Home / MotoGP / GP Australii: Marquez wygrywa wyścig sezonu! Klęska Ducati

GP Australii: Marquez wygrywa wyścig sezonu! Klęska Ducati

Po niesamowitym i zaciętym wyścigu, naszpikowanym zmianami pozycji wśród czołowych zawodników, Marc Marquez (Repsol Honda) zdobył 25 punktów, w końcówce korzystając na tym, że jadący za nim rywale wdali się w bój o podium. Drugie miejsce zdobył Valentino Rossi, a trzeci był Maverick Vinales (obaj Movistar Yamaha), wreszcie przełamując fatalny okres dla japońskiego zespołu. Niepocieszeni za to mogą być fani Ducati, ponieważ Andrea Dovizioso był dopiero 13. Z walki o tytuł odpali: Vinales, Rossi i Dani Pedrosa.

Poobijane motocykle, ślady opon rywali na kombinezonach – taki widok można było zobaczyć gdy zawodnicy zjechali już do alei serwisowej po zakończeniu GP Australii. Pogoda na szczęście nie zepsuła widowiska i nie było opadów deszczu, które kilka godzin wcześniej przerwały starcie w Moto3.

Pierwszym liderem został niespodziewanie Jack Miller (wracający po złamaniu nogi), który ku uciesze lokalnych fanów, prowadził kilka okrążeń, ale za nim ustawił się sznureczek rywali, czyhających na błędy. I tak, widać było w tej grupie Vinalesa, Rossiego, Marqueza, Cala Crutchlowa, Andreę Iannone i Alexa Rinsa. Pewien czas był też i Aleix Espargaro, jednak zawodnik Aprilii popełnił błąd i przewrócił się. Jak miało się później okazać, to jedyny zawodnik, który nie dojechał do mety!

Kliknij, aby pominąć reklamy

Gdy Miller stracił pierwsze miejsce, czołowa siódemka zaczęła tasować się i wielokrotnie widzieliśmy ostre ataki, w czym przodowali Marquez i Zarco. Na prowadzeniu wyścigu poza nimi był też przez jakiś czas duet Yamahy. Wspaniale jechał Iannone. Mimo błędu w końcówce, Vinales był w stanie odrobić straty z siódmego miejsca i znów walczyć o podium. Marquez w odpowiednim momencie awansował na pierwsze miejsce i lekko odjechał rywalom. Zarco wdał się w walkę  z Rossim i Iannone, dzięki czemu #93 urywał kolejne ułamki sekund. Po dwóch okrążeniach przewaga wzrosła do ponad sekundy. Iannone stracił jeszcze pozycję na rzecz Vinalesa.

Takiej różnicy do #93 nie udało się już nikomu zniwelować. Marquez samotnie wpadł na metę, natomiast na finiszu Rossi pokonał Vinalesa i Zarco. Francuz po wyścigu był ogromnie rozczarowany brakiem podium. Iannone także może żałować straconej szansy, tym bardziej, że ograł go Crutchlow. Brytyjczyk idealnie przewidział, że Włoch do spółki z Millerem zatrzęsą czołówką w tym wyścigu.

Na osobny akapit zasługuje to, co stało się z zespołem Ducati. Dovizioso w pierwszej grupie był tylko na początku – popełnił błąd i wyjechał za szeroko, spadając aż na 20. miejsce. Wydawało się, że cały dystans wyścigu to wystarczający czas, by odrabiać straty, zwłaszcza, że czołówka walczyła między sobą. Nic bardziej mylnego: Włoch zwyczajnie nie miał tempa i tyle mozolnie, co nieskutecznie przebijał się przez stawkę. Nie szło też Jorge Lorenzo i długo najlepszym zawodnikiem na Ducati był Karel Abraham.

Klęskę Dovizioso najlepiej zobrazował jednak finałowy zakręt i wyjście na prostą startu-mety: #04 został wyprzedzony na ostatnich metrach przez Scotta Reddinga i Daniego Pedrosę, który tak na marginesie, ostatnio poza domowym wyjątkiem z GP Aragonii, jest cieniem samego siebie z początku sezonu. Tylko jeden punkt zdobył Jorge Lorenzo. Aż osiem motocykli Desmosedici znalazło się poza najlepszą dziesiątką.

Na uwagę zasługuje jeszcze podwójne TOP10 dla zespołu KTM, tym cenniejsze, że wywalczone nie dzięki odpadnięciu rywali, a po prostu solidnemu tempu. Dokładając ten wynik do dubletu w Moto2, austriacka ekipa ma powody do świętowania.

