Home / MotoGP / Zawodnicy krytykują

Zawodnicy krytykują

Dziś po południu, dokładnie o godzinie 16:30 odbędzie się ostatni wyścig klasy MotoGP na torze Donington Park. Zawodnicy pomimo tego, nie szczędzą słów krytyki dla organizatorów za przygotowanie obiektu.

Już w przyszłym roku jeźdźcyDziś po południu, dokładnie o godzinie 16:30 odbędzie się ostatni wyścig klasy MotoGP na torze Donington Park. Zawodnicy pomimo tego, nie szczędzą słów krytyki dla organizatorów za przygotowanie obiektu.

Już w przyszłym roku jeźdźcy Motocyklowych Mistrzostw Świata o Grand Prix Wielkiej Brytanii walczyć będą już nie w okolicach Derby, ale na trasie Silverstone. Według niektórych kierowców klasy królewskiej, właściciele obiektu nie przyłożyli się zbytnio do tegorocznej rundy na brytyjskim obiekcie.

Jeźdźcy szczególnie narzekali na przyczepność, a właściwie jej brak, która nigdy na Donington nie była aż tak niska. „Zwykle gdy przyjeżdżasz na tor krawężniki są pomalowane, asfalt posprzątany i wszystko gotowe do jazdy,” powiedział reporterom Valentino Rossi. „Tutaj wyglądało to tak, jakby troszkę pozamiatali, stwierdzili, że jest w porządku. Tak jakby myśleli tylko o tym, że to nasza ostatnia wizyta tutaj, a w poniedziałek rozpoczynają prace w celu przygotowania toru dla F1,” dodał Włoch, który nie szczędził słów krytyki pomimo tego, iż jest to jeden z jego ulubionych obiektów.

Oczywiście jednym z kluczowych czynników takiego, a nie innego stanu nawierzchni, była oczywiście pogoda. Nie pomogły sytuacje gdy padał deszcz, nagle świeciło słońce, znów opady i znowu piękne niebo. „Na deszczu, w porównaniu do Sachsenringu, warunki są całkiem inne. W Niemczech spokojnie można było dotykać kolanami asfaltu, jechać w miarę szybko, dobrze skręcać. Tu z kolei bardzo ciężko jest się ścigać. Przejechanie trzydziestu okrążeń na mokrym torze będzie niezmiernie trudne. Będzie trzeba pozostać spokojnym i skoncentrowanym, złapać rytm i po prostu jechać. Na mokrej nawierzchni nie idzie mi źle i jestem dość pewny siebie razem z motocyklem,” dodał lider klasyfikacji generalnej i obrońca tytułu mistrzowskiego.

30’latkowi z Urbino rację w komentarzach przyznał także Nicky Hayden. „Zwłaszcza w lewych zakrętach jest strasznie ślisko, od połowy zakrętu aż do wyjścia z niego,” powiedział Amerykanin, który przyznał, że gdy w czwartek wyszedł przejść się po torze, był w niemałym szoku. „Nie mogłem uwierzyć, jak było brudno, szczególnie przy lekkim podjeździe pod górę przy siódmym zakręcie. Bez problemu można było zobaczyć, gdzie stoi woda, po prostu było brudno.” „Kentucky Kid” wypowiedział się także na temat „tarek”, czyli kolorowych krawężników przy asfalcie. „Gdy malowano krawężniki, ludzie właściwie malowali błoto. Nanosili farbę na brud, zamiast najpierw wyczyścić tarki, a później je pomalować.”

Na temat wczorajszej wywrotki w porannym treningu wypowiedział się z kolei Casey Stoner, który w ogóle się tego nie spodziewał. „Ten upadek był po prostu śmieszny,” stwierdził #27. „Nawet nie dotknąłem przedniego hamulca, co widać było wyraźnie na telemetrii, nagle znalazłem się na ziemi. Przednia opona nie była nowa, szybciej się rozgrzała, więc nie było żadnego powodu, by się to wydarzyło.”

Źródło: autosport.com, motogpmatters.com

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
18 zapytań w 0,713 sek