Wojna ma zostać wznowiona, ale GP Kataru prawdopodobnie wystartuje

GP Kataru nadal ma odbyć się 6–8 listopada, mimo obaw zawodników o bezpieczeństwo podróży do regionu. Organizatorzy toru Lusail deklarują gotowość po wizycie Carlosa Ezpelety. Jednocześnie amerykański senator Chris Murphy ostrzegł przed możliwą eskalacją wojny z Iranem. Runda, pierwotnie zaplanowana na kwiecień, została już raz przełożona z powodu konfliktu.

Co ciekawe, odwołanie GP Kataru i GP Abu Zabi ma planować Formuła 1, jednak z ogłoszeniem decyzji czeka się na… zdobycie tytułu przez Kimiego Antonellego w najbliższej rundzie, aby uniknąć posądzenia o ingerencję w walkę o mistrzostwo. Za kilka dni okaże się, czy te spekulacje są prawdziwe.

Kliknij, aby pominąć reklamę

„Odliczanie się rozpoczęło” — zapewnił Abdulrahman Al Mannai, stojący na czele Lusail International Circuit, w piątkowym oświadczeniu. „Jesteśmy gotowi powitać zawodników, zespoły i kibiców w Katarze” — dodał. Carlos Ezpeleta odwiedził tor w środę, oglądając końcowe przygotowania. Według relacji serwisu większość stawki pozostaje przeciwna wyjazdowi, ale po czwartkowym spotkaniu z Carmelo Ezpeletą zawodnicy wyszli z przekonaniem, że organizator zamierza przeprowadzić rundę.

Co do planów militarnych Stanów Zjednoczonych i Izraela wobec Iranu: „Ich plan jest szalony” — ocenił Murphy podczas rozmowy w Middle East Institute. „Doprowadzi do niszczycielskiej eskalacji i prawdopodobnego zniszczenia naszego przywiązania do praworządności” — ostrzegł senator. Na ten moment wydaje się, że eskalacja może nastąpić po wyborach połówkowych 3 listopada, a więc tuż przed rundą na Lusail.

W przypadku MotoGP obawy dotyczą nie samego bezpośredniego zagrożenia np. ataków rakietowych czy dronowych, a bardziej logistyki: ewentualne zamknięcie przestrzeni powietrznej mogłoby utrudnić wyjazd personelu i transport sprzętu na finałowe rundy w Portimao oraz Walencji. Choć oczywiście w przypadkku nieodległych działań wojennych, niczego nie można wykluczać. Spośród nadawców telewizyjnych na miejscu ma pracować DAZN, natomiast TNT Sports, Ziggo Sport i kanały Sky planują obsługę ze swoich studiów.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Źródło: crash.net, murphy.senate.gov, lcsc.qa

Powiązane artykuły

3 komentarzy

  1. To będzie smiech na sali jak Motogp pojedzie wyścig, który bedzie odwołany w F1.
    F1 jeszcze czeka na mistrzostwo Kimiego, ale w Motogp tez jest duza szansa, ze po Sepang juz wszystko bedzie w miare rozstrzygnięte.
    Ezpeleta i świta pokazały na poczatku sezonu, ze maja w nosie kibicow z oplaconymi noclegami, biletami itd. przekladajac GP Portugalii i Walencji na rzecz petrodolarów, więc odwolując czy nie GP Kataru i tak wyjda po raz kolejny na idiotów.

    1. @Manek2026 Jeżeli powodem ewentualnego odwołania wyścigu MotoGP w Katarze będą względy bezpieczeństwa to dotyczy to wszystkich. Poza ekipami także wszystkich kibiców. I nikt się nie będzie oglądał na rezerwacje i bilety. Jak kiedyś słusznie powiedział Kubica – „… ktoś tu za bardzo chce mieć show, a my ryzykujemy życie…”.

Dodaj komentarz

Back to top button