Po wyścigu o GP Australii Marc Marquez powiększył swoje prowadzenie w mistrzostwach już do 33 punktów nad Andreą Dovizioso. Z kolei Maverick Vinales traci 50 punktów i nie ma już szans na tytuł, ponieważ nawet jeśli wygrałby dwa ostatnie wyścigi, a Marquez nie zdobył punktów, to #93 ma już sześć wygranych, a #25 miałby ich pięć. Z walki o mistrzostwo wypadł też Valentino Rossi i Dani Pedrosa. Pełną klasyfikację sezonu można zobaczyć POD TYM LINKIEM. Kolejny wyścig już za tydzień – będzie to GP Malezji na Phillip Island.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Wyniki wyścigu MotoGP o GP Australii na torze Phillip Island:
1.
Marc Marquez ESP Repsol Honda (RC213V) 40m 49.772s

2. Valentino Rossi ITA Movistar Yamaha (YZR-M1) 40m 51.571s
3. Maverick Viñales ESP Movistar Yamaha (YZR-M1) 40m 51.598s
4. Johann Zarco FRA Monster Yamaha Tech3 (YZR-M1)* 40m 51.614s
5. Cal Crutchlow GBR LCR Honda (RC213V) 40m 53.617s
6. Andrea Iannone ITA Suzuki Ecstar (GSX-RR) 40m 53.643s
7. Jack Miller AUS EG 0,0 Marc VDS (RC213V) 40m 55.391s
8. Alex Rins ESP Suzuki Ecstar (GSX-RR)* 41m 1.980s
9. Pol Espargaro ESP Red Bull KTM Factory (RC16) 41m 6.023s
10. Bradley Smith GBR Red Bull KTM Factory (RC16) 41m 6.034s
11. Scott Redding GBR Octo Pramac (GP16) 41m 11.424s
12. Dani Pedrosa ESP Repsol Honda (RC213V) 41m 11.440s
13. Andrea Dovizioso ITA Ducati Team (GP17) 41m 11.464s
14. Karel Abraham CZE Pull&Bear Aspar (GP15) 41m 15.882s
15. Jorge Lorenzo ESP Ducati Team (GP17) 41m 15.940s
16. Tito Rabat ESP EG 0,0 Marc VDS (RC213V) 41m 16.024s
17. Alvaro Bautista ESP Pull&Bear Aspar (GP16) 41m 26.149s
18. Loris Baz FRA Reale Avintia (GP15) 41m 29.426s
19. Sam Lowes GBR Factory Aprilia Gresini (RS-GP)* 41m 30.172s
20. Hector Barbera ESP Reale Avintia (GP16) 41m 35.673s
21. Danilo Petrucci ITA Octo Pramac (GP17) 41m 38.540s
22. Broc Parkes JPN Monster Yamaha Tech3 (YZR-M1) 41m 47.483s
Aleix Espargaro ESP Factory Aprilia Gresini (RS-GP) DNF

Źródło: crash.net

Czy GP Australii było najlepszym wyścigiem tego sezonu?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

AUTOR: sdnowy

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 79

    • Nie szalony ale jeden z najlepszych w tym sezonie (jeśli nie najlepszy) i najważniejsze że suchy a to pozwoliło oglądać walkę a nie przypadkowość.

      1/ MM – best of the best
      2/ Vale – najwspanialsza niespodzianka dnia :-))))
      3/ Vińales – dla mnie słabo
      4/ Zarco – C U D O W N I E !!!!!!
      5/ AI i JM – ponad standardowo i bez gleby
      6/ Dovi – chyba już wyczerpał limit szczęścia i farta na ten sezon (chociaż w Malezji ma padać więc wszystko znowu w rękach przypadku). Ą tak swoją drogą aby tak dać się wyprzedzić Reddingowi i Pedrosie kilka metrów przed metą to trochę obciach dla kogoś walczącego o MŚ.

      Ogólnie wrażenie – niesamowity, twardy, męski i bezkompromisowy wyścig. Oby takich więcej :-))
      Zresztą wszystkie wyścigi dziś były super.

  1. Najwiekszy wygranym bez watpienia Marquez juz lepiej nie moglo sie ulozyc dla niego.

    A I CYGANKA MIALA RACJE ;)

  2. Marquez pojechał mistrzowski wyścig. Dosłownie. A Dovizioso jedynym błędem stracił szansę na tytuł. To co wyczyniał Zarco to było coś niesamowitego, faktycznie, porównanie z Marquezem z 2013 było mega trafne. No i wmieszanie się tam Iannone było niezłe, spodziewałam się, że będzie z całych sił próbował gonić za Marquezem po tym, jak ten wczoraj zrobił z niego wała na cały świat :)

    • Zarco, owszem, ale kto dziś przyjechał na 2 miejscu wygrywając = summa summarum = bitwę?
      Vale powiedział, że by przyjechać na 2 miejscu musiał być „głupszy” niż pozostali. Aż dziw, że nikt nie upadł. Gdyby nie ciągle brawurowo kontrujący JZ, VR i MV mogli powoalczyć z MM o pierwsze miejsce.

      Lap 22
      93 1’30.283
      46 1’30.194 0.202
      5 1’30.112 0.246

      Lap 23
      93 1’30.001
      5 1’30.392 0.637
      46 1’30.603 0.804

      93 1’30.191
      46 1’30.282 0.895
      5 1’30.491 0.937

      Widać , że Rossi miał tempo na poziomie 1.30.2 i to na pośredniej oponie w końcówce wyścigu.

