Home / MotoGP / MMP: Informacja prasowa Yamaha Pawelec Wallrav RS

MMP: Informacja prasowa Yamaha Pawelec Wallrav RS

Sądny weekend

W ten weekend możemy poznać nazwiska motocyklowych Mistrzów Polski we wszystkich trzech kategoriach: Superbike oraz Superstock 1000 i 600. Reprezentanci zespołu Yamaha Pawelec Wallrav Racing Systems bronią, walczą i goniSądny weekend

W ten weekend możemy poznać nazwiska motocyklowych Mistrzów Polski we wszystkich trzech kategoriach: Superbike oraz Superstock 1000 i 600. Reprezentanci zespołu Yamaha Pawelec Wallrav Racing Systems bronią, walczą i gonią mając szansę na zabranie z Poznania dwóch mistrzowskich pucharów już w niedzielę!

„Pewniakiem” w klasie Superbike jest gwiazda zespołu Andrzej Pawelec, ale szanse na mistrzowskie „korony” w swoich klasach mają także Ireneusz Sikora i Piotr Kaczor. Zanim jednak zawodnicy ci udali się do Poznania cały zespół Yamaha Pawelec Wallrav RS ścigał się na czeskich torach w Brnie i Moście.

Po dwóch rundach MMP jakie odbyły się w maju i czerwcu na torze „Poznań”, w lipcu zawodnicy udali się do Czech. Tradycyjnie już dwie eliminacje Motocyklowych Mistrzostw Polski odbywają się poza granicami kraju. Pierwsza z nich miała miejsce w dniach 15-16 lipca na światowej sławy torze Masaryk nieopodal drugiego największego miasta Czech – Brna. Polscy zawodnicy ścigali się tam razem z europejską czołówką biorąc udział w nieoficjalnych mistrzostwach Europy UEM Alpe – Adria. Podobnie było tydzień temu w czeskim Moście.

Polacy co prawda rywalizują z zawodnikami wielu różnych krajów, jednak punkty zdobyte w Czechach trafiają na ich konto w klasyfikacji Mistrzostw Polski.

Superbike
Pawelec po raz szósty!

Andrzej Pawelec udaje się w najbliższy weekend do Poznania w jednym celu… 116 punktów zdobytych w pięciu tegorocznych wyścigach dzięki czterem zwycięstwom oraz wizycie na podium w czeskim Brnie wystarczą, by 27’latek z Nowego Tomyśla już w niedzielę sięgnął po swój szósty tytuł motocyklowego Mistrza Polski i pierwszą koronę w klasie Superbike.

Wszystko, co zrobić musi reprezentant ekipy Yamaha Pawelec Wallrav RS to ukończyć najbliższy wyścig przed zespołowym kolegą Sławkiem Grausamem, który do Pawelca traci aż 50 oczek. Tyle właśnie potrzebuje Andrzej aby zagwarantować sobie koronę na dwa wyścigi przed końcem sezonu.

We wszystkich trzech pojedynkach, jakie odbyły się w tym roku na torze “Poznań” Pawelec okazał się bezkonkurencyjny, zawsze mijając linię mety z wyraźną przewagą nad Grausamem. Duet zespołu Yamaha Pawelec okazał się bezlitosny dla pozostałych zawodników klasy Superbike i nic nie wskazuje na to, aby w pozostałych trzech wyścigach sezonu sytuacja ta miała się zmienić.

Swój start w Brnie lider klasyfikacji generalnej klasy Superbike zakończył na trzeciej pozycji zmagając się z rywalami na znacznie mocniejszych motocyklach, co zadawało im wyraźną przewagę w drugiej części toru, która aż do mety wiedzie pod górkę. Ostatecznie motocyklista z Nowego Tomyśla stracił do zwycięzcy, Węgra Janosa Vegha, jedynie pięć sekund, finiszując tuż za plecami drugiego na mecie Jiri Drazdaka z Czech.

29’letni Sławek Grausam z Łodzi stopniowo zaznajamiał się z ponad 5’kilometrowym torem Masaryk, po którym ostatni raz jeździł aż rok temu (Pawelec odwiedził Brno w czerwcu z okazji odbywających się tam „Dni Yamahy”), kończąc liczący 11 okrążeń wyścig na 10 pozycji. Czwartym Polakiem na mecie był trzeci w klasyfikacji klasy Superbike Piotr Stachowiak, szesnasty ogólnie (na 35 sklasyfikowanych zawodników) – bez punktów i ze stratą aż 46 sekund do zwycięzcy.

