Ogura z problemami, ale zwycięski w GP Holandii!
Ai Ogura doczekał się premierowej wygranej w MotoGP! Jest pierwszym Japończykiem od czasów Makoto Tamady, który zwyciężył w wyścigu Grand Prix klasy królewskiej. Jego starszy rodak triumfował podczas domowego wyścigu w 2004 roku. Kierowca Trackhouse Aprilia pod koniec rywalizacji prezentował tempo nieosiągalne dla Raula Fernandeza i Jorge Martina. Przyznał się jednak, że o mało nie wywrócił się z powodu przypadkowego włączenia systemu obniżającego tył motocykla!
Ogura dojechał do Fernandeza na szesnastym okrążeniu i przymierzał się do ataku. W czwartym zakręcie pojechał jednak szeroko, o mało nie zaliczając wywrotki! Okazało się, że Japończyk przez przypadek włączył system obniżania tyłu! Na szczęście Ai opanował sytuację:
„Wtedy, zanim usłyszałem o problemie z tylnym zawieszeniem, radziłem sobie i widziałem sytuację Raula i Jorge. Powiedziałem „OK, jest taka możliwość”. Ale potem pojawił się problem i przewaga znów wzrosła. Martwiłem się tym. Ale moje tempo było wystarczająco dobre, żeby ich dogonić i wyprzedzić, a nawet zyskać przewagę na końcu” – skomentował sprawę Ogura w rozmowe z „After the Flag”.
Kierowca Trackhouse Aprilia pierwotnie martwił się, że doszło do awarii systemu. Okazało się jednak, że to On przypadkiem go włączył: „No cóż, włączyłem tylne zawieszenie na ostatniej szykanie, a odblokowuje się je w pierwszym zakręcie. Nie wiem. W jakiś sposób tylne zawieszenie włączyło się ponownie między pierwszym a trzecim zakrętem. Prawdopodobnie w jakiś sposób nacisnąłem przycisk. Myślę, że to był mój błąd. To było przerażające, ale na szczęście nie straciłem dużo czasu”.
Ai traci do prowadzącego w tabeli Jorge Martina tylko 25. pkt! Japończyk był najlepiej punktującym zawodnikiem w ostatnich dwóch weekendach. Zapytany, czy czuje się pretendentem do tytułu mistrzowskiego, odpowiedział: „Będę kontynuował swoją pracę w kolejnych wyścigach. Jeśli to wystarczy, mogę być zadowolony. Ale jeśli oni zrobią coś lepiej, to po prostu będą lepsi”.
Co ciekawe, ostatnie okrążenia dla Ogury nie były przyjemne, choć notował lepsze czasy od rywali z tyłu. Japończyk nie forsował jednak tempa, co pokazuje w jak znakomitej formie był na torze TT Assen: „Widziałem ich sytuację, więc miałem świadomość, że moje tempo jest trochę lepsze od ich. Nie spieszyłem się. Po prostu jechałem, a różnica między mną a nimi rosła. Oczywiście, nie było to miłe uczucie, ponieważ czułem, że cztery, pięć okrążeń to bardzo dużo”.
25-latek bardzo lubi tor TT Assen, na którym wygrywał jeszcze w czasach startów w Moto2: „Dla mnie zwycięstwo w Assen było jeszcze bardziej wyjątkowe, ponieważ to jeden z moich ulubionych torów. Wygrałem też wyścig w Moto2. Jestem więc niesamowicie szczęśliwy, że mogłem jechać przed wszystkimi kibicami w tym miejscu. A kiedy przekroczyłem linię mety, poczułem ogromną satysfakcję”.
Źródło: Motorsport




Zdecydowanie kibicuje mu w walce o mistrzostwo. W sumie jemu oraz Markowi. Niestety fabryczni zawodnicy Apki mnie jak na razie nie przekonują. DiGia też wygląda na mocnego. Jest w tym momencie najlepszym zawodnikiem Ducati.