  3. warto było wstać !!!! :):):) jeden z lepszych wyścigów w historii :):):) tyłu zawodników w walce o podium do samego końca dawno nie było RESPECT !!!! szkoda, że #93 nie bawił się do końca :):):) jedyny (moim zdaniem) negatyw dzisiaj to … postawa realizatora :(:(:( z całym szacunkiem dla #04 i jego pozycji w mistrzosteach, przy takiej walce o czołowe pozycje pokazywanie tak długo zawodnika jadącego samotnie na 10-11 pozycji to chyba lekka przesada, podobnie jak pokazywanie mechaników repsol w momencie kiedy trzech zawodników wjeżdża na kreskę walcząc o drugą pozycję :( niestety słabe ducati, szczególnie Jorge :(:(:( ale ogólnie świetny wyścig, i czym świadczyły …. ślady gumy na kombinezonach :):):) oby tak w ostatnich dwóch rundach !!!!

  4. To była prawdziwa wojna… aż dziwne, że szalona czołówka dojechała w komplecie. Dzisiaj określenie sport kontaktowy nabrało nowego znaczenia. Tym razem nie motocykl się liczył a umiejętności. Phillip Island pokazał kto jest najlepszym zawodnikiem… i jak wyrównana jest stawka. Mimo wszystko brawa dla Daniego za dołożenie cegiełki do Mistrzostwa.

  5. PeBe zgadzam się ze wszystkim co piszesz. Realizator dał strasznie ciała! Walka przed kreską a ten pokazuje cieszących się mechaników! Moje wkurzenie sięgnęło zenitu. Dobrze, że była powtórka.

  6. Kapitalny wyścig, ale szkoda tego błędu Doviego…

  7. Cały wyścig oglądałem na stojąco. Zupełnie niesamowity. Dobrze że w czołówce nie było Lorka bo by chłopak zawału dostał.
    Ja mam tylko ciagle jedną myśl – po co w stawce zespołów fabrycznych jest ktoś taki jak Pedrosa. Nawet nie jest w stanie zbliżyć się do 93. To jest jakiś mafijny układ – tyle lat i nic.

    • Pedrosa jest najlepszym zawodnikiem bez tytułu mistrzowskiego w królewskiej kategorii. Owszem to pechowiec (masa kontuzji w całej karierze) a i warunki fizyczne często utrudniają mu zadanie. Ale wystarczy prześledzić jego karierę. Miał wyniki i w tym sezonie wielokrotnie zbliżał się do MM, a i był przed całą stawką. Mokra Japonia i zimna Australia kiepsko wyglądały, ale czy przez ich pryzmat oceniasz cały sezon? Dla przypomnienia 5 w Katarze (MM 4), Argentyny obaj nie ukończyli, 3 w Ameryce, MM wiadomo :), Jerez 1, Francja 3 (MM niestety nie dojechał podobnie jak Rossi…), Włochy były pechowe, ale Katalonia to już nr 3, Assen mokre niestety (ale fabryczny MV się położył, a Lorenzo ledwo w 15 zmieścił), Sachsenring powrót na 3, Brno 2, Austria 3, Silverstone 7, Misano wprawdzie słabo, ale pełna rehabilitacja w Aragonii (2). Poza tym w 2016 poz. 6, 2015 – 4, 2014 – 4, 2013 – 3, 2012 – 2, 2011 – 4, 2010 – 2, 2009 – 3, 2008 – 3, 2007 – 2, 2006 – 5 :) Poza ubiegłym rokiem top 5 :) Jak dla mnie te wyniki wcale nie wyglądają na układ mafijny a na solidnie wypracowane wyniki czołowego zawodnika. Ale trzeba śledzić cały sezon a nie tylko 2 ostatnie wyścigi. Proponuję jeszcze zerknąć na pozycje fabrycznych, których nie wymieniłam, nie tylko w tym sezonie ale w ich karierze, zgodnie z Twoim tokiem rozumowanie, już dawno wielu z nich powinno wylecieć z fabrycznych teamów, w tym nawet taka legenda jak Rossi :)

      • Ja bym stawiał jednak na układ mafijny, choć śmierdzi tu również włoskim łapownictwem

        ;)

      • Kodeks Samuraja wyklucza takie insynuacje :)
        Co nie zmienia faktu, że go uwielbiam i jestem wdzięczna za zmuszenie do wykonania analizy jego startów. Całkiem dobrze wyglądają i było co powspominać.
        A koniec końców i tak wygra zesłany przez kosmitów MM :D

      • Zgadzam się z Tobą całym sercem :)

      • A ja mam kodeks Ninja!
        ;)

