanisław Assman 1:50.277 (R6)
22. Krzysztof Ciwiński 1:50.486 (R6)
23. Tomasz Olejniczak 1:50.800
24. Marek Drgas 1:51.694

25. Piotr Tabor 1:51.813 (R6)
26. Christof Bursig 1:52.261
27. Ronald Ross 1:52.889 (R6)
28. Anna Sobotka 1:52.999 (R6)

29. Artur Ptaszkiewicz 1:55.723
30. Grzegorz Stefanowski 2:00.995 (R6)
31. Piotr Krawiec (R6)

Fiat Yamaha Cup powstał przy współpracy firm: Wólczanka, Fiat, Yamaha, Castrol, Bridgestone oraz Dąbex.

Patronami medialnymi są: magazyn Świat Motocykli oraz portal Interia.pl

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
15 zapytań w 1,203 sek