W Moście Andrzej Pawelec do wyścigu wystartował z trzeciej pozycji którą wywalczył podczas drugiej sobotniej sesji kwalifikacyjnej dzięki okrążeniu pokonanemu z czasem 1:40.417, co było tylko o 0.063 wolniejszym wynikiem niż ten zdobywcy pole position, Czecha Marka Svodody i 0.026 niż czas drugiego, Węgra Janosa Vegha.

W wyścigu Pawelec nie dał już jednak cienia szans swoim rywalom. Kończąc 13 okrążeń z czasem 22.01.188, prawie cztery sekundy przed drugim na mecie, liderem czeskich Superbike’ów: Jiri Drazdakiem (Yamaha). Po drodze do mety zawodnik z Nowego Tomyśla ustanowił także na drugim kółku najszybsze okrążenie wyścigu z czasem 1: 39.775 – o blisko pół sekundy lepszym wynikiem niż rywale. Czas ten gwarantowałby Pawelecowi bezapelacyjne pole position w sobotę. Podium uzupełnił Milos Cihak na Suzuki.

Sławek Grausam wywalczył w Moście siódme pole startowe z czasem 1:41.733 jednak do mety niedzielnego wyścigu nie dojechał z powodu „zbiorowego” upadku w jakim na ostatnim okrążeniu wzięło też udział dwóch polskich zawodników: Marek Szwarc i Adam Kropiwnicki.

Wyniki

Brno
1. Janos Vegh, Węgry, Yamaha,
2. Jiri Drazdak, Czechy, Yamaha,
3. Andrzej Pawelec, Yamaha Pawelec Wallrav RS
=
10. Sławek Grausam, Yamaha Pawelec Wallrav RS

Most
1. Andrzej Pawelec, Yamaha Pawelec Wallrav RS
2. Jiri Drazdak, Czechy, Yamaha
3. Milos Cihak, Czechy, Honda
=
NU. Sławek Grausam, Yamaha Pawelec Wallrav RS

Andrzej Pawelec
„Jestem bardzo zadowolony ze swoich startów w Czechach mimo, iż w Brnie mojemu motocyklowi ewidentnie brakowało mocy w porównaniu z maszynami zagranicznych zawodników klasy Superbike i dlatego do mety dojechałem tam na trzeciej pozycji. Spodziewałem się takiego obrotu wydarzeń, gdyż moja Yamaha nie ma zamontowanych wszystkich podnoszących moc części dozwolonych przez regulamin. Mimo wszystko w Moście postanowiliśmy skorzystać w powiększonej chłodnicy, której użyczył mi ubiegłoroczny Mistrz Polski klasy Superbike Teodor Myszkowski. Dzięki Tedi! Tym razem wysunąłem się na prowadzenie tuż po starcie i spokojnie dojechałem do mety. Te zawody bardzo mnie podbudowały ponieważ byłem w stanie walczyć z europejską czołówką i wygrać na znacznie taniej przygotowanym motocyklu. Na szczęście kontuzja prawego nadgarstka jakiej nabawiłem się w czerwcu nie dawała już o sobie znać zarówno w Brnie jak i Moście. Wiem, że już w ten weekend mogę sięgnąć po mistrzowski tytuł jednak w tej chwili bardziej martwi mnie sytuacja mojego zespołowego kolegi. Yamaha Sławka spłonęła w miniony weekend w Moście, a nasz zespół bardzo ciężko pracował by przygotować dla niego drugi motocykl. Chcę sięgnąć po koronę w otwartej walce więc liczę, że mój rywal będzie w dobrej dyspozycji.”

Sławek Grausam
„Do wyścigu w Brnie startowałem z czternastej pozycji z uszkodzonym sprzęgłem, ale udało mi się wyprzedzić kilku rywali i dojechać do mety na dziesiątym miejscu, jako drugi z polskich zawodników. W Moście utrzymywałem się na plecach goniącej Andrzeja czołowej grupy jednak na ostatnim zakręcie urwany korbowód uszkodził blok silnika. Tylne koło zalane zostało olejem i wylądowałem na ziemi po czym motocykl stanął w płomieniach. W moją Yamahę wjechało dwóch polskich zawodników. Jednego z nich musiałem sam odciągnąć od płonących maszyn. Myślę, że obsługa toru powinna następnym razem trochę bardziej przyłożyć się do swoich obowiązków. Zapasowy motocykl przygotowywał w tym tygodniu nasz nowy mechanik, znany freestyle’owiec „Raptowny Waldek”. Wierzę w jego umiejętności i talent, ale nie mam złudzeń. Pojadę maszyną z niezmodyfikowanym silnikiem więc zamiast na walce o mistrzostwo będę musiał skupić się na obronie drugiej pozycji w klasyfikacji generalnej.”

Superstock 1000
Sikora wciąż walczy!