        A tak serio, to oczywiście, że Daniel jest najlepszym przykładem, jak świetnie zapowiadający się i niesamowicie utalentowany zawodnik pozostaje bez tytułu MGP, i tak pozostanie, bo chłopak jednak mimo kilku przebłysków w tym sezonie, raczej jest na powolnym schodzeniu z wysokiego poziomu – pojawił się Zarco, Viniales, którzy są młodzi i głodni sukcesu, nie wiadomo co z Lorenzo na Ducati, ale jest lepszym zawodnikiem niż Dani bez dwóch zdań, jest przeciez Rossi, jest i MM – kazdy z nich daje z siebie wszystko. Dani odkąd pamietam, miał super talent, ale na tym się kończyła zabawa, stąd czasem wydaje się dośc męczące oglądanie zawodnika, którzy nie walczy, a po prostu jeździ – to od strony kibica. A mimo, ze układ mafijny pasuje Hondze i Marquezowi i to się Repsolowi opłaca, bo wszytsko gra, to chciałoby się zmian, świeżości, zagrać przeciw mafii etc – wiesz o co chodzi ;)

      • Jestem pod wrażeniem Twojej analizy. Fakt w wynikach nie wyglada to źle jednak zwróć uwagę na fakt, że to jest facet który w 99% jest tłem. Był Stoner – zdobył mistrza, jest Marquez – regularnie mistrz. Daniela nie ma i nie będzie.
        Uważam po prostu że facet przez tyle lat naprawdę nic wielkiego nie zrobił i nie jest typem wojownika takim jak przykładowo Cal. Mam kilku znajomych Hiszpanów i od nich dowiedziałem się, że Daniel ma ksywkę pussy. No coś w tym jest.

    • Zdaję sobie z tego sprawę i coś czuję, że układ mafijny czeka tylko na wygaśnięcie jego kontraktu i tytuł dla młodego M w 2ce. Taki hondowski dream team. Ale póki co następny sezon jeszcze przed Danim a ja nie tracę nadziei ;) poza tym nie wykluczam opcji jego przejścia na emeryturę do innego zespołu. Kto wie, może w końcu moto zrobią pod niego. A na świeżą krew zawsze się znajdzie miejsce. Jest wielu zawodników, którzy nie mają takich osiągnięć i męczą się czekając na upragnione zastępstwa ;)

      • A ja nie tracę nadziei, że zobaczę Pedrosę na Suzuki. Mały, krótki motocykl mógłby mu fajnie przypasować.

      • Zgadzam się, że Suzuki mogłoby mu przypasować i lojalnie będę trzymać kciuki za niego. Może i nie jest wojownikiem tak wyrazistym jak MM czy wywrotowiec Cal /aż dziw że dzisiaj dojechał/ ale nie nazwałabym go tłem. Tak samo można ocenić Doviego a tu proszę jaka niespodzianka. Nie wszyscy muszą byc maniakami ;) miejsce sie znajdzie i dla maruderów i dla gburów to i dla Daniego, przynajmniej jest o czym dyskutować :) Owszem tytułu nie zdobył jak Marquez czy Stoner ale był blisko. Nie raz. Pechowe szczęście do kontuzji i tyle. No i Marqez na dokładkę ;) bo talentu i woli walki mu nie odmówię ze względu na wyniki i powroty po tych wszystkich kontuzjach. Podsumowując przydługą mowę końcową – zobaczymy co pokaże w przyszłym sezonie :) A i w tym trzymam kciuki za poz. nr 4 ;)

  8. Wow! Kto jeszcze śpi niech żałuje! Ale bitwa! Zarco dzisiaj sobie poużywał na kim tylko mógł, ale dziś chyba nikt nie będzie się czepiał, choć akurat Marquez miał sporo szczęścia, ze skończyło się na uszkodzonym zadupku, a nie w żwirze. Stary człowiek i może ,,być głupszym od nich i agresywniejszym” ha ha niezłe podsumowanie wyścigu. Szkoda, że nie było tam Doviego, 33 pkt straty to całkiem sporo. No i Pedrosa pomógł koledze z zespołu. Niewiele, ale jednak:D Najlepsze jest jednak to, że tylko Aleix nie dojechał (i to po swoim błędzie) a walka była na żyletki.

  9. Warto było wstać i obejrzeć. Coś niesamowitego, co za jatka! Już bałem się, że Marquez „spuchnie” i odpuści z uwagi na punkty. Na szczęście widok Ianone przed nim podziałał motywująco hahaha. Marc to prawdziwy dzik. Nie umniejszając innym (bo też jechali niesamowicie) to właśnie 93 pokazał dziś kto rządzi gdy trzeba na łokcie ;P Ciekawe jak wyglądałaby dziś walka, gdyby motocykle wyposażone były w skrzydełka poprzednich konstrukcji . Pewnie latałyby w powietrzu ;P

  10. No to Dovizioso już raczej odpadł z walki o mistrzostwo. Ale tak jak pisałem – on już jest bohaterem tego sezonu.

    Wyścig ogólnie… brak słów, ale w pozytywnym znaczeniu. Miller w końcu się przełamał, ale u siebie on zawsze jest dobry.

