Home / WMMP / Walka hiszpańsko- włoska. Grand Prix Włoch

Walka hiszpańsko- włoska. Grand Prix Włoch

Zarówno włoscy, jak i wszyscy zgromadzeni przed telewizorami kibice mogli dziś oglądać ciekawą i ekscytującą walkę. Wszak nie codziennie o zwycięstwie decyduje 0,0001 sekundy.

Z pole position startował Lukas Pesek. Jego start był Zarówno włoscy, jak i wszyscy zgromadzeni przed telewizorami kibice mogli dziś oglądać ciekawą i ekscytującą walkę. Wszak nie codziennie o zwycięstwie decyduje 0,0001 sekundy.

Z pole position startował Lukas Pesek. Jego start był jednak bardzo nieudany i od razu spadł na 7 miejsce. Dobrze natomiast zaczęli Pasini, Lai, Faubel i Nieto.

Mattia już na samym starcie starał się odjeżdżać reszcie stawki. Jednak Lider klasyfikacji generalnej- Alvaro Bautista- nie zamierzał się temu bezczynnie przyglądać i na drugim okrążeniu przystąpił do walki. W tym samym czasie Pesek odrabiał stracone pozycje i znalazł się na 3 miejscu.

Zaczęła się trwająca cały wyścig walka między Pasinim, a Bautistą. Zawodnicy Ci nieustannie zamieniali się na pozycji lidera. Za nimi w bezpiecznej odległości jechał Lukas Pesek. Cierpliwie obserwował przebieg wydarzeń.

Gdy czołowa trójka jechała bez zmian, ciekawie zrobiło się w grupie goniącej, w skład której wchodzili Faubel, Lai, Nieto, Kalio i Simon. Później z tej stawki odpadli Lai, któremu po wspaniałym starcie wyścig w ogóle nie wychodził, oraz Pablo Nieto. Ich miejsce zajęli Gadea i Corsi.

W połowie wyścigu sprawy zaczęły nabierać rumieńców. Przez chwilę na prowadzeniu był Pesek, jednak już po kilkunastu metrach wrócił na 3 miejsce.

Stworzyły się dwie grupy pościgowe: w jednej był Gadea, Kallio, Faubel i Simon, a w drugiej Luthi, Talmacsi, Corsi, Lai i Nieto. Zawodnicy poszczególnych grup tasowali się między sobą. Szczególnie jak najlepsze miejsce chciał zdobyć Mika Kallio, który jako drugi w klasyfikacji generalnej nie może sobie pozwolić na straty punktowe.

Ostatnie dwa okrążenia były bardzo emocjonujące- Po błędzie Pasiniego i Bautisty Pesek niespodziewanie wyszedł na prowadzenie. Jego radość nie trwała jednak zbyt długo- na kolejnym zakręcie on wybrał zły tor jazdy i wrócił na 3 miejsce. Dokładnie to samo stało się na ostatnim okrążeniu, jednak czeski zawodnik znów nie poradził sobie z presją.

Do ostatnich metrów nie było wiadomo, kto wygra. O zwycięstwie zadecydowała fotokomórka. Włoski kierowca, ku radości tysięcy włoskich fanów, wygrał o niewyobrażalną 1 tysięczną sekundy. Tak mała różnica wywołała śmiech u obu kierowców .

Wielu zawodników nie miało jednak powodów do radości- aż 14 nie ukończyło wyścigu. Pełno motocykli po Grand Prix Włoch nadaje się po prostu do kasacji. Szczególnie groźny upadek zanotował na 3 okrążeniu Federico Sandi- był on na tyle groźny, że kierowca nie był w stanie podnieść się o własnych siłach. Pozostaje mieć nadzieję, że nic poważnego mu się nie stało.

Tradycyjnie odbyła się krótka konferencja prasowa:

Pasini: „To był fantastyczny wyścig. Próbowałem odjeżdżać od reszty stawki, ale Alvaro Bautista i Lukas Pesek ciągle byli za mną. To była niesamowita walka i cieszę się, że właśnie w takich okolicznościach zwyciężyłem.”

Bautista: „Jestem zadowolony z osiągniętego rezultatu. Bardzo podobała mi się dzisiejsza walka. Nie mam powodów do zmartwień, bo Mika Kallio ukończył wyścig na 7 miejscu, więc powiększyłem swoją przewagę w klasyfikacji generalnej.”

Pesek: „To był świetny wyścig. Trochę za dużo myślałem o tym, jak rozegrać ostatnie okrążenie i to mnie zgubiło. Zajęłam 3 miejsce, ale i tak jestem bardzo szczęśliwy.”

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
37 zapytań w 0,767 sek