Home / WSBK / Broc Parkes wraca do gry zdobywając pole position!

Broc Parkes wraca do gry zdobywając pole position!

Austalijczyk Broc Parkes z fabrycznego zespołu Yamahy przełamał złą passę i po kilku wyścigach, w których na próżno szukać fajerwerków w jego wykonaniu, ponownie wygrywa pierwsze pole startowe.

Broc Parkes nie radził sobie najlepiej w ostatnich Austalijczyk Broc Parkes z fabrycznego zespołu Yamahy przełamał złą passę i po kilku wyścigach, w których na próżno szukać fajerwerków w jego wykonaniu, ponownie wygrywa pierwsze pole startowe.

Broc Parkes nie radził sobie najlepiej w ostatnich rundach Mistrzostw Świata. Takim punktem kulminacyjnym może być jego tempo wyścigowe podczas zawodów Mistrzostw Świata rozgrywanych na torze Donington Park w wielkiej Brytanii. W ciągu tych kilku tygodni stracił niestety kontakt z czołówką i istnieją już tylko matematyczne szanse na zdobycie tytułu. Być może lepiej pójdzie mu w sezonie 2009. Póki co, na osłodę pozostaje mu świeżo wywalczone pole position.

Obok Broca Parkesa na starcie do wyścigu ustawi się Barry Veneman. Czy deszcz, czy słońce – Barry czuje się na torze Vallelunga bardzo dobrze, co pokazał nam w obu treningach kwalifikacyjnych. Podczas gdy Yamaha prezentowała się gorzej w ostatnich rundach niż to miało miejsce na początku sezonu, o tyle w zespole Suzuki można zaobserwować poprawę tempa. Po raz kolejny Barry plasuje się wysoko w kwalifikacjach, a jego debiutujący team partner kwalifikuje się w pierwszej dziesiątce.

Trzecie miejsce wywalczył dzisiaj Jonathan Rea. Zawodnik teamu Ten Kate ma dobrą pozycję startową, by zaatakować pozycję v-ce lidera w klasyfikacji generalnej MŚ, okupowanej przed tą rundą przez Joshuę Brookesa. Ma też doskonałą sposobność do tego, by odrobić nieco punktów do swojego kolegi z zespołu – lidera Andrew Pitta. Pitt jednak zakwalifikował się na piątej pozycji, a z doświadczenia wiemy, że wyścigi można wygrać startując nawet z trzeciego rzędu. Dlatego między tymi zawodnikami możemy być świadkami zaciętego pojedynku.

Pierwszy rząd zamyka Gianluca Nannelli z zespołu Honda Althea. We wczorajszej relacji pisaliśmy o tym, że jego wysoka lokata w QP1 może być traktowana w kategoriach niespodzianki. Ale dzisiaj Włoch udowodnił, że to nie przypadek i na swoim domowym torze nie zamierza łatwo sprzedać skóry.

Piąte miejsce, a więc pierwsze pole startowe w drugim rzędzie padło łupem wcześniej wspomnianego Andrew Pitta. Obok niego na starcie ustawi się młody utalentowany Hiszpan Joan Lascorz, o którym bez wahania można powiedzieć, że był największą niespodzianką pierwszej połowy sezonu. Przez pewien czas był nawet liderem klasyfikacji generalnej, jednak później nie był w stanie jej obronić przed atakami swoich rywali. Siódme miejsce wywalczył Eugene Laverty – zawodnik Grand Prix kategorii 250cc. Jak sam mówił, pragnie pokazać się z dobrej strony, ponieważ ma zamiar zostać pełnoetatowym zawodnikiem Supersport 600 w przyszłym sezonie. Jeżeli nadal będzie się tak spisywał, z pewnością tak też się stanie. Ostatnie miejsce w drugim rzędzie zdobył Matthieu Lagrive. Wczoraj prowizoryczne pole position, dzisiaj koniec drugiego rzędu. Zapowiadało się tak dobrze, a skończyło również nienajgorzej. Jeżeli Francuz będzie prezentował dobre tempo wyścigowe, ma szanse włączyć się do walki o najwyższe lokaty.

Pierwszą dziesiątkę zamykają Duńczyk Robbin Harms, który jest partnerem z zespołu v-ce lidera rozgrywek Joshui Brookesa oraz team partner Barry’ego Venemana – Didier van Keymeulen, którzy uplasowali się odpowiednio na dziewiątym i dziesiątym miejscu. Obaj tracą do zwycięzcy pole position około 1,5 sekundy, więc i oni nie są jeszcze na pozycji straconej w walce o podium. Z pewnością nie będzie to łatwe zadanie, ale wyścigi są nieprzewidywalne i wszystko może się zdarzyć. A ponieważ wkraczamy w decydującą fazę mistrzostw świata, zaczną się pojawiać nerwy i ostra walka na łokcie, w wyniku czego wyścigi będą jeszcze ciekawsze, a przetasowania w tabeli jeszcze częstsze.

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
27 zapytań w 0,731 sek