Home / Moto2 / Ogromny sukces debiutanta – Grand Prix Francji

Ogromny sukces debiutanta – Grand Prix Francji

Stefan Bradl jest niewątpliwie wyróżniającą się postacią początku sezonu 2011 w klasie Moto2. Niemiec kolejny raz znakomicie spisywał się w treningach i kwalifikacjach. W czasie weekendu bardzo dobrze radzili sobie również Thomas Luthi i Yuki Takahashi, jednak dziś triumfy na torze Le Mans święcił zupełnie ktoś inny.

 

Stefan Bradl znakomicie wystartował do wyścigu. Bardzo dobrze po zgaszeniu czerwonych świateł wystartowali również Tom Luthi, Yuki Takahashi, Aleix Espargaro i Julian Simon. Słabo natomiast pojechał Marc Marquez, który startował z drugiego rzędu i w ciągu jednej chwili wyprzedziła go cała grupa zawodników.

 

Zawodnicy przejechali dopiero kilkaset metrów pierwszego okrążenia, kiedy to z rywalizacji odpadł jeden z faworytów – Andrea Iannone przewrócił się! Włoch był zszokowany tym zdarzeniem i nie mógł pogodzić się z tym, że w taki sposób zaprzepaścił szansę na niezwykle ważne punkty.

 

Wytworzyła się sześcioosobowa grupa prowadząca wyścig. Przewodził jej Stefan Bradl, za którym jechali Thomas Luthi, Yuki Takahashi, Julian Simon, Aleix Espargaro i Simone Corsi. Bez wytchnienia gonił ich Marc Marquez. Robił to w znakomitym stylu – jechał niezwykle szybko i pobił nawet rekord toru!

Błąd w czołówce popełnił Aleix Espargaro, który pierwszy raz w klasie Moto2 jechał na tak wysokiej pozycji. Hiszpan znalazł się poza torem i pojechał „na skróty”, dzięki czemu znalazł się przed rywalami. Aby uniknąć kary, Aleix podniósł rękę i przepuścił przed siebie „wyprzedzonych” konkurentów.

 

Za starszym z braci Espargaro, jechał Marquez, który na ten moment miał trochę problemów z wyprzedzeniem Simone Corsiego, jednak Włoch popełnił w czasie jazdy błąd, który młody Hiszpan natychmiast wykorzystał.

 

W tym czasie z wyścigiem pożegnał się Mika Kallio. Doświadczony Fin musiał zakończyć przedwcześnie rywalizację z powodu spalonego sprzęgła. Początek sezonu 2011 jest dla tego zawodnika bardzo nieudany – Mika do tej pory nie ukończył żadnego z wyścigów.

 

W czołówce sytuacja trochę uspokoiła się. Do mety była daleka droga i zawodnicy nie podejmowali ryzykownych ataków. Działo się za to w dalszej części stawki, gdzie wytworzyła się duża grupa walcząca o ósme miejsce. Jechali w niej Jules Cluzel, Bradley Smith, Scott Redding, Dominique Aegerter, Alex de Angelis i Randy Krummenacher. Ci zawodnicy nie oszczędzali siebie i co rusz byliśmy świadkami bezpardonowych ataków i śmiałych wyprzedzeń. Walka o punktowane miejsca była niezwykle zacięta.

czytaj dalej >>>

 

 

Marquez w końcu dobił do ścisłej czołówki. Hiszpan najpierw poradził sobie z Aleixem Espargaro, by już za chwilę straszyć Yukiego Takahashi. Do ataku ruszył również Thomas Luthi – w końcu na 11 okrążeń do mety nastąpiła zmiana lidera! Szwajcar jednak niezbyt długo cieszył się prowadzeniem, bowiem Bradl chciał za wszelką cenę kontratakować. Do walki wmieszał się Yuki Tkahashi, który trochę wypchnął Luthiego. Zamieszanie natychmiast wykorzystał Marc Marquez, który tym sposobem znalazł się na 3 miejscu!

 

Luthiemu udało się powrócić na prowadzenie. Za nim jechali Takahashi i Marquez. Długo prowadzący Bradl teraz był 4, przed 5 Julianem Simonem.

 

Meta zbliżała się, a emocje rosły. Takahashi podjął kolejną próbę wyprzedzenia Luthiego, jednak samego Japończyka wyprzedził Marquez! Yuki kontratakował, ale młody Hiszpan nie pozwolił się wyprzedzić. Tymczasem na torze pojawiła się biała flaga z czerwonym krzyżem, oznajmiająca deszcz – nad torem zaczęło lekko kropić. W razie większych opadów, wyścig mógł zostać w każdej chwili przerwany, zawodnicy więc robili wszystko, by każde okrążenie zakończyć na jak najlepszej pozycji.

 

Marc Marquez znalazł się tuż za Thomasem Luthim i postanowił wyprowadzić taki sam atak, jaki chwile wcześniej dał mu przewagę nad Takahashim – zaatakował na pierwszym zakręcie, wjeżdżając pod łokieć Szwajcara. Luthi jednak był uważny i sprawnie kontratakował. Marc jednakże nie zrażał się i okrążenie później powtórzył ten sam scenariusz – tym razem skutecznie! Tym samym objął prowadzenie w wyścigu! Marquez nie zamierzał dać się wciągnąć w dalszą rywalizację i od razu zaczął odjeżdżać od rywali.

Dla Thomasa Luthiego wyprzedzenie przez Marqueza było dopiero początkiem ogromnych kłopotów. Chwilę później na szykanie znalazł się przed nim Takahashi, a następnie Stefan Bradl. Co gorsza, na ostatnim okrążeniu bez problemów Szwajcara pokonał również Julian Simon.

 

Wyścig wszedł w decydującą fazę. Marc Marquez miał coraz większą przewagę nad resztą. Za jego plecami zaciętą i piękną walkę toczyli Takahashi i Bradl. Niemiec zaatakował Japończyka, ale Yuki skutecznie kontratakował. Bradl próbował jeszcze raz znaleźć się na drugim miejscu, jednakże miał widoczne kłopoty z tylną oponą, która była już bardzo zniszczona i nie miała dobrej przyczepności, przez co Niemiec zaprzestał dalszych prób wyprzedzenia.

 

Ostatnie okrążenie minęło spokojnie. Przewaga Marqueza była zbyt duża, by ktokolwiek mógł mu zagrozić. Nikt z czołówki nie zdecydował się na atak. Ostatecznie drugie miejsce zajął Yuki Takahashi, trzeci był Stefan Bradl, przed Julianem Simonem i Thomasem Luthim.

 

Wyniki wyścigu klasy Moto2 o Grand Prix Francji – KLIKNIJ

 

Początek sezonu dla Marca Marqueza nie był udany. Tegoroczny debiutant, z którym wielu wiązało spore nadzieje, przewracał się, bądź brał udział w wypadkach, które sprawiły, że nie zdobył żadnego punktu. Dziś jednak udowodnił, że jest niezwykle mocnym zawodnikiem i może wprowadzić sporo zamieszania w klasie Moto2.

AUTOR: Ania Pyzałka

Na portalu MotoSP.pl od 2005 roku. Szczególnie oddnana klasom Moto3 i Moto2. Uwielbia patrzeć, jak rodzą się nowe talenty świata MotoGP.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
26 zapytań w 0,710 sek