Home / MotoGP / Rossi wyraźnie najlepszy podczas FP1 w Jerez

Rossi wyraźnie najlepszy podczas FP1 w Jerez

Valentino Rossi świetnie rozpoczął pierwsze europejskie Grand Prix w tym sezonie. Włoch okazał się najszybszym zawodnikiem pierwszego dnia na torze Jerez de la Frontera, czego z pewnością niewielu się spodziewało.

Jeźdźców walczących oValentino Rossi świetnie rozpoczął pierwsze europejskie Grand Prix w tym sezonie. Włoch okazał się najszybszym zawodnikiem pierwszego dnia na torze Jerez de la Frontera, czego z pewnością niewielu się spodziewało.

Jeźdźców walczących o Gran Premio bwin.com de España przywitała piękna pogoda. Temperatura powietrza wynosiła 26 stopni Celsjusza, z kolei nawierzchni była o 10 stopni wyższa. Wilgotność wahała się w okolicach 35%, a wiatr wiał z prędkością około 10 km/h.

Obrońca tytułu mistrzowskiego już na samym początku FP1 napotkał mały problem — w jego Yamasze M1 „wysiadł” akumulator. Z tego powodu #46 musiał ruszyć na drugim motocyklu, tracąc przy okazji około pięciu minut tej krótkiej sesji. I choć początkowo na czele tabeli znajdował się Stoner, to już w dwunastej minucie treningu na pozycję lidera wskoczył „The Doctor”, który systematycznie poprawiał swoje wyniki. Ostatecznie Rossi zakończył sesję z czasem 1’39.647, co jest porównywalnym rezultatem, jaki wywalczył on ponad miesiąc temu pierwszego dnia testów IRTA właśnie na tym obiekcie. Valentino cały czas notował bardzo dobre tempo, będąc wyraźnie najlepszym kierowcą na torze (właściwie przez całą sesję był ponad pół sekundy szybszy od drugiego zawodnika). Team-partner „The Doctora” z ekipy Fiat Yamaha – Jorge Lorenzo był dziś ostatecznie czwarty. Hiszpan, lider klasyfikacji generalnej (ma zaledwie 1pkt więcej od #46), uzyskał czas blisko 0.8sek gorszy od Valentino. Z pewnością jednak liczy, że jutro uda mu się przed własną publicznością wywalczyć start przynajmniej z pierwszej linii.

Drugi wynik wywalczył Loris Capirossi, który w samej końcówce wskoczył na pozycję v-ce lidera. Włoch stracił do swojego rodaka blisko 0.4sek, przez całą sesję plasując się w czołówce. Mimo wszystko, tak dobra lokata wywalczona przez #65 może nieco zaskakiwać. Dobrą formę Suzuki potwierdził dziś także Chris Vermeulen. Australijczyk najlepszy rezultat — 1’41.063 — uzyskał na swoim, dwudziestym okrążeniu. Miejmy jednak nadzieję, że maszyny GSV-R w czołówce uplasują się nie tylko jutro, ale i w niedzielę. Zawodnicy ekipy Rizla Suzuki świetnie spisywali się podczas treningów jak i kwalifikacji w dwóch pierwszych rundach sezonu, jednak w samych wyścigach nie szło im najlepiej.

„Dopiero” trzeci czas FP1 wywalczył Casey Stoner, który na samym początku sesji przewodził stawce. #27 nie był jednak w stanie nawet zbliżyć się do wyników Rossi’ego, do którego to zresztą stracił ponad 0.6sek. Australijczyk przejechał dziś zaledwie 16 okrążeń, co okazało się najmniejszą ilością spośród wszystkich zawodników. Drugi kierowca Ducati Marlboro – Nicky Hayden spisał się poniżej oczekiwań. Przedostatni, siedemnasty czas i strata ponad dwóch sekund do lidera, z pewnością nie napawają optymizmem. Oby jednak Amerykaninowi, który podczas tutejszych, marcowych testów był jedenasty, poszło jutro zdecydowanie lepiej.

