„Marc jest najcenniejszym zawodnikiem w stawce”
Marc Marquez oficjalnie przedłużył umowę z fabrycznym Ducati na lata 2027-2028. Uradowany z tego faktu jest oczywiście zarząd bolońskiej marki. Luigi Dall’Igna i Claudio Domenicali nie mają wątpliwości, iż „Marc jest najcenniejszym zawodnikiem w stawce”.
Sam zainteresowany również wyraża radość z nowej umowy: „Jestem niezmiernie szczęśliwy z odnowienia kontraktu z fabrycznym zespołem Ducati, zwłaszcza że dwa lata temu liczyłem na czerwoną kartkę, a osiągnęliśmy wiele dobrych wyników. Myślę i wierzę, że możemy kontynuować dobrą passę”.
Luigi Dall’Igna nie ma wątpliwości, iż ma w swoich szeregach najlepszego zawodnika w obecnej stawce MotoGP i jednego z najlepszych w historii tej dyscypliny:
„Marc jest najcenniejszym zawodnikiem w stawce i bardzo się cieszymy z przedłużenia z nim umowy. Obdarzył cały zespół zaufaniem. To napełniło nas dumą i zmotywowało do ciągłego wspierania go. Jako inżynier mogę powiedzieć, że praca z Markiem zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Doprowadził Desmosedici GP do szczytowych osiągów, udoskonalając każdy element. Ambicje pozostają niezmienne i cieszę się, że mogę wspólnie z Markiem przeżywać, zarówno sportowo, jak i osobiście, nowy rozdział w historii Ducati” – oznajmił dyrektor generalny Ducati Corse.
Claudio Domenicali, a więc prezes Ducati, stwierdził że przedłużenie umowy z Markiem jest naturalnym krokiem i nie wyobrażał sobie innego scenariusza:
„Przedłużenie kontraktu z Markiem na sezony 2027 i 2028 to najbardziej naturalny wybór po niesamowitych wynikach, jakie razem osiągnęliśmy w jego pierwszym sezonie w barwach Ducati. Wniósł do zwycięskiego zespołu mentalność, która – o ile to możliwe – jest jeszcze bardziej zdeterminowana, oraz niezwykłego ducha rywalizacji” – czytamy w oświadczeniu prezesa Ducati.
Kontynuując wypowiedź, dodał że podziwia nie tylko jego wyjątkowy talent, ale również etykę pracy, jaką wnosi w szeregi „czerwonych”: „Marc, oprócz tego, że jest niezwykle utalentowany, doskonale reprezentuje mentalność Ducati, składającą się nie tylko z wielkiego poświęcenia, ale także harmonii w zespole i umiejętności bycia wielkimi profesjonalistami, nawet w radosnej i spokojnej atmosferze. Kontynuowanie współpracy oznacza zapewnienie ciągłości udanego projektu, a tym samym stawianie czoła nadchodzącym sezonom, z ambicją utrzymania Ducati na szczycie MotoGP”.
Wszyscy spodziewają się, że nowym zespołowym partnerem Marca Marqueza zostanie Pedro Acosta, wschodząca gwiazda MotoGP. Francesco Bagnaia ma z kolei trafić do Aprilii, gdzie będzie dzielić garaż z Marco Bezzecchim. Jorge Martin wraz z Aiem Ogurą trafią natomiast do Yamahy. Należy jednak zadać pytanie, czy ewentualne starcie Marqueza z Acostą nie przysporzy zarządowi dużych kłopotów, jak to było m.in. w starciu pomiędzy Valentino Rossim a Jorge Lorenzo w Yamasze.
Źródło: motogp.com




Miało być małżeństwo z rozsądku – w przypadku obu stron, a tym czasem widać uczucia. Wystarczyło popatrzeć na filmiki Ducati Inside. Wielu mechaników by się pewnie pokroiło za Marca. Gigi niezwykle go szanuje i okazuje mu gesty, których nie widziałam w stosunku do Pecco i to przed ostatnim, felernym sezonem. Tylko Domenicali go niezbyt lubi i widać, że bardziej ciągnie go do Włochów, ale w zarządzaniu widać kieruje się bardziej kalkulacją niż sympatią.
@Witek Gigi jak i Davide też są w Marcu zakochani dosłownie, ogólnie jest to niesamowite, poza oczywistą wielkością i talentem, jest to człowiek, który robi niesamowitą atmosferę w zespole.
@mateusz91213 Pisałam, że Gigi go niezwykle szanuję, a w jego stylu bycia to chyba najwyższą publiczną pochwała. Jest wyjątkowo powściągliwi jak na Włocha. Tardozzi natomiast mam wrażenie, że przede wszystkim jest zakochany w dobrej zabawię i… Ducati. Nikt się tak nie cieszy z podwójnych podiów jak on i to nie zależnie na wet od tego do którego zespołu należy Ducati. W zeszłym roku ostro świętował z Alexem 😉 Mam też wrażenie, że on mocno wspiera Pecco, mocniej niż Marca. Zawszę pamiętam o Włochy i do niego idzie.
@Witek Mi się wydaje, że przy Marcu Davide jest taki szczęśliwszy niż przy Bagnai.