  11. Proszę państwa … Marc Márquez !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Dziękuje skończyłem !!! ;)

  12. Szkoda, że Zarco nie potrafił na ostatnich okrążeniach nieco pomyśleć i zamiast bić się z Rossim to poholować się za nim przez dwa kółka i powalczyć wtedy całą czwórką o pełne podium.

    Wyprzedzanie Iannone będzie się śniło Vinialesowi do końca sezonu, ale Andrea dwa lata temu ten sam numer zrobił na Rossim i Marquezie jednocześnie. Fajnie widzieć, że Suzuki zabanglało. Iannone mimo, że jest dupkiem i raptusem to talent ma.

    Wyspa Filipa nigdy nie zawodzi gdy jest sucho :)

  13. Najlepszy wyścig sezonu!
    Marquez już bardzo blisko…
    Miłe zaskoczenie – Yamahy
    In minus – Ducaty
    Legenda nie daje się młodym wilczkom :-)

  14. Hej. wszystkim ! macie link do strony gdzie bedzie można poogladac powtorkę w dobrej jakosci ??? bo ogladanie tych relacji na you tube już mnie trafia…

  15. Po wyścigu,miny Vale i Marquez:uśmiechnięci od ucha do ucha,bawili się doskonale,nikt do nikogo nie miał pretensji,nawet do Zarco. A Viniales?heh,cały szacunek do gościa straciłem.GBUR i tyle.Warto było wstać o 3.30,hehehe,wyścig kozak.

  16. Liczyłem ze Vale na pośredniej tylnej bedzie mocniejszy w końcówce wyścigu a jednak sie pomyliłem, cyba softy sie slabo zużwały.

  17. Ja pierdzielę, ale jazda! :) To było chore co oni tam wyprawiali :D

    Rozczarowaniem wyścigu zdecydowanie Pedrosa, który na takim torze, na Hondzie, powinien był walczyć w ekipie tych chorych z przodu! ;)

    Nie ma się co czepiać Doviego, czy Lorka, bo to Ducati, choć stabilne, to na tym torze to tylko wielka i ciężka kobyła, która ze skrzydłami na mokrym dostaje skrzydeł, więc przyzwyczajeni ostatnimi występami na mokrym, chyba niektórzy zbyt jeden do jednego chcieliby życia na krętym torze Filipa.

    Trzymałem tak mocno kciuki, żeby się tylko nie przewracali, że chyba do ortopedy będę musiał się zgłosić, ale Stary Szparag i tak poszedł jak zły, więc chyba powinienem był ściskać do złamania… ;)

    Kocham gościa z numerem 93 :) i jak mądrze to rozegrał, ale wielki szacun dla fabryki Yamahy za fajny come back – myślę, że Viniales miał potencjał na równą końcówkę z MM

    Zarco trzeba w kaftanie bezpieczeństwa na tor wypuszczać – mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będzie… będzie bardziej zrównoważony ;) ale uwielbiam go chyba od razu po Marquezie ;)

    • Fajny opis zapodałeś :) ja pomimo banu żony na wykrzki, podskoki i cytuje „inne nienormalne zachowania psycholu ;)” nie wytrzymałem dzisiaj, a córka lat 4 była uśmiechnięta, choć nieco obrażona, że nie układaliśmy puzli tylko, motóry i znowu motóry. Myślę, że i Vale miał dziś tempo by pozostać z Markiem do końca…który rozegrał to po mistrzowsku uciekając od tego „całego bałaganu” do przodu.

      • Super! już lubię Twoją żonę – chyba czuje klimat ;)
        Oj, elektrycerz, nie wiem czy Vale zasługuje na takiego fana jak Ty… ;) Jestes z nim cały czas, monitorujesz co i jak się da, walczysz o niego etc
        Marnujesz się w tym obozie – czas na dobrą zmianę ;) ;P

        Co do tempa, możesz mieć rację – Rossi pojechał świetny wyścig, to fakt, a kiedyś przecież tu rządził i dzielił, więc kto wie kto wie… a Yamaha… co oni zrobili, że tak pojechali w ogóle? :) Szok! :)

        A tak serio, niedziela to zdecydowanie czas na puzle – mam nadzieję, że się rehabilitujesz ;)

      • @lukasso – Też ją lubię, poznaliśmy się dzięki moto (chociaż raz Honda się na coś przydała ;))…i nie żałuję (choć bywa ciężko).

        Tak, Yamahy dziś dobrze brzmiały i zbudowały niemal idealną scenę, gdyby nie ten….geniusz na Hondzie :)
        Z córką wybudowaliśmy improwizowany, wizjonerski budynek kolejowy i tory z duplo klocków w stylu= brawo My, wiec pójdę spać spokojnie.