Ireneusz Sikora przyjeżdża w ten weekend do Poznania tracąc 66 punktów do lidera klasyfikacji generalnej klasy Superstock 1000. 35’letki obrońca mistrzowskiego tytułu wciąż jednak wierzy w ostateczny sukces.

Po spokojnym wyścigu w Brnie, który Ireneusz zakończył na zadowalającej szóstej pozycji (drugie miejsce wśród Polaków za Pawłem Szkopkiem, który był trzeci), ze stratą 19 sekund do zwycięzcy, Brytyjczyka Richarda Coopera, nadszedł czas na pojedynek w Moście.

35’latek z Mikołowa zakwalifikował się na trzeciej pozycji z czasem 1:42.254 i stratą 0.876 sek. do zdobywcy pole position oraz swojego największego rywala w walce o tytuł Mistrza Polski klasy Superstock 1000, Pawła Szkopka.

W samym niedzielnym wyścigu obrońca tytułu do mety dojechał na drugiej pozycji ze stratą 2.698 do zawodnika Kawasaki jednak później reprezentant Yamaha Pawelec Wallrav RS Teamu został zdyskwalifikowany z powodu protestu wniesionego przez Marka Szkopka, finiszującego na trzeciej pozycji młodszego brata zwycięzcy. Powodem dyskwalifikacji okazała się błahostka z powodu której Sikora opuszczał Czechy bez zdobyczy punktowej, zaś podium wyścigu Alpe – Adria klasy Superstock 1000 w Moście uzupełnił Czech Kamil Prager (Yamaha), dzięki czemu umocnił on swoje prowadzenie w klasyfikacji zawodników Mistrzostw Czech.

Sytuacja w klasie Superstock 1000 przypomina tą z Superbike’ów. W tym przypadku z dorobkiem 116 punktów na pewnym prowadzeniu znajduje się Paweł Szkopek, który przy odrobinie szczęścia będzie mógł założyć mistrzowską szarfę już w niedzielę. Warunkiem tego jest powiększenie 41 punktowej przewagi nad drugim w klasyfikacji generalnej bratem Markiem o kolejnych dziewięć punktów.

Brno
1. Richard Cooper, UK, Yamaha
2. Sheridon Morais, JAR, Honda
3. Paweł Szkopek, Kawasaki
=
6. Irek Sikora, Yamaha Pawelec Wallrav RS

Most
1. Paweł Szkopek, Kawasaki
2. Marek Szkopek, Yamaha
3. Kamil Prager, Cz, Yamaha,
=
DSQ. Ireneusz Sikora, Yamaha Pawelec Wallrav RS

Ireneusz Sikora
„Wyścigi w Czechach były bardzo zaciekłe i emocjonujące. W Moście pokonałem Kamila Pragera, który jest jednym z najlepszych czeskich zawodników i słynie z perfekcyjnej znajomości tego toru. Świętowanie drugiego miejsca na mecie przyćmił absurdalny protest złożony przez mojego rywala Marka Szkopka. Zostałem zdyskwalifikowany z powodu malutkiej części mającej wpływ na odprowadzanie spalin. Nie ma ona żadnego wpływu na moc motocykla oraz wagę. Według regulaminu musi jednak pozostać zamontowana, mimo, iż można ją wyłączyć. Nie przygotowywałem mojej maszyny osobiście, więc nie miałem o tym pojęcia. Nie winię też zespołu. Jestem bardzo zniesmaczony faktem, iż rywale próbują zdobyć punkty w ten sposób, a nie podczas otwartej walki na torze. Mimo wszystko do Poznania udaję się w ten weekend z zamiarem walki o mistrzowski tytuł w klasie Superstock 1000. Wciąż mam na niego szansę więc będę walczył aż do mety ale tylko na torze, a nie za przysłowiowym „zielonym” stolikiem.”

Superstock 600
Kaczor walczy o tytuł!

Dwa wyścigi czekają w ten weekend jedynego reprezentanta zespołu Yamaha Pawelec Wallrav RS w klasie Superstock 600 – Piotra Kaczora, który już w niedzielę, podobnie jak Andrzej Pawelec w Superbike, może wywalczyć tytuł Mistrza Polski.

Zadanie stojące przed 34’letnim poznaniakiem nie należy do najłatwiejszych, bo choć do zdobycia w trzech pozostałych wyścigach pozostało aż 75 oczek, jego strata do lidera klasyfikacji generalnej wynosi 33 punkty. W dwóch zaplanowanych na ten weekend startach zdobyć można ich jednak aż 50, więc wszystko może się jeszcze wydarzyć.

