Home / MotoGP / Lorenzo: Ducati to wciąż nie jest mój motocykl

Lorenzo: Ducati to wciąż nie jest mój motocykl

Choć mijają kolejne miesiące, Jorge Lorenzo wciąż nie czuje się na Desmosedici tak komfortowo, jak by tego chciał. Hiszpan po ostatnich testach przedsezonowych uplasował się dopiero na 10. pozycji w tabeli z czasami, tracąc 0.3s do Andrei Dovizioso, wicemistrza świata z Ducati. Przed #99 znalazł się także czołowy satelicki zawodnik Pramac Ducati, Danilo Petrucci.

„Mieliśmy dopiero zaledwie trzy serie testów, więc to początek ewolucji w tej fazie sezonu. Mamy tego powodu jeszcze duży margines na poprawki w przyszłości. Wciąż nie czuję, aby ten motocykl był dla mnie czymś naturalnym. Nie czuję, aby to był naprawdę mój motocykl. To kwestia zrozumienia, jakie są najlepsze ustawienia, najlepsza ich kombinacja dla mojej jazdy. Kiedy to się wydarzy, będę walczył na szczycie, o zwycięstwa i dobre wyniki.” – powiedział Jorge Lorenzo na zakończenie testów w Katarze.

Kliknij, aby pominąć reklamy

„Zrobiliśmy ewidentny krok do przodu w porównaniu do ubiegłego roku, ale także i reszta stawki się poprawiła. Honda mocno ulepszyła silnik, Suzuki także radzi sobie bardzo dobrze, podobnie jak Yamaha, co pokazali zawodnicy. Maszyna jest konkurencyjna, ale każdy zawodnik potrzebuje indywidualnych ustawień. Musimy zrozumieć, co jest dla nas dobre, jaka jest ergonomia motocykla. W tej kategorii wyścigowej rozwój motocykla nigdy się nie zatrzymuje. Zawsze musisz walczyć o kolejne ułamki sekundy, w każdym miesiącu.” – dodał hiszpański zawodnik, który jest na dobrej drodze do przedłużenia kontraktu z Ducati.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Źródło: motorsport.com

Czy Jorge Lorenzo stanie na podium w GP Kataru?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 15

  1. Jakoś tak mam dziwne przeczucie że Zarco poradziłby sobie z tym Ducati. Może Ducati też to dostrzeże i z JL lub AD podpisze tylko jedno sezonowy kontrakt i na przyszły sezon da szansę Zarco w miejsce AD lub JL :-)) To by się działo gdyby Zarco tak jak Stoner siegnął po MŚ w barwach Duacti oj by się działo :-))

    Z drugiej strony na ten sezon daję JL duży kredyt zaufania. Moim zdaniem tylko lamentuje ale jak przyjdzie co do czego to się jednak ogarnie i da czadu :-))

    • Patrząc na różnego rodzaju debiuty w stajni Ducati to jakoś tego nie widzę. Wygląda to raczej tak, że zaadoptowanie się do motocykla zajmuje sporo czasu. Od czasu Stonera nikt nie usiadł na Ducati i nie zaczął seryjnie wygrywać. A było takich sporo: Hayden, Crutchlow, Iannone, Dovizioso, Rossi. Nie sądzę by Zarco miał o tyle większy talent od wymienionych. Właściwie to nie sądzę by nawet najlepszy debiutant od dekady, zawodnik ponadprzeciętnie utalentowany czyli Marc Marquez dałby radę.

      • Tu nie chodzi o posiadanie talentu, ale po prostu dopasowanie do maszyny.

