Vinales czuję się „obcy” w Tech3 KTM. „Dostaję tylko krytykę”

Maverick Vinales ma za sobą koszmarny weekend o GP Niemiec. „Top Gun” zajął ostatnie miejsce w sobotnim sprincie, natomiast w wyścigu głównym wycofał się po tym, jak zamykał stawkę. Hiszpan nie ukrywa, iż nadal nie jest w stanie wykorzystywać pełnego potencjału motocykla. Co gorsza, czuje się „obcy” w zespole Tech3 KTM! Zamiast wsparcia, dostaje tylko krytykę! Czy MV12 weźmie rozbrat z francuskim teamem po wakacyjnej przerwie?

Wymagający tor Sachsenring, na którym przed rokiem Vinales odniósł kontuzję, wyraźnie obnażył brak kondycji fizycznej w prawej ręce Hiszpana. „Nie mam siły na motocyklu; nie mogłem się powstrzymać przed szerokim skrętem na każdym zakręcie. Próbuję wymyślić, co zrobić, ale to bardzo frustrujące, ponieważ nie mogę jechać na 100%, a do tego motocykl nie jest łatwy w prowadzeniu”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Maverick wycofał się z rywalizacji po GP Stanów Zjednoczonych. Wszystko przez przesunięte śruby, które uciskały nerw w prawym barku. Lekarze oznajmili Hiszpanowi, że pełną sprawność w ramieniu osiągnie najwcześniej w październiku! 30-latek podpisał jednak kontrakt drogą mejlową z fabrycznym KTM-em, w związku z czym przyspieszył powrót. Vinales powrócił do startów na GP Katalonii, choć zespół Tech3 deklarował, że MV12 nie musi spieszyć się z powrotem na motocykl.

Forma Vinalesa pozostawia wiele do życzenia. Co gorsza, wywiązał się konflikt pomiędzy hiszpańskim motocyklistą a francuskim zespołem! Na dodatek fabryczna stajnia zdecydowała się na angaż Fabio Di Giannantonio i Alexa Marqueza. Podczas GP Niemiec czara goryczy się przelała – Maverick wyjawił mediom, że podpisany kontrakt został unieważniony przez austriackiego producenta! Guenther Steiner, właściciel Tech3, potwierdził natomiast że Maverick nie w najlepszych relacjach z zespołem.

„Top Gun” jest w wyraźnym dołku psychicznym. Oznajmił nawet, że prawdopodobnie opuści stawkę MotoGP, gdyż nie czuje się tu dobrze! Wydaje się więc przesądzone, że Maverick weźmie rozbrat z MotoGP z końcem obecnego sezonu. Albo nawet szybciej!

Kliknij, aby pominąć reklamę

Vinales rozważa starty w wyścigach Endurance. Musi jednak „naprawić” bark, który uniemożliwia mu ściganie na motocyklu. MV12 przyznał, że będzie chciał skonsultować się z lekarzami, którzy „wyprowadzili” z kontuzji Marca Marqueza: „Nie wiem nawet, czy to da się naprawić. Rozważałem oddanie się w ręce lekarzy Marca. Spodziewałem się, że będzie mi znacznie lepiej, ale lekarz, który mnie operował, powiedział mi, że nie wrócę w pełni do zdrowia przed Indonezją. To nie wróży dobrze. Nie wiem, co robić; chyba spędzę lato w Austrii, trenując z Red Bullem”.

Niezależnie od tego, jak potoczą się losy Mavericka Vinalesa, życzymy mu szybkiego powrotu do zdrowia!

Źródło: Motorsport

 

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

Jeden komentarz

  1. Wiadomo że KTM nie jest najlepszym zespołem w Moto GP jeśli chodzi o relacje z zawodnikami i ich odejściami z austriackiej marki bo sporo dziwnych sytuacji było na przestrzeni ostatnich lat. Ale w tym konkretnym przypadku dostrzegam więcej błędów że strony Vinialesa niż KTMa bo hiszpański zawodnik nie potrafi rozwijać motocykla a do tego ma trudny charakter i tego jego powroty do zdrowia raz wymuszone a innym razem jak jest zdrowy to ma muchy w nosie. I szczerze mówiąc po tym cyrku gdzie jeździł 8 s za Calem w wyścigu wskazywało że chce wymusić swoje odejście z Moto GP z winy KTMa.

Dodaj komentarz

Back to top button