Martin: „To było dziwne”
Jorge Martin był uradowany wywalczeniem pole position. Hiszpan bardzo dobrze wystartował i prowadził przez pierwsze trzy okrążenia sprintu o GP Holandii. Potem jednak „Martinator” czuł „dziwne” problemy z przyczepnością swojego motocykla. Ostatecznie linię mety przeciął na piątym miejscu. 28-latek nie był w stanie jednoznacznie stwierdzić, co było powodem jego kłopotów.
W udzielonym wywiadzie JM89 przyznał, że pierwsze trzy okrążenia sprintu były bardzo mocne. Później jednak zaczął tracić przyczepność motocykla: „Byłem naprawdę szczęśliwy po kwalifikacjach i powrocie na pole position po prawie dwóch latach. Byłem gotowy do wyścigu, a kiedy wyścig się rozpoczął, na pierwszych kilku zakrętach czułem się dobrze. Byłem szybki, udało mi się być na pierwszym miejscu. Ale potem zdałem sobie sprawę, że nie mam przyczepności tylnej osi i męczyłem się aż do samego końca”.
Problemy z przyczepnością tyłu postępowały, co uniemożliwiło „Martinatorowi” walkę o czołowe lokaty: „Każde okrążenie było coraz gorsze, a pod koniec starałem się tylko utrzymać tę pozycję do końca. Przez ostatnie trzy okrążenia trudno było utrzymać Ducati z tyłu. Bardzo złe samopoczucie w porównaniu z resztą weekendu, więc chyba dzisiaj stało się coś dziwnego. Myślę, że dlatego miałem słabszą formę w sprincie”.
Mistrz Świata MotoGP z 2024 roku nie jest pewny, czy jego problemy wynikały z ustawień, czy też złej pracy ogumienia. Podkreśla, że takie sytuacje są jedną z oznak dalszego procesu poznawania motocykla Aprilii: „Nie wiem dokładnie, co to było, ale nie miałem przyczepności tylnej osi. Nie miałem kontaktu z tyłem, więc zacząłem mieć problemy. Ale myślę, że to część procesu poznawania Aprilii. Zmieniamy pewne rzeczy w motocyklu. Czasami jest dobrze, a czasami źle. Dzisiaj nie było dobrze, więc liczymy, że jutro wrócimy do formy”.
Jorge nie potwierdził zapytania dziennikarza, czy jego problemy mogły wynikać z wysokiej temperatury: „Nie wiem. Wiem, że wczoraj, na przykład w upale, trochę bolało. Ale było o wiele lepiej, niż dzisiaj. Dziś było troszkę chłodniej. Więc coś w tym jest… trudno to wytłumaczyć. Zobaczymy więc, czy jutro będzie trochę lepiej”.
Jorge Martin (177. pkt) traci dziewięć „oczek” do Marco Bezzecchiego.
Źródło: motogp.com