Tardozzi jest bardziej emocjonalny.. ja to się boję że jak Marc jeszcze ze 2 tytuły wyciągnie to mu pikawa wysiądzie 😃
Tak Marc im tam zrobił świetna atmosferę – a to ogromny krok do wygrywania.
Jak pisałem nie zdziwił bym się jakby partnerem MM został Aldeguer albo inna niespodzianka choć oczywiście Acosta najmocniejszy jako zawodnik.. ale czy MM będzie chciał konkurencji i czy ma az taki na to wpływ? zobaczymy 🙂
@mavsheep Acosta najmocniejszy jako zawodnik? On dalej nie wyleczył się z głupich ataków – takich po których się przestrzeli zakręt i zostanie natychmiast skontrowanym.
Dwóch lepszych od niego zawodników jest w Yamasze.
@Witek oczywiście Acosta nie jest bez wad ale zdecydowanie wybija sie na tle innych KTMów (Binder, Bastianini, Viniales biją sie o max top 10-12) wiec talent chłop wg mnie ma, chyba ze uwazasz ze mu lepsze paliwo leja 😀. Popieram słowa Petera Boma że jest kosmita Marek, pretendujacy do bycia kosmitami Quartaro, Acosta, Martin i jest reszta.
@mavsheep Moja hierarchia jest trochę inna, ale Peter ma dużo racji, że chociaż w tym drugim szeregu nie dał tych chłopców od Rossiego.
@mavsheep Nie mówię przecież, że Acosta nie ma talentu. Talent jednak trzeba udowodnić Quartararo swój talent udowodnił. Toprak udowodnił bardziej niż Acosta. Wygranie tytułu gorszym motocyklem w WSKB>tytuł w Moto2.
Acosta może ich przeciągnąć, ale jeszcze tego nie zrobił i obaj są dojrzalszymi zawodnikami.
Ja się dziwię, że Ducati nie poszło po Quartararo – wielki talent, ale też nowy rynek – pod względem marketingowy po co mieć dwóch Hiszpanów? Tylko jeden przypadek ma sens – bracia Marquez – publika lubi takie historie i widać było w zeszłym roku jak temat braci był grzany i ile wyszło merchu itp.
@Witek będzie miał możliwość udowodnienia talentu u boku Marka 😀 mi się wydaje ze Gigi widzi co Marc robił z GP25 i z GP26 i po prostu szuka następcy a czy Acosta nim bedzie czy Alonso czy Quiles kto wie. I jak dlugo Marc bedzie lał stawkę 🙂 gorzej jak zmiecie z boxu Acoste jak Bagnaje 🙂
@Witek Dwóch, no jeden to wiadomo, Rins jest zniszczony przez ten sport, ale umiejętności tam wielkie były, Miller od Acosty nie jest lepszy, a z Toprakiem dajcie ludzie spokój
@mateusz91213 A dlaczego z Toprakiem dajcie spokój? Ostatnio w dwóch wyścigach całkiem dobrze sobie radził. Quartararo to nie wiadomo jak poradzi sobie z innym motocyklem, talent ma choć jeździł tylko Yamaha w MotoGP więc niekoniecznie pozamiata zaraz na innym motocyklu. Po za tym chytry na kase był, widział co się działo już wcześniej z Yamahą, mógł odejść do innego zespołu. Dlatego też nie czaje tego jak to większość użala się na tym że się marnuje talent skoro sam sobie taką opcję wybrał. Marc potrafił zrezygnować z kasy jaka oferowała mi Honda
Mało mu w dupę nie wlezo druga honda motocykl pod jednego zawodnika. Dobrze, że Pecco zmnieni zespół zero wsparca.
@darius75 Żal dupę ściska widzisz gdzie jest Ducati jak nie ma marka i to jest różnica że koleś który jest może w formie na 70-80% objeżdża całą stwke
Ogolnie zapowiada sie ciekawy przyszly sezon i ciężko cokolwiek wyrokować ktory producent(ci) bedzie dominowal Wydaje mi sie ze Honda juz dawno porzucila obecny projekt i poszla w poj.850. Yamaha tez wielka niewiadoma Przewage bedzie mial ten ktory najszybciej zaadoptuje sie do calkowicie nowego sprzetu
He,he, ta „miłość” szybko zwiędnie.Włosi szybko się podniecają i szybko stygną. On się starzeje, a młodych przybywa. Nie rozumię tego, że sportowcy (większość) w wieku emerytalnym (sportowym) dostają wigoru i dopiero jakiś przypadek ich eliminuje.Nie wiem czy jest bardziej poobijany ex mistrz od niego. Życzę mu powodzenia, choć wolę kibicować Fabio Qantanaro, uważam, że jest leprzy od Marqueza.
Ubrałem kask.
@Kmiotek Już to pisałem IMO Marc to jest GOAT, Fabio z obecnej stawki to jest mój nr2 i życzę mu aby ta honda była konkurencyjna w jakimś stopniu, a z tym jakimś to Fabio zrobi różnicę i będzie wysoko w wyścigach.
kto by pomyślał niegdyś ich największy rywal gdyby nie M.M pewnie mieli by z 2 tytulu MS. więcej
stopi17 Jakie 70-80% gość jest zdrowy jak koń, skoro obiechał całą stawkę.