        Mówisz czas na zmianę? Tak, zastanawiałem się wielokrotnie, jak to jest z tą lojalnością i wiernością i dla-czego … (w czym nie jestem odosobniony nie z uwagi na osobę „idola”, a samo odniesienie). Mam kilka teorii na ten temat, ale wszystkie sprowadzają się w konkluzji do stwierdzenia, że pomaga to w budowaniu spójnego obrazu, tożsamości, ja…w męczącej zmienności strumienia świadomości. Zmiana, jest możliwa na poziomie racjonalnym (logicznym), choć bardzo trudna (trzeba wyjść na meta poziom) i na tym poziomie MM93 jest u mnie na pierwszym miejscu…jednak w systemach białkowych (homo sapiens) pamięć emocji przechowuję się zdecydowanie trwalej i mocniej niż logika 0 i 1-nek.
        Czy kogoś w ogóle interesuje to intelektiualizowanie się kiedy masz sekundę by stanąć murem za córką, synem, kumplem.. choć wiesz że w danej sytuacji nie mają racji? To wszystko, co teraz powiedziałem a „życzliwi” nazwą pierdoleniem, nie przeszkadza mi w cieszeniu się życiem i takim jak dzisiejszy wyścigiem jak dziecko…ale kiedy wstaje księżyc, wiem, że nie ma i nie może być pewności…

      • No to poleciałeś w kosmos elektrycerz. Ja też tak chcęeęęeęęę :-))))))))))))

      • elektrycerz nie daj się tym podszeptom gadziego języka ;). Właśnie to określa nas jako prawdziwych fanów, że nie idziemy po linii najmniejszego oporu. I że jak tylko kończą się sukcesy to przeskakujemy tam gdzie łatwiej o pozytywne emocje.

      • @elektrycerz – coś w tych Hondach musi być – ja też kiedyś miałem podobną historię ;)
        Honda, to Honda :)

        Co do lojalności i Twoich rozterek, to bardzo Cię szanuję za to i fajnie, że trzymasz sztamę z kim uważasz za słuszne, nawet jeśli musisz sobie czasem tłumaczyć nierówności „walki” z organiką :) Jednak ja jestem jednym z tych jego byłych wielkich fanów (co chyba wiesz, bo już mówiłem), którzy byli karmieni Rossim od końca 500tek, a jego geniusz w przytłaczający sposób gasił wszystko dookoła, i to w taki sposób, że „pamięć emocji” towarzyszyła mi i to przez kilka ładnych lat – ja pamiętam te żółte lata i miło je wspominam. Dzisiaj jestem szczęśliwym człowiekiem, który też potrafi się cieszyć z wyścigu jak dziecko – czyli podobnie jak Ty :) Ale już bez tego uzależnienia ;) Co chcę powiedzieć? Czasem „organika” jest naszym kolejnym zadaniem do wykonania (pokonania?) w naszym życiu, czyli da się ;) :)

        Co do ” że pomaga to w budowaniu spójnego obrazu, tożsamości, ja…w męczącej zmienności strumienia świadomości”
        – to właśnie ta spójność z „ja”, nie pozwoliła mi zostać w żółtym obozie – czyli myślę, że można zostać wiernym i lojalnym (ale co ważne i najważniejsze czasem – wobec siebie), przechodząc do/na inną drogę myślenia, a czasem myślę, że wraz z rozwojem tej tożsamości powinniśmy, czy musimy to zrobić, bo inaczej nie zachowamy spójności z „ja”.

        Także tak to u mnie wyglądało przy świetle księżyca, nie rozwlekając już bardziej tematu ;)

  18. Wyścig świetny. Kiedy już myślałem, że pozycja Lorenzo będzie porażką to Dovizioso stracił dwie pozycje tuż przed metą… Całkowita klęska Ducati. Szkoda, że Miller częściej nie potrafi być tak szybkim.

  19. Wielkie brawa dla całej czołówki, piękny spektakl. Świetne i sportowe zachowanie po zakończonym wyścigu, żadnych lamentów i żali, tylko radość z walki i gratulacje.

    Niestety poprzeczka była zbyt wysoko zawieszona dla pseudo fanów Rossiego (tak podejrzewam), gwizdy na podium były zdecydowanie nie na miejscu. Przykro mi, że VR nawet nie próbuje zapanować nad tą hołotą.

    • Jak to nie próbuje, bił mocne brawa Marquezowi i przybił w parc ferme mocną pionę…ale zostawmy to szkoda się kłócić

      • Kłócić się nie mam zamiaru. Zachowanie Rossiego jak najbardziej w porządku i nie chodzi mi o to, że podjudza fanów, bo już tego nie robi, zachowuje się dorośle i odpowiedzialne, brawa dla niego.

