Alex Marquez: „To nie było miejsce na bezpieczny atak”

Podczas sobotniego Sprintu na torze w Assen bracia Márquez niemal cały wyścig jechali tuż za sobą, ale mimo wyraźnie lepszego tempa Alex Márquez nie zdecydował się na próbę wyprzedzenia starszego brata. Marc prowadził od końca pierwszego okrążenia i dowiózł zwycięstwo z przewagą zaledwie 0,351 sekundy.

„Straciliśmy szansę na wygraną w Sprincie. Ale dałem z siebie 100%. Byłem szybszy od Marca w trzecim sektorze, ale to nie jest miejsce, gdzie można bezpiecznie zaatakować” – powiedział Alex w rozmowie z MotoGP.com.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Od startu Alex znajdował się w ścisłej czołówce. Ruszając z trzeciego pola, szybko dołączył do walczących o prowadzenie. Marc, startując z czwartej pozycji, błyskawicznie przebił się na drugą, korzystając z zewnętrznej linii w pierwszym zakręcie i niemal natychmiast wyprzedzając Fabio Quartararo. Na koniec pierwszego okrążenia to on już prowadził, a Alex przesunął się tuż za niego.

Choć przez wiele okrążeń Alex trzymał się w strudze aerodynamicznej motocykla z numerem 93, do ataku nie doszło. Zawodnik Gresini Ducati przyznał, że wiedział, gdzie jego brat ma przewagę – kluczowe były punkty hamowania w szykanie i w pierwszym zakręcie, gdzie trudniej o czysty i skuteczny manewr.

„Nie wykonałem manewru, ponieważ był ode mnie mocniejszy w zakrętach 16 i 1 – to właśnie tam najrozsądniej próbować czystego ataku po wewnętrznej” – wyjaśnił młodszy z braci.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Jak się okazało, dodatkową przeszkodą była także ostrzeżenie za przekraczanie limitów toru. „Próbowałem zrozumieć, czy da się coś zrobić w trzecim sektorze, ale kiedy dostałem ostrzeżenie za track limits, musiałem się uspokoić. W zakrętach 13 i 14 bardzo łatwo dotknąć zielonego pola. A kiedy jedziesz tuż za kimś, to jeszcze łatwiej o błąd” – tłumaczył.

Wynik sprintu sprawił, że przewaga Marca w klasyfikacji generalnej wzrosła do 43 punktów nad Alexem, ale jednocześnie Alex zyskał cztery punkty przewagi nad Francesco Bagnaią, który ukończył sprint na piątej pozycji.

Chociaż zabrakło wyprzedzenia i walki na ostatnich okrążeniach, tempo Alexa nie budziło wątpliwości. Jak sam podsumował: „Nie udało się zaatakować. Ale byliśmy szybcy i walczyłem do końca. Jestem zadowolony w 90%. Jutro spróbujemy jeszcze raz, ze szczególnym naciskiem na start.”

Warto dodać, że Alex jest jak dotąd jedynym zawodnikiem, który w tym sezonie zdołał pokonać Marca w sprincie – dokonał tego podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii w Silverstone. W Assen sytuacja wyglądała inaczej – tu Marc był skuteczniejszy w obronie i kontrolował tempo do samej mety.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Źródło: crash.net

Paweł Krupka

Na MOTOGP.PL - od 2009 roku. W kręgu zainteresowań - wszystko co związane z motorsportem, od żużla, przez MotoGP do Formuły 1.

Powiązane artykuły

6 komentarzy

  1. No i nie było. Alex zyskuwał w 3 sektorze, a później wszystko tracił w ostatniej szykanie i nie miał jak zaatakować po prostej startowej.
    Przez to, że to szybki tor, gdzie cały czas jedzie się na limicie, nie ma miejsca na ryzykowny atak, bo przy dużej prędkości to się może źle skońyć. Do tego te kamulce udające piach…
    Nie przepadam za tym torem. W Europie to chyba tylko Jerez jest gorsze.

    1. @Witek Dokładnie! Przy porównywalnych klasach kierowników i motocykli akurat na tym torze nie ma po prostu jak i gdzie nie ryzykując zdrowia a kto wie czy nie życia. Pełna zgoda. Bądźmy choć trochę obiektywni. Ja wiem, że inny motocykl ale nawet Bezzecchi powiedział, że jechał jak wściekły i nic się nie dało zrobić.

    1. @saruto Na prawdę to dla ciebie nie do pojęcia, że atakowanie w ciasnym zakręci przy 220km/h, od ataki na hamowaniu przy 80km/h?
      Że przy tak dłużej prędkości w zakrętach i tak płynnych przejściach bez hamowań nie ma alternatywnych linii jazdy?
      Wpieprzanie się jak Morbidelli w Vińalesa, to nie jest odwaga tylko głupota.

      Poza tym bezsens twojego twierdzenie obniża ten sezon. MM ma dużą przewaga. Kiedy zrobił jakiś niebezpieczny atak w tym sezonie? Ani razu! To rywale go ostrzej atakowali niż on ich. Znaczy, że 93 nie zostanie mistrze świata?

Dodaj komentarz

Back to top button