Po starcie z pierwszego rzędu, Kaczor zakończył wyścig w Brnie na szóstej pozycji tracąc sześć sekund do zwycięzcy, Austriaka Wolfganga Kerbla i finiszując tuż za Kadłowskim, do którego stracił wówczas zaledwie jeden punkt w klasyfikacji generalnej (sklasyfikowanych na mecie zostało aż 47 motocyklistów). Dwa tygodnie później w Moście Piotr musiał zadowolić się dopiero ósmą pozycją po tym, jak omal nie został wypchnięty z toru na pierwszym okrążeniu i przez 12 kółek musiał odrabiać straty do czołówki, której przewodził późniejszy zwycięzca, Marcin Kałdowski.

Wyniki:

Brno (10 okr. )
1. Wolfgang Kerbl, Austria, Honda
2. Andrzej Chmielewski, Yamaha
3. Ondrej Jezek, Czechy, Yamaha
=
6. Piotr Kaczor, Yamaha Pawelec Wallrav RS

Most (12 okr. )
1. Marcin Kałdowski, Yamaha
2. Tamas Juhasz, Węgry, Yamaha
3. Guido Tonini, Włochy, Kawasaki
=
8. Piotr Kaczor, Yamaha Pawelec Wallrav RS

Piotr Kaczor
„Brno oznaczało start z pierwszego rzędu i stratę zaledwie 0.2 sekundy do mojego bezpośredniego rywala w klasie Superstock 600 Marcina Kadłowskiego oraz finisz tuż za nim, na szóstej pozycji. Podczas pierwszej, rozegranej na mokrym torze, kwalifikacji do ostatnich minut utrzymywałem pierwszą lokatę, więc jestem zadowolony z całego weekendu. W Moście nie było już tak lekko, gdyż na pierwszym okrążeniu jeden z rywali prawie wypchnął mnie z toru i do samej mety musiałem gonić czołówkę finiszując ostatecznie na ósmej pozycji. Po wyścigu złożony został protest na trzech węgierskich zawodników którzy ukończyli wyścig przede mną. Czekamy więc na oficjalne jego rozstrzygnięcie i ewentualne, trzy dodatkowe punkty do klasyfikacji generalnej. W ten weekend czekają nas aż dwa wyścigi na torze Poznań więc losy mistrzowskiego tytułu mogą rozstrzygnąć się już w niedzielę. Dam z siebie wszystko!”

Puchar Yamaha R1
Waliłko znowu w akcji…

Po ponad miesięcznej przerwie do walki znów staną uczestnicy markowego pucharu Yamaha R1. Wśród tuzina dosiadających identycznych motocykli zawodników znajduje się także reprezentujący Yamaha Pawelec Wallrav RS Team Rafał Waliłko, który oba wyścigi rozegrane na torze Poznań w czerwcu zakończył na drugiej pozycji i takie też miejsce zajmuje w klasyfikacji generalnej.

32’latek z Zielonej Góry, na co dzień prezes zarządu sponsora tytularnego zespołu, firmy Wallrav, traci 38 punktów do lidera „generalki” i zwycięzcy wszystkich tegorocznych wyścigów Roberta Kowalskiego. Co prawda Kowalski może już w niedzielę zapewnić sobie pierwsze miejsce w ostatecznej klasyfikacji pucharu jeśli swoją przewagę powiększy do 50 punktów (tyle też będzie do zdobycia w ostatnich dwóch wyścigach R1 Cup jakie odbędą się w Poznaniu w pierwszy weekend września), jednak rozkręcający się Waliłko wierzy, że stać go na podniesienie poprzeczki i pokrzyżowanie szyków swojemu rywalowi.

Rafał Waliłko
Podobnie jak zawodników klasy Superstock 600, nas także czekają dwa wyścigi, więc i tutaj mogą rozstrzygnąć się losy pierwszego miejsca w klasyfikacji generalnej. Nie ukrywam, że mam jedno oko na najwyższym stopniu podium, ale najważniejszy będzie w ten weekend postęp, poprawa czasów w treningach i tempa podczas wyścigu. Jeśli ten cel zostanie osiągnięty, punkty do klasyfikacji generalnej także się pojawią.

W sobotę zawodnicy MMP walczyć będą o pozycje startowe do wyścigów w dwóch sesjach kwalifikacyjnych dla każdej klasy. Wyścigi odbędą się w następujących godzinach:

Sobota:

Yamaha R1 Cup (9 okrązeń): 15:00
Superstock 600 (15 okrążeń): 15:40

Niedziela:

Superbike/Superstock 1000 (16 okrążeń): 12:40
Yamaha R1 Cup (9 okrążeń): 13:45
Superstock 600 (15 okrążeń): 14:35

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
120 zapytań w 0,379 sek