        Chodzi o to, że wg. mnie powinien wydać jakiś oficjalny komunikat czy coś podobnego, bo zachowanie niektórych kibiców nie przystoi ludziom na poziomie. Rozumiem, że można wygwizdać zawodnika który coś zrobił w danym wyścigu, ale gwizdać na kogoś dla zasady jak to miało miejsce w przypadku 93 czy 99

  20. Niesamowity wyścig. Taka ilość wyprzedzeń i walki ramię w ramię to coś co my kibice uwielbiamy najbardziej, a i sami zawodnicy chyba również, zwłaszcza Rossi z Marquezem im chyba takie coś najbardziej pasuje. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego jak poprawiła się Yamaha bo nie oszukujmy się ale cały ten weekend począwszy od treningów aż po kwalifikacje był bardzo słaby, zwłaszcza w wykonaniu Rossiego. Zapewne to dzięki temu, że mieliśmy suchy wyścig bo w takich warunkach Yamahy zawsze spisują się bardzo dobrze. Myślałem, że dzięki pośredniej oponie Rossi w końcówce będzie miał przewagę ale widocznie miękkie mieszanki nie zużywały się tak bardzo dzięki czemu wszyscy mieli nie mal równe tempo do samego końca, ale w przypadku Rossiego z racji jego gabarytów miękka przednia opona nie zdałaby egzaminu. Trochę szkoda, że w końcówce tak się nagminnie wyprzedzali zamiast gonić 93 bo dzięki temu walka o zwycięstwo toczyłaby się do samego końca, a tak nie dość, że Marquez im odjechał to jeszcze dojechał do nich Vińales i Zarco stracił miejsce na podium ale mimo wszystko wyścig był świetny. Podobno w innych klasach też było bardo ciekawie. Wie ktoś gdzie można obejrzeć powtórki w dobrej jakości?

  21. Szkoda bardzo Doviego, bardzo liczyłem na jego podium ;( Samego zaś wyścigu nie widziałem. Czy ktoś zna link gdzie można obejrzeć powtórkę całego wyścigu?

  22. hmm Rossi to już nie miał matematycznych szans przed tym wyścigiem – 76 pkt straty :)

  23. Niezwykły wyścig i te wariaty na torze sprawiły, że był kosmos! :) Te walki, wpychanie się pod ramię i poobcierane kombi to to, co kocham w ściganiu i co przyprawia o ciarki <3 Genialne zwycięstwo MM, niezłe Yamahy i niesamowity Zarco, Iannone i Miller, aż szkoda, że żaden z nich nie jest na podium ;p Czulam jakoś, że Dovizioso wymięknie, a i nadal nie mogę się nadziwić co tam robi Pedrosa…?

    • Ale przyznaj Kaska „Stary Szparag” (kradnę od @lukasso :D) dziś pokazał młodzieńczy pazur i wcale nie narzeka, wręcz przeciwnie.

      • Elektrycerz, haha stary szparag, to Rossi? ;d No dzisiaj był niesamowity na torze tak jak cała czołówka, dziś w wyścigu nie było najlepszego, sami kosmici! Mega emocje i walka, a najlepsze do tego te poobcierane kombi chłopaków, chętnie na pamiątkę bym jakiś chciała ;p No i VR nie narzekał na Zarco i Iannone, sam stwierdził, że tak się właśnie ściga, to już było spoko ;p A Dovizioso nie dał rady, tak jak myślałam, chociaż i tak jest mniej nijaki od ugrzecznionego Pedrosy, który powinien zrobić miejsce na RCV dla kogoś lepszego ;p

      • Jeżeli się nie mylę. to lukasso chodziło o Aleixa Espargaro a nie VR ;)

      • @tooya – po 2 godzinnej analizie tych dwóch słów, jestem skłonny uznać Twoja rację ;)
        Ale moim zdaniem do Rossiego to bardzo dobrze pasuje, jest wysoki (jak na motocyklistę) i chudy ja szparag… :)
        Poza tym wyszło, że jak chcemy coś bardzo zobaczyć, usłyszeć to widzimy i słyszymy ;)

      • Tak, chodziło o Aleixa, ale w sumie zaśmiałem się, że Rossi został pod to podciągnięty i nawet mi się to podoba :D
        Także elektrycerz, nie wszytko stracone – Stary Żółty Szparag może zostać przy Rossim ;)

        Starego Szparaga (i Młodego) z kolei ja wziąłem od polersta, co bardzo mi się spodobało :)

  24. Niesamowite emocje i pazury zjedzone do samej skóry. Jedyny smutek to fakt, że zawodnik i team, któremu tak bardzo i szczerze nie kibicuję są razem tacy dobrzy. Jak tak dalej pójdzie trzeba będzie przejść na szachy bo ciągle i stale tej wyszczerzonej japy jokera oglądać nie idzie.

  25. Ma ktoś nagrany wyścig w dobrej jakości? Zostawiłbym sobie na pamiątkę :).

  26. Zawiedziony kompletnie wynikami, więc pojadę po realizatorach – kolejny raz pokazują cieszących się mechaników zwycięskiego kierowcy, gdy trwa walka o 2/3 miejsce, czemu ma to służyć? Niech już nawet zrobię podzielony ekran, bo głupio się dowiadywać, że Vinales jednak wygrał z Zarco, nie widząc tego :/

    • Ale jak to zawiedziony wynikami? To atrakcyjność wyścigu się już nie liczy? Jak dla mnie wyniki bardzo ciekawe.