Po raz kolejny honoru teamu Repsol Honda musiał bronić Andrea Dovizioso. Włoch okazał się ostatnim zawodnikiem, który do lidera stracił mniej niż sekundę. #4 przejechał łącznie 21 kółek, najlepszy czas uzyskując na ostatnim z nich. Z kolei drugi kierowca fabrycznej ekipy HRC – Dani Pedrosa był dziś dziesiąty. Po trzecim miejscu wywalczonym tydzień temu w wyścigu o Grand Prix Japonii, można się było po nim spodziewać nieco więcej. #3 na pewno jednak będzie walczył przed własną publicznością, i nawet jeżeli nie jutro, to w niedzielę postara się o przyzwoity wynik. Oby nie przeszkodziła mu w tym, jeszcze niedoleczona, kontuzja kolana.

Świetnie spisali się z kolei dwaj zawodnicy jednoosobowych teamów. Randy de Puniet uplasował się dziś na siódmym miejscu, będąc drugim, najlepszym zawodnikiem Hondy. Francuz stracił do Rossi’ego nieco ponad 1.2sek. W dalszym ciągu rewelacyjnie spisuje się także Marco Melandri. Włoch, szósty na mecie ostatniego wyścigu w Japonii, dziś systematycznie meldował się na ósmym-dziewiątym miejscu. #33 ostatecznie był właśnie dziewiąty, to można się spodziewać, że jego Kawasaki ZX-RR odzianym w barwy Hayate Racing uda się pojechać jeszcze szybciej. Bardzo dobrze zaprezentował się także inny „miejscowy” – Sete Gibernau, który to był dwunasty. Hiszpan okazał się drugim, po Stonerze, najszybszym kierowcą Desmosedici. #59, który dziś na torze Jerez jeździł maszyną w biało-czarno-złotych barwach (przez dwie pierwsze rundy były to kolory: czerwony, biały, niebieski i zielony), z pewnością chce się pokazać z jak najlepszej strony przed swoimi kibicami.

Całkiem dobrze spisał się też zespół Monster Tech3 Yamaha. Colin Edwards wywalczył szósty wynik, tracąc nieco ponad sekundę do swojego byłego team-partnera z fabrycznej ekipy japońskiego producenta. Coraz lepiej na gumach Bridgestone radzi sobie także James Toseland. Brytyjczyk, który rok temu w Jerez był szósty, dziś wywalczył jedenasty rezultat, tracąc jednak blisko dwie sekundy do lidera. Co ciekawe, w połowie FP1 aż trzy M1-ki znajdowały się na trzech pierwszych miejscach, a byli to kolejno: Rossi, Lorenzo oraz #5. Bez wątpienia pokazuje to, jak dobrze Yamaha radzi sobie na andaluzyjskim obiekcie.

Poniżej oczekiwań z całą pewnością spisali się kierowcy ekipy San Carlo Honda Gresini oraz Pramac Racing. Toni Elias oraz Alex de Angelis wywalczyli kolejno piętnasty i trzynasty czas. To głównie po Hiszpanie można było spodziewać więcej, bowiem jeździ on na fabrycznej RC 212V i to w dodatku przed własną publicznością. O ile forma Niccolo Canepy nie dziwi (zwykle uzyskuje on rezultaty w końcówce stawki), o tyle Mikki Kallio już tak. Fin w dwóch pierwszych wyścigach sezonu był dwukrotnie ósmy, a podczas sesji treningowych i kwalifikacji regularnie plasował się w czołowej dziesiątce. Ostatecznie Desmosedici z numere #36 zakończyło sesję z czternastym czasem.

Dziś po raz pierwszy mogliśmy rozróżnić na jakiej mieszance opon jedzie zawodnik. Bridgestone, niczym w Formule 1, przynajmniej w ten weekend bardziej miękkie gumy oznacza zielonym paseczkiem.

Już jutro w godzinach od 10:05 do 10:50 odbędzie się drugi trening wolny kategorii MotoGP. Z kolei o 14:05 kierowcy klasy królewskiej ruszą do 45-cio minutowych kwalifikacji, które na swej antenie wyemituje stacja SportKlub. Na relację z QP zapraszamy oczywiście na strony naszego serwisu.

Wyniki pierwszego treningu wolnego: kliknij

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
119 zapytań w 0,399 sek