        • Staram się nie myśleć w kategoriach dopasowania do maszyny, bo w mojej opinii to skrót myślowy, który jest używany kiedy jakiś zawodnik po prostu dobrze i naturalnie czuje się na jakimś sprzęcie, co pozwala mu na osiąganie dobrych wyników.
          Kasia postawiła tezę, że Zarco poradziłby sobie na Ducati, ale uzasadnia to jedynie przeczuciem. A wystarczy spojrzeć na ogólne fakty – Zarco dał się poznać do tej pory jako szybki zawodnik Yamahy, a dwóch topowych kierowców tej marki czyli Rossi i Lorenzo nie poradzili sobie z Ducati raz dwa (z czego ten drugi ma jeszcze szansę osiągnąć z Ducati sukcesy). Tym bardziej nie przekonuje mnie to przez fakt, że sam Zarco powołuje się w swoich wypowiedziach na styl jazdy Lorenzo jako ten, który sprawia, że jest szybki.
          To, że tylu zawodników przesiadło się (lub usiadło po raz pierwszy w kategorii MotoGP) na Ducati i żaden z nich nie jest w stanie zdominować mistrzostw sprawia, że coraz trudniej mi uwierzyć w taki cud, jakim był wyczyn Stonera w 2007. Bo to, że taki na przykład Jack Miller twierdzi po przesiadce na Ducati, że mu lepiej pasuje niż Honda wcale nie znaczy, że przyjdą za tym większe sukcesy.

        • Pamiętam, jak Stoner jeździł na Ducati to widać było jak ono jest narowiste, jak się pod nim szarpie, wężykuje, jak chce go zabić. I kiedyś w jednym z wywiadów spytany o ten fakt powiedział (nie jest to wierny cytat) że jemu to nie przeszkadza bo Ducati trzeba po prostu dać jechać i tyle. Powiedział to w sezonie w którym zdobył MŚ na Ducati.
          Moim zdaniem Zarco tę wypowiedź Stonera chyba słyszał bo Zarco daje po prostu motocyklowi jechać nie ważne czy z ramą 2016 czy 2017.
          Dlatego mam przekonanie że z Ducati tez by sobie poradził.
          Ale oczywiście to tylko „akademicki” spór.

      • A ja nie wierzę że MM rady by nie dał..

        • Teraz w jednej sekundzie mieści się kilkunastu zawodników, a wyścigi to często walka do ostatniego zakrętu. Teraz w mojej ocenie trzeba mieć naprawdę idealnie ustawiony motocykl. Dlatego uważam, że czasy by ktoś wskoczył na nowy motocykl i zdobył mistrzostwo minęły. Czy bezpowrotnie to się jeszcze okaże.

  2. Nie da czadu Lorenzo to maselko jak

    Niby probuje z ducata zrobic cos na podobienstwo yamahy ale nie widze tego jakos

  3. Nie da czadu Lorenzo to maselko jak Yamaha

    Niby probuje z ducata zrobic cos na podobienstwo yamahy ale nie widze tego jakos albo czujesz to odrazu albo nie.

  4. Ileż to prawdy jest w tym że sprzęt do połowa sukcesu a druga to kierowca

  5. Ehh Wypominacie JL że jest płaczek i cały czas narzeka, a sami co on nie powie to narzekacie gorzej niż stetryczały dziad. Ja jak bym kogoś szczerze nienawidził tak jak wy Lorenzo to bym nie wchodził na newsy z jego wypowiedziami.

  6. Nikt na niego nie narzeka tylko komentujemy fakty-to wszystko
    Jeśli on wciąż nie moze zrozumieć jakie sa najlepsze ustawienia to to jak to mamy odbierać? Wychodzi na to ze nie potrafi udzielić odpowiednich informacji dać danych z okrażeń inżynierom i mechanikom z Ducati

    • Przepraszam, że co? Lorenzo mówi dosyć oczywiste rzeczy, że każdy motocykl ma swoją ergonomię, która wraz z preferencjami zawodnika stanowi konkretną, najszybszą konfigurację. Nie odbieram jego wypowiedzi jako zasygnalizowanie, że z samą maszyną i jej rozwojem jest problem. Rozumiem to tak, że zarówno on, jak i jego mechanicy nie znaleźli jeszcze takiej właśnie najlepszej konfiguracji. Tylko tyle lub aż tyle.

  7. Jeśli ten news jest realnym odzwierciedleniem jego wypowiedzi to po prostu cienko go widzę

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
40 zapytań w 2,288 sek