      Co do reszty Twojego postu absolutnie się zgadzam. Żenujący popis braku profesjonalizmu realizatorów przekazu…

      • Liczy się, ale w ostatecznym rozrachunku nie będę miło tego wyścigu wspominał. Mieliśmy już świetne wyścigi jak te w Austrii, Japonii, Assen, które atrakcyjnością wcale nie ulegały :)

      • A, no i zapomniałbym o Le Mans – osobiście dla mnie najlepszy wyścig w tym roku, chyba głównie przez dramaturgię ostatniego okrążenia, mimo że mój faworyt przegrał.

  27. Czy mógłby ktoś poratować linkiem do wyścigu z polskim komentarzem?

  28. Liczę na to, że realizator transmisji nasłuchał się dziś za „zdemolowanie” wjazdu na metę uczestników podium. Rozważał zapewne na żywo co tu pokazać czy to co zazwyczaj (szablon realizatora) czyli wiszące małpy na ogrodzeniu czy może walkę o drugie miejsce, wybrał małpy…
    Jestem przekonany, że więcej takiego manewru przy takich akcjach na torze już nie wykona.

  29. Jak zrozumieć to myślenie realizatora transmisji ???? Przecież zdecydowana większość z nas mając do wyboru dwie sytuacje (małpy na ogrodzeniu vs wjazd na metę pozostałych zawodników) wybrałaby tę drugą. Kto lub co za tym stoi, że pokazywana jest jednak sytuacja pierwsza nie potrafię zrozumieć.

    • Show rządzi się swoimi prawami i tyle :). Kto jak kto, ale my Polacy, już dobrze wiemy że w show nie chodzi o wielką widownię ale o to żeby kamera pokazywała jeden, dwa rządki cieszących się ludzi :). Jak dla mnie to właśnie wyścigi poza Europą i USA są zwykle słabiej zrealizowane, często nawet widać że realizator nie może czy nie potrafi pokazać powtórki z jakiegoś wydarzenia na torze co w wyścigach „perfekcyjnych” jest wręcz naturalne.
      Oprócz momentu przejazdu przez metę to było jeszcze kilka wpadek, np. namiętne pokazywanie Doviego w momencie gdy coś się działo w grupie prowadzącej. Mnie także do strzału adrenaliny doprowadza pokazywanie samego startu – bardzo często jest tak że kamera patrzy kompletnie pod bezsensownym kątem, widać jak motocykle startują, a potem albo nie widać wzajemnego położenia zawodników na torze względem siebie albo czołowka znika z przodu a my oglądamy „ogony” czekając na to co „pojawi” się po przełączeniu kamer i w sumie na to „kto wyjedzie pierwszy z zakrętu”.
      Ale żeby nie było aż tak źle to trzeba też przyznać że realizator z wielkim zaangażowaniem wyłowił powtórki do chyba każdej szramy na pokazywanych kombinezonach czy miejsc uderzeń w plastiki motocykli. To akurat było wg mnie bardzo dobrze zrobione :).

  30. Z racji że ostatnie GP było nadzwyczaj widowiskowe ustawiłem pobieranie „na mój koszt” z folderu MotoGP 2017 więc pierwsze 6 osób (limit 6GB) może sobie pobrać ostatni wyścig (lub każdy inny z tego sezonu) za free. Przypomnę nick : hrc_93

  31. A tak z innej beczki, czy ktoś zwrócił uwagę na wynik Karela Abrahama? Heh dojechał między Doviziozo a Lorenzo, chyba jeden z lepszych wyścigów w tym sezonie w wykonaniu Karela

  32. A ja uważam że całe towarzystwo niepotrzebnie wmieszało się w walkę o mistrzostwo między 93 i 04. To tak można się często wyprzedzać (i spowalniać, i robić na złość)?? Ja tylko czekałem jak MM noga spadnie z podnóżka.

    • Dovi „walczył w 2-giej dziesiątce” a Mark miał wszystko w swoich rękach, ale aluzju panjał, choć moim zdaniem nadużywasz analogii men :)

      • @elektrycerz : Analogia nadużywa się sama человек – jeden pretendent do mistrza walczy, wyprzedza, drugi kwęka że mu ktoś przeszkadza. Ale tak to jest gdy tytuł dla jednego jest wciąż wynikiem/wypadkową dobrej jazdy, rywalizacji i zabawy na torze, dla drugiego przestało tym być, a tytuł stał się celem samym w sobie (dźwiganiem historii). Nie wiem czy to refleksja po 2015 r. czy fakt że w tym sezonie Rossi przestał się liczyć w wyścigu o tytuł że jest więcej luzu w jego zachowaniu ale i w kilku milionach spodni (i spódniczek również). Bo w komentarzach powyżej raz pojawiła się refleksja że Marquez w takim stylu i przy takim ryzyku walczy w Australii wciąż o tytuł z Dovim , a jakże na 10-12 pozycji . Rossi w analogicznej sytuacji byłby przez fanów traktowany jak porcelana/nietykalny. Tyle analogii.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
138 zapytań